Powód czyli przyjmujący zamówienie Dariusz F. złożył pozew o zapłatę przeciwko K. C. i R. C. , którzy oddali mu do wyremontowania łódź. Sporne w sprawie było to, czy pozwani żądali doprowadzenia łodzi do stanu używalności czy pierwotnie chodziło tylko o wymianę łożyska gimbala.  Problem powstał, gdy zaszła konieczność wykonania dodatkowych części.

Zdaniem właścicieli łodzi, powód nie wykonał żadnych czynności mających na celu naprawę łodzi i nie miał wystarczających kompetencji do wykonania tej naprawy, a łódkę bez wiedzy i zgody pozwanych oddał do warsztatu Adamowi K., który miał ją naprawić. A więc nie zapłacili mu za naprawę.

Czytaj: WSA: Umowa o dzieło nie pozbawia statusu bezrobotnego>>
 

Sąd uwzględnia powództwo

Sąd Rejonowy w Pabianicach 22 września 2020 r.,  zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 4 tys. zł z ustawowymi odsetkami.

Apelację od tego orzeczenia złożyli pozwani, zaskarżając je w części zasądzającej roszczenie na rzecz powoda wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości. Zarzucili naruszenie m.in:

  • art. 233 par. 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na dowolnej, a nie swobodnej, ocenie materiału dowodowego oraz zaniechanie jego wszechstronnego rozważenia, w szczególności pominięcie następujących ustaleń faktycznych,
  • pominięcie faktu, że powód nie wykonał żadnych czynności mających na celu naprawę łodzi i nie miał wystarczających kompetencji do wykonania tej naprawy, a łódkę bez wiedzy i zgody pozwanych oddał do warsztatu Adamowi K., który miał ją naprawić;
  • powód nie dysponował pełnomocnictwem Adama K. do dochodzenia roszczeń w jego imieniu, co powoduje, że nie należy mu się jakiekolwiek wynagrodzenie za naprawę łodzi;
  • pominięcie faktu, że powód nie przedstawił żadnych dowodów, w tym faktury czy rachunku, z których wynikałoby, że zapłacił Adamowi K. jakąkolwiek kwotę za części służące do naprawy łodzi,
  • biegły jednoznacznie wskazał, iż: „naprawa nic nie dała, łódź nie jest sprawna, żaden inspektor nie wyda atestu uprawniającego do eksploatacji”.

 

Partyk Aleksandra: Zeznania świadka ze słyszenia jako dowód w procesie cywilnym >

Sąd II instancji: Umowa mieszana

Sąd Okręgowy uznał, że apelacja pozwanych okazała się w przeważającej części niezasadna. Uznał, żer rację ma skarżący, że sąd I instancji niewłaściwie zastosował przepisy prawa materialnego, kwalifikując wiążącą strony umowę jako umowę zlecenia. - Bezsprzecznie - oddanie komuś rzeczy w celu dokonania określonych prac zmierzających do przywrócenia jej do normalnego użytku jest umową mieszaną, do której stosować należy przepisy umowy o dzieło i umowy przechowania - uznał sąd. I podkreślił, że w ramach stosunku prawnego wynikającego z umowy o dzieło podstawowym obowiązkiem przyjmującego zamówienie jest wykonanie zamówionego dzieła, a zatem osiągnięcie umówionego rezultatu. 

 

 

Dzieło nie musi być wykonane osobiście

Kodeks cywilny nie nakłada natomiast na przyjmującego zamówienie obowiązku osobistego wykonania dzieła - podkreślił Sąd Okręgowy w Łodzi. Jeśli więc strony nie zastrzegły tego wyraźnie w umowie, to przyjmujący zamówienie może więc wykonanie dzieła w części lub nawet w całości powierzyć podwykonawcy lub podwykonawcom, a tylko w wypadkach szczególnych – z uwagi na właściwość określonego świadczenia (naturalny, ścisły związek z osobą wykonawcy, np. wybitny specjalista w danej dziedzinie), bądź też ze względu na przepis ustawy – musi ono być spełnione przez dłużnika osobiście.

Mejka Anna: Opóźnienie jako przesłanka odstąpienia od umowy o dzieło na podstawie art. 635 k.c. >

Kwestia ochrony zamawiającego przed ewentualnymi szkodami wyrządzonymi przez podwykonawców w związku z wykonywaniem dzieła w art. 474 k.c., który stanowi podstawę odpowiedzialności przyjmującego zamówienie za działania lub zaniechania osób, którymi się posługuje przy wykonywaniu dzieła, jak za własne działanie lub zaniechanie.

Czytaj w LEX: Sekita Jarosław, Odszkodowania jako koszty uzyskania przychodów >

Kwota wynagrodzenia

W tej sytuacji wolą stron było określenie wynagrodzenia kosztorysowego, a więc w kwocie uzależnionej od zakresu planowanych prac. Sąd II instancji orzekł, że na zależność tę wskazuje podwyższanie go w toku wykonywania dzieła, kiedy okazało się, że dla osiągnięcia zamierzonego celu potrzebne jest poszerzenie zakresu napraw w porównaniu do pierwotnie uzgodnionego – nie zaś ryczałtowego, czyli o wysokości z góry ustalonej i niepodlegającej zwiększeniu, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac.

Sąd stwierdził, że nie zachodzą podstawy do odmowy powodowi prawa do uzyskania wynagrodzenia za umówioną pierwotnie wymianę łożyska gimbala oraz za inne prace, których konieczność wykonania ujawniła się później i których wykonanie zostało zaakceptowane przez pozwanych.

Kwota tego wynagrodzenia została ustalona przez strony na 4 tys. zł. Powód natomiast nie jest uprawniony do żądania wynagrodzenia za dalsze prace naprawcze, które zostały wykonane bez zgody zamawiających.

Łódź nie nadaje się do użytku

Uzgodniony rezultat umowy o dzieło w postaci doprowadzenia łodzi do stanu używalności nie został ostatecznie osiągnięty, gdyż w istocie osiągnięcie tego rezultatu uniemożliwiła odmowa udzielenia przez nich zgody na wykonanie niezbędnych dla osiągnięcia tego celu prac dodatkowych.

Jak zaznaczył Sąd Okręgowy w Łodzi, odmowę w takiej sytuacji zgody na wykonanie nieprzewidzianych wcześniej prac niezbędnych dla osiągnięcia uzgodnionego rezultatu umowy o dzieło należy traktować jako odstąpienie od umowy przez pozwanych. A do odstąpienia doszło z przyczyny, za którą żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi.

W takiej sytuacji przyjmującemu zamówienie należny jest ekwiwalent wartości dotychczas wykonanych prac, uzgodniony uprzednio z zamawiającymi na kwotę 4 tys. zł.

Ustalenia biegłego bez znaczenia

Sąd II instancji uznał, że nie mają wpływu na treść rozstrzygnięcia twierdzenia biegłego, że w jego ocenie osoba podejmująca się naprawy łodzi w celu przywrócenia jej do stanu normalnego funkcjonowania powinna uprzednio dokonać jej przeglądu i sporządzić zestawienie niezbędnych prac oraz kosztorys.

Sąd zgodził się z tym, że praktyka taka jest racjonalnie uzasadniona, gdyż zminimalizowałoby to możliwość ujawnienia się już w toku dokonywanej naprawy konieczności wykonania nieprzewidzianych wcześniej prac. Niemniej jednak bezsprzecznie z przepisów prawa nie wynika istnienie takiego obowiązku po stronie przyjmującego zamówienie, zaś okoliczności sprawy dają podstawę do przyjęcia, że w chwili zawarcia umowy zakres prac został określony przez zamawiających, którzy błędnie sądzili, iż konieczna będzie jedynie wymiana łożyska gimbala i nie żądali, by powód

Apelacja okazała się zasadna jedynie w zakresie rozstrzygnięcia o obowiązku zwrotu wyłożonych przez strony kosztów sądowych.

Sygnatura akt III Ca 1826/20, wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 7 marca 2022 r.

 

Adam Brzozowski, Wojciech Kocot, Elżbieta Skowrońska-Bocian

Sprawdź  
POLECAMY