Bezpłatny e-book Wdrażanie AI - system zarządzania ryzykiem zgodny z ISO i dobrymi praktykami
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Spółki deweloperskie wziąż pod kreską

Po trzecim kwartale 2009 r., 64 przedsiębiorstwa notowane na warszawskiej Giełdzie Papierw Wartościowych mogą być narażone na zwiększone ryzyko upadłości, a 94 spłki cechuje niepewna sytuacja finansowa - wnioski te płyną zanalizy firmy PricewaterhouseCoopers (PwC), przeprowadzonej dla 285 spłek notowanych na warszawskiej giełdzie w oparciu o wskaźnik Z-Score (inaczej wskaźnik Altmana), ktry umożliwia ocenę prawdopodobieństwa bankructwa firmy wciągu najbliższych 2 lat. W ostatnich miesiącach roku wciąż najbardziej zagrożona jest branża deweloperska.

- W przeciągu ostatniego roku wiele spółek obniżyło i zracjonalizowało wydatki, ograniczyło część nierentownych przedsięwzięć oraz usprawniło zarządzanie gotówką, jednak już w tej chwili widać, że niektóre z tych działań były nastawione jedynie na przeczekanie, a nie osiągnięcie głębokich zmian strategicznych - podkreśla Robert Nowak, menedżer w dziale Doradztwa Biznesowego PricewaterhouseCoopers.

Potwierdza to Jerzy Werle, Dyrektor Generalny Warbud SA, który jednocześnie zwraca uwagę na duży spadek cen budowlano-montażowych i presję rynku, co spowodowało obniżenie ratingów dla całej branży. - Przedsiębiorstwa są zakładane po to, aby zarabiać pieniądze, żadna firma nie może sobie pozwolić na dokładanie do kontraktu - mówi dla portalu WNP Jerzy Werle, Dyrektor Generalny Warbud SA. - To się może zdarzyć raz lub dwa, ale na dłuższą metę jest niemożliwe. Zdaniem naszego rozmówcy, jeżeli firma ma kolejny kontrakt wygrany poniżej kosztów to wzrasta ryzyko jej upadku i niewywiązania sie ze zobowiązań.- Były już na rynku takie przypadki i jestem przekonany, że w najbliższym czasie zaobserwujemy kilka bankructw na rynku budowlanym spowodowanych nieodpowiedzialną gonitwą w kierunku obniżania cen – przekonuje Jerzy Werle.

Jak wskazuje przedstawiciel Warbudu, obserwowany w ostatnim czasie duży spadek cen waha się od 30% do nawet 50% w stosunku do tego, co było w roku 2007 i 2008. - Spadek jest różny w zależności od tego, czy jest to budownictwo mieszkaniowe, biurowe czy drogowe – mówi Jerzy Werle. - W roku 2006, 2007 i 2008 ceny ofertowe często znacznie przewyższały kwoty, które zabezpieczył zamawiający w budżecie. Teraz jest odwrotnie, a budżety przygotowywane wcześniej, uwzględniające poziom cen z lat 2007 – 2008 są o wiele wyższe niż te oferowane przez wykonawcę.

Autor:

Polecamy książki biznesowe