SENT dla betonu wraca. Rząd podejmuje kolejną próbę po prezydenckim wecie
Nie minęły trzy miesiące od prezydenckiego weta, a Ministerstwo Finansów i Gospodarki wraca do pomysłu objęcia betonu towarowego systemem SENT. W wykazie prac legislacyjnych pojawił się nowy projekt – UD437. Cel pozostał ten sam: walka z szarą strefą w branży betonu. Tym razem resort proponuje jednak wyraźnie węższy zakres obowiązków i jednocześnie zapowiada złagodzenie systemu kar - pisze Tomasz Orłowski, starszy menedżer w Thedy and Partners.

To już drugie podejście do tej regulacji w 2026 r. – pierwszą ustawę zawetował prezydent Karol Nawrocki. Jako jeden z głównych powodów wskazał obciążenie przedsiębiorców kosztami walki z przestępczością podatkową oraz dokładanie firmom kolejnych obowiązków administracyjnych.
Ministerstwo Finansów nie rezygnuje jednak z samej koncepcji. Nowy projekt ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów jeszcze w III kwartale 2026 r.
SENT dla betonu: rząd ogranicza obowiązki
Punkt wyjścia pozostaje właściwie ten sam. Ministerstwo Finansów powołuje się na dane z JPK_VAT, informacje branżowe oraz wyniki kontroli celno-skarbowych przeprowadzonych w 2025 r. Zdaniem resortu potwierdzają one występowanie szarej strefy w obrocie betonem towarowym. Problem ma dotyczyć w szczególności dostaw realizowanych przez krajowych producentów do prywatnych inwestorów.
W poprzednim podejściu SENT miał objąć szerzej rozumiany beton oraz inne masy na bazie spoiw mineralnych gotowe do wylania, rozsypania czy wbudowania. Nowe założenia są ostrożniejsze.
Projekt UD437 przewiduje objęcie systemem SENT przewozu betonu towarowego wyłącznie pojazdami typu betonomieszarka, w tym betonomieszarkami z pompą. To istotna różnica. Obowiązek nie ma więc być powiązany wyłącznie z samym rodzajem towaru, ale również ze sposobem jego transportu. Można odczytywać to jako próbę odpowiedzi na część zarzutów, które pojawiły się przy poprzedniej ustawie. Zamiast obejmować systemem kolejną szeroką kategorię towarów, fiskus chce skoncentrować się na konkretnym modelu dostawy, który – przynajmniej w założeniu – łatwiej powiązać z ryzykiem wskazanym przez KAS.
SENT a dostawy do osób prywatnych
Nie oznacza to jednak rezygnacji z jednego z bardziej kontrowersyjnych elementów poprzedniego projektu.
SENT nadal ma obejmować dostawy do wszystkich odbiorców, również osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Ministerstwo argumentuje, że właśnie przy takich transakcjach występuje istotna część zidentyfikowanego ryzyka.
Jednocześnie resort dostrzega praktyczny problem: trudno oczekiwać od osoby budującej dom, że przy odbiorze betonu będzie logowała się do systemu i zamykała elektroniczne zgłoszenie SENT. Dlatego obowiązek potwierdzenia odbioru w takim przypadku ma spoczywać na dostawcy. To on będzie musiał zamknąć zgłoszenie po dostarczeniu betonu prywatnemu inwestorowi. Z punktu widzenia konsumenta jest to oczywiście rozwiązanie prostsze. Z punktu widzenia producenta betonu oznacza natomiast, że praktycznie cały proces związany z SENT pozostanie po jego stronie.
Betonomieszarki bez obowiązkowej geolokalizacji
Kolejna zmiana jest już wyraźnym ukłonem w stronę branży.
Co do zasady SENT kojarzy się nie tylko ze zgłoszeniem przewozu, ale również z monitorowaniem położenia środka transportu. W przypadku betonu resort chce od tego odejść.
Ze względu na specyfikę produktu, sposób jego przewozu i wykorzystania betonomieszarki mają zostać zwolnione z obowiązku przekazywania danych geolokalizacyjnych. To istotne, bo dostawy betonu mają zupełnie inną charakterystykę niż transport paliw czy niektórych innych towarów wrażliwych. Beton jest produkowany z przeznaczeniem dla konkretnej budowy, ma ograniczony czas wykorzystania, a pojedyncza inwestycja może oznaczać w krótkim czasie kilkanaście albo kilkadziesiąt kursów betonomieszarek. Samo zgłoszenie każdej takiej trasy może być obciążeniem. Obowiązek ciągłego przekazywania danych lokalizacyjnych komplikowałby ten proces jeszcze bardziej.
Przy dużych kontraktach jedno zgłoszenie
Resort próbuje rozwiązać również drugi praktyczny problem.
Jeżeli umowa między przedsiębiorcami będzie przewidywała dostawę ponad 100 metrów sześciennych betonu, dostawca będzie mógł skorzystać ze zgłoszenia kontraktowego. Zamiast zakładać odrębne zgłoszenie dla każdego kolejnego przejazdu betonomieszarki, przed rozpoczęciem pierwszej dostawy będzie można przesłać jedno zgłoszenie obejmujące realizację całej umowy. Przy większych inwestycjach może to mieć duże znaczenie. Dostawa kilkuset czy kilku tysięcy metrów sześciennych betonu nie jest jednym transportem. To seria przejazdów realizowanych często przez wiele pojazdów przez kilka lub kilkanaście dni. Bez mechanizmu zgłoszenia kontraktowego liczba operacji wykonywanych w SENT mogłaby być bardzo duża.
Odpady budowlane w świetle postanowień Zielonego Ładu - czytaj w LEX >
Łagodniejsze podejście do kar
Nowy projekt nie ogranicza się jednak do betonu. Ministerstwo chce przy okazji zmienić system administracyjnych kar pieniężnych stosowanych w SENT.
To również nie jest przypadkowy element projektu. Jednym z najczęściej podnoszonych problemów związanych z SENT jest bardzo formalny charakter systemu. W praktyce dotkliwe konsekwencje mogą wynikać nie tylko z próby ukrycia transportu, ale również z błędu przy wypełnianiu zgłoszenia. Według nowych założeń część kar, które obecnie mają sztywno określoną wysokość, ma zostać określona jako kary maksymalne. Organ będzie więc mógł dostosować sankcję do konkretnego przypadku.
Jeszcze ważniejsza może okazać się zasada dotycząca oczywistych omyłek. Jeżeli błąd w zgłoszeniu będzie miał charakter formalny i będzie wynikiem oczywistej pomyłki, projekt ma pozwolić na odstąpienie od kary i poprzestanie na pouczeniu. Resort zapowiada też wprowadzenie przesłanek miarkowania kar oraz stosowanie przepisów względniejszych także do naruszeń popełnionych wcześniej. Jeżeli te rozwiązania znajdą się w projekcie ustawy w zapowiadanym kształcie, mogą mieć znaczenie znacznie szersze niż samo objęcie SENT branży betonowej.
To łagodniejsze podejście do kar nie bierze się znikąd. Jeśli prześledzi się orzeczenia sądów w tego typu sprawach, to staje się oczywiste, że to ruch podyktowany linią orzeczniczą.
Czytaj też w LEX: Odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej za nieprawidłowości w zgłoszeniu SENT w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych >
SENT poza pierwotnym obszarem
Cała sprawa pokazuje też szerszy kierunek zmian.
SENT zaczynał przede wszystkim jako narzędzie walki z oszustwami dotyczącymi paliw i innych szczególnie wrażliwych towarów. Z czasem katalog był jednak systematycznie rozszerzany. Od 17 marca 2026 r. system objął także określone przewozy odzieży i obuwia, choć już po kilku miesiącach Ministerstwo Finansów zdecydowało się złagodzić część tych obowiązków. Teraz rząd ponownie wraca do betonu. Warto przy tym pamiętać, że pierwsze podejście zakończyło się wetem właśnie dlatego, że prezydent uznał zakres nowych obowiązków za nadmiernie obciążający przedsiębiorców. Nowa koncepcja pokazuje, że Ministerstwo Finansów nie rezygnuje z wykorzystywania SENT do walki z szarą strefą w kolejnych sektorach, ale próbuje precyzyjniej określać zakres monitorowania. W przypadku betonu widać to dość wyraźnie: tylko betonomieszarki, brak geolokalizacji i możliwość jednego zgłoszenia dla dużego kontraktu.
Czy beton, który wyjedzie z budowy i trafi bezpośrednio do firmy produkującej donice traktowany jest jako odpad czy nadal jako surowiec? - sprawdź w LEX >
Na razie znamy założenia, nie przepisy
Na tym etapie nie można jednak przesądzić, jak ostatecznie będą wyglądały nowe obowiązki.
UD437 znajduje się dopiero w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Opublikowano opis planowanych rozwiązań, ale kluczowe będą konkretne przepisy projektu ustawy. To właśnie z nich będzie wynikało m.in., jakie dokładnie dane trzeba będzie przekazywać do SENT, jak w praktyce ma działać zgłoszenie kontraktowe, jak będą korygowane dane dotyczące poszczególnych dostaw oraz jakie przesłanki pozwolą organom odstąpić od kary albo ją obniżyć. Dla przedsiębiorców z branży betonowej zasadnicza wiadomość jest jednak już dzisiaj jasna: temat SENT, mimo czerwcowego weta, nie został zamknięty. Rząd zdecydował się podejść do niego jeszcze raz, tyle że tym razem w bardziej ostrożnej wersji.
Czytaj też w LEX: Problemy z zarządzaniem kompetencjami ludzkimi w transporcie drogowym a zakłócenia w łańcuchach dostaw >
Autor: Tomasz Orłowski, starszy menedżer w Thedy & Partners
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








