Bezpłatny e-book Omówienie Polityki Rozwoju Sztucznej Inteligencji w Polsce i skutków praktycznych dla rynku
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Służebność przesyłu - po wyroku TK są już pierwsze orzeczenia korzystne dla właścicieli działek

Są już wznowienia postępowań w sprawie zasiedzenia służebności przesyłu przez przedsiębiorcę przesyłowego. Pojawiają się już pierwsze korzystne dla właścicieli nieruchomości orzeczenia, a zainteresowanie tematem nie maleje. To konsekwencja wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r.

Energetyka, słup, transformator
Źródło: iStock

Przypomnijmy: w wyroku z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16) Trybunał Konstytucyjny uznał, że narusza ustawę zasadniczą praktyka polegająca na tym, że przedsiębiorstwo energetyczne może nabyć przez zasiedzenie prawo do korzystania z prywatnej działki - czyli służebność gruntową o treści odpowiadającej służebności przesyłu - jeśli nigdy nie przeprowadzono formalnego wywłaszczenia. Wcześniej sądy często uznawały, że firmy przesyłowe nabyły to prawo przez zasiedzenie, co prowadziło do sytuacji, w której właściciel tracił możliwość swobodnego korzystania z części swojej działki bez uzyskania jakiejkolwiek rekompensaty finansowej.

Początkowo pojawiały się wątpliwości co do praktycznego znaczenia tego rozstrzygnięcia, ale obecnie coraz wyraźniej widać, że do sądów trafiają sprawy, które są jego pokłosiem. Po pięciu miesiącach nie można jeszcze mówić o utrwalonej linii orzeczniczej, ale pełnomocnicy właścicieli gruntów podają, że sądy coraz częściej sięgają po argumentację konstytucyjną i wnikliwiej analizują dopuszczalność zasiedzenia służebności w kontekście ochrony prawa własności.

Są już pierwsze orzeczenia

Jak wskazuje Agnieszka Madej, radca prawny z Kancelarii Łebek, Madej i Wspólnicy, najistotniejsze znaczenie mają jednak pierwsze prawomocne rozstrzygnięcia, w których sądy oddalają zarzut zasiedzenia i potwierdzają prawo właścicieli nieruchomości do wynagrodzenia za ograniczenie ich prawa własności.

Część sądów wprost odwołuje się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Przykładem jest postanowienie Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 17 marca 2026 r. (sygn. akt V Ca 1043/24), dotyczące napowietrznych i podziemnych linii elektroenergetycznych. Sąd nie uwzględnił zarzutu zasiedzenia i utrzymał w mocy orzeczenie o ustanowieniu odpłatnej służebności przesyłu, jednocześnie przyznając właścicielce jednorazowe wynagrodzenie przekraczające 180 tys. zł. W uzasadnieniu wprost odwołano się do rozstrzygnięcia TK (sygn. akt P 10/16), co potwierdza rosnącą rolę standardów konstytucyjnych w sprawach przesyłowych oraz tendencję do zapewnienia pełnej kompensacji ograniczeń w korzystaniu z nieruchomości - mówi Agnieszka Madej.

Inne sądy, choć dostrzegają konieczność wzmocnienia ochrony prawa własności, podchodzą ostrożniej do bezpośredniego stosowania nieopublikowanego wyroku TK.

- Nie oznacza to jednak, że aprobują dotychczasową praktykę. Przykładem jest postanowienie Sądu Okręgowego Warszawa–Praga z 11 lutego 2026 r. (sygn. akt IV Ca 1322/25), w którym zakwestionowano dopuszczalność nieodpłatnego nabycia uprawnień o charakterze służebnym w drodze zasiedzenia przed 2008 r. sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na wykładni zgodnej z art. 21 i 64 Konstytucji, wskazując, że pozbawienie właściciela części uprawnień bez ekwiwalentu pieniężnego może naruszać istotę prawa własności - podaje Agnieszka Madej.

Z kolei dr Mariusz Weiss, radca prawny w Kancelarii Prawnej Konieczny, Polak Radcowie Prawni sp.p., przytacza orzeczenia, które nie dotyczą bezpośrednio tej sprawy, ale mogą mieć na nią wpływ. Są to orzeczenia sądów administracyjnych w przedmiocie wznowienia postępowań na podstawie niepublikowanych orzeczeń TK. I tak: WSA w Lublinie w dwóch wyrokach z 11 marca br. (I SA/Lu 53/26 ; I SA/Lu 54/26) uznał, że samo wydanie wyroku przez TK w aktualnej sytuacji stanowi podstawę wznowienia postępowania (w sprawie chodziło o ulgę meldunkową), natomiast w postanowieniu z 25 lutego br. NSA uznał, że brak publikacji wyroku stanowi podstawę odrzucenia skargi o wznowienie postępowania (I OSK 1994/25).

- Zatem na gruncie orzecznictwa administracyjnego problem ten jest już rozstrzygany, jednak niejednolicie. Na sądy cywilne (w tej sprawie) nadal czekamy. Widziałem natomiast orzeczenia sądów cywilnych w sprawach ubezpieczeń społecznych wznawiające postępowania na podstawie niepublikowanych wyroków TK - komentuje Mariusz Weiss.

 

Zainteresowanie tematem rośnie, ale sądy nie są zalane sprawami

Pełnomocnicy kredytobiorców mówią, że zainteresowanie właścicieli nieruchomości możliwościami uregulowania stanu prawnego gruntów obciążonych urządzeniami przesyłowymi oraz uzyskania adekwatnej rekompensaty finansowej nie słabnie. Nastąpił znaczny wzrost liczby roszczeń na etapie przedsądowym; liczba spraw sądowych na tę chwilę nie uległa gwałtownej zmianie, ale przedsiębiorstwa przesyłowe spodziewają się jej zwiększenia bliżej końca roku.

Jak mówi Mariusz Weiss, wiele osób zajęło postawę wyczekującą - właśnie na sygnał ze strony orzecznictwa, jak należy interpretować aktualną sytuację prawną. Jeśli chodzi o wznowienia nie wiadomo bowiem czy termin już upłynął (interpretacja, że biegł od wydania wyroku) czy jeszcze nie zaczął biegu (interpretacja, że biegnie od publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw). 

Na pierwszy ogień poszedł sektor elektroenergetyczny, natomiast w wodociągach i ciepłownictwie jest obecnie spokój. 

Potwierdza to druga strona sporu.

- Obserwujemy duże zainteresowanie możliwością dochodzenia roszczeń za urządzenia przesyłowe już istniejące na gruntach prywatnych. W praktyce często dotyczą one infrastruktury, która realnie wpływa na wartość nieruchomości i sposób jej wykorzystania – przede wszystkim linii wysokiego i średniego napięcia oraz gazociągów o wysokim ciśnieniu. Przy takiej infrastrukturze w sposób szczególny ograniczone jest korzystanie z działki czy też jej zabudowa - podaje Agnieszka Ryznar, radca prawny, prezes Votum Odszkodowania S.A.

Pierwsze, korzystne dla właścicieli rozstrzygnięcia sądów stanowią istotny impuls dla osób dotychczas niezdecydowanych, które coraz częściej rozważają dochodzenie swoich roszczeń na drodze sądowej. Z drugiej strony na rynku działają firmy, które same aktywnie poszukują właścicieli gruntów potencjalnie zainteresowanych występowaniem z roszczeniami wobec przedsiębiorstw przesyłowych.

 

Służebność na rzecz firmy, a nie dowolnego właściciela

Te ostatnie natomiast przeważnie nadal kwestionują roszczenia właścicieli i powołują się na zasiedzenie służebności, do którego – według ich stanowiska – miało dojść wiele lat temu, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia.

- Widzimy również, że w obecnie trwających postępowaniach o ustanowienie służebności przesyłu zmieniają się stanowiska prezentowane przez niektóre przedsiębiorstwa przesyłowe. Część z nich, w reakcji na wyrok TK dotyczący niekonstytucyjności zasiedzenia służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu, powraca do wcześniejszej koncepcji, zgodnie z którą miało dojść do zasiedzenia służebności gruntowej. W naszej ocenie takie stanowisko jest nieprawidłowe. Trybunał w sposób jednoznaczny odniósł się do możliwości zasiedzenia tego rodzaju uprawnień, a istotą problemu jest różnica między służebnością gruntową a służebnością przesyłu - mówi Izabela Libera, radca prawny z kancelarii Libera i Wspólnicy.

Dodaje, że służebność gruntowa ustanawiana jest na rzecz konkretnej nieruchomości władnącej, czyli takiej, która korzysta z nieruchomości obciążonej — jak ma to miejsce np. przy drodze koniecznej czy służebności przechodu.

- Tymczasem służebność przesyłu ustanawia się na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego jako podmiotu, a nie na rzecz właściciela innej nieruchomości. W przypadku infrastruktury przesyłowej nie mamy więc do czynienia z klasycznym układem dwóch nieruchomości, co ma kluczowe znaczenie dla oceny prawnej tego typu spraw - tłumaczy Izabela Libera.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

Polecamy książki biznesowe