Subwencje z uruchomionej 20 kwietnia tarczy finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) otrzymało już ponad 300 tys. firm. Według PFR to blisko 87 proc. wnioskujących. Z badania BCC wynika, że ponad 16 proc. firm nie otrzymało wsparcia, choć się o nie ubiegały. 5 proc. otrzymało odmowę bez podania przyczyny.

Te, które uważają, że spełniają wszystkie kryteria, mogą skorzystać z procedury wyjaśniającej. Tyle, że z doświadczeń niektórych przedsiębiorców wynika, że uruchomiona formalnie 28 maja ścieżka reklamacyjna nie działa. Po pierwsze nie ma terminu, w którym wniosek musi zostać rozpatrzony. Po drugie część firm dowiaduje się, że nie otrzymała wsparcia, bo dopuściła się nadużyć. Jakich nie wiadomo. Nieoficjalnie mówi się, że chodzi o firmy, które mają na karku fiskusa. Tyle, żaden przepis nie mówi, że trwające postępowanie, nie zakończone prawomocną decyzją, pozbawia pomocy.

Sprawdź w LEX: Jakie warunki muszą spełnić firmy by ubiegać się o pomoc w ramach tarczy Polskiego Funduszu Rozwoju? >

 


Wniosek odrzucany z powodu nadużyć

Prawo.pl dotarło do czterech firm, które mają problemy z uzyskaniem wsparcia. – Klient, którego obsługuje nasza kancelaria złożył wniosek kilkanaście razy i za każdym razem otrzymał decyzję odmowną bez podania przyczyny. Dlatego jak tylko pojawiła się procedura wyjaśniająca, skorzystaliśmy z niej. Na odpowiedź oczekiwaliśmy niecały miesiąc. Dowiedzieliśmy się z niej jednak tylko tyle, że PFR odmawia wypłaty subwencji na podstawie par. 10 ust. 9 regulaminu – mówi Karol Wątrobiński, radca prawny, wspólnik w kancelarii WN Legal Wątrobiński Nartowski.

Zobacz procedurę w LEX: Łączenie różnych formy pomocy – zwolnienie ze składek ZUS i pomoc ze środków FP, FGŚP >

Zgodnie ze wskazanym paragrafem, PFR jest uprawniony do odmowy wypłaty subwencji, jeśli istnieje uzasadnione podejrzenie wystąpienia jakiegokolwiek nadużyć. Podobne decyzje dostały jeszcze dwie spółki, które chcą pozostać anonimowe. Ponadto na Twitterze można przeczytać taki wpis, którego autorem jest anonimowy autor Marek: 15 złożonych i odrzuconych wniosków bez podania przyczyny. Reklamacja przez bank i odpowiedź ze strony PFR odmowa na podstawie § 10ust. 9. 21 lat na rynku, żadnych zaległości i podejrzenie nadużycia. Żadnych wyjaśnień, o co jesteśmy podejrzani. Pod nim anonimowy Mateusz pisze: nasza firma ma ten sam przypadek. Nasza firma bez pieniędzy z subwencji upadnie. Istniejemy przeszło 25 lat i zatrudniamy 30 ludzi.  My mamy sygnały, od czterech firm. PFR zapewnia jednak, że takich przypadków jest bardzo mało, ale nie podaje, ile.

Sprawdź w LEX: Czy pożyczka otrzymana z Funduszu Pracy lub PFR w ramach tarczy antykryzysowej podlega PCC?  >

Paragraf wytrych dla PFR sprzeczny z prawem

Według Michała Borowskiego, eksperta BCC ds. podatków i walki z szarą strefą, partnera w Crido, takich przypadków odmowy z powodu "nadużyć" jest sporo. - Nie mam wątpliwości, że urzędnicy realizujący programy pomocowe stanęli na wysokości zadania, co do zasady sprawnie obsługując ogromną liczbę dokumentów.
Jednak bazując na wskazanym punkcie regulaminu PFR ma duży luz decyzyjny. To jest elastyczny i wygodny wytrych, który uzasadnia każdą odmowę i trudno jej coś zarzucić. Tyle, że wnioskodawca, który potrzebuje wsparcia tu i teraz nie wie nawet dlaczego dostał decyzję odmowną, nie może się do niej ustosunkować, przedstawić swojego punktu widzenia – mówi Michał Borowski.

Sprawdź w LEX: Czy subwencja otrzymana na mocy przepisów tarczy antykryzysowej z PFR jest opodatkowana? >

Paweł Chrupek, radca prawny w Biurze Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców nie ma wątpliwości, że taka praktyka jest sprzeczna z podstawowymi zasadami prowadzenia postępowania odwoławczego, czy jak określił to PFR postępowania reklamacyjnego, wyjaśniającego. – Z takiego uzasadnienia tak naprawdę nic nie wynika. De facto PFR zarzuca przedsiębiorcy w decyzji reklamacyjnej nieuczciwość, ale ten nadal nie wie dlaczego jest jednostką podejrzaną. Z decyzji nie wynika, jakiego rodzaju „uzasadnione podejrzenia” PFR są podstawą do odmowy wypłaty subwencji. Nie wiadomo o popełnienie jakiego „rodzaju nadużyć” PFR podejrzewa przedsiębiorcę. W mojej ocenie takie działania pozostają w oczywistej sprzeczności z wyrażoną w art. 10 ust. 1 prawa przedsiębiorców zasadą domniemania uczciwości przedsiębiorcy – podkreśla mec. Chrupek.

Czytaj w LEX: Wsparcie finansowe dla przedsiębiorców z sektora MŚP oraz dużych przedsiębiorstw - kredyty, pożyczki, gwarancje >


Tajemnicza czarna lista podatników

Na Twitterze czytamy, że podobno problemem jest rejestr STIR, na który firma trafia bez niczyjej wiedzy. - Co ciekawe można tam trafić przez współpracę z PGE, która na tej liście widnieje – pisze twitterowicz Marek. Nieoficjalnie mówi się, że w Ministerstwie Finansów jest czarna lista firm, które są wykluczone z pomocy z powodu problemów z fiskusem. Podobno za jej aktualizację odpowiada nowo powołany Departament Analiz Terenowych (nie ma go w wykazie departamentów dostępnym na stronie ministerstwa), który też ma wyjaśniać problemy wnioskujących o subwencję.

Czytaj w LEX: STIR - przesłanki braku rejestracji i wykreślenia podmiotu jako podatnika VAT >

Zapytaliśmy Ministerstwo Finansów i PFR o zasady współpracy o raz o jakie nadużycia chodzi, ale nie dostaliśmy odpowiedzi. Z naszych informacji wynika, że zwykle chodzi o jakieś problemy z fiskusem. Michał Borowski przyznaje, że opisane decyzje dotyczą często firm, które mają w toku lub miały w ostatnim czasie kontrolę lub postępowanie karno-skarbowe. – Słyszeliśmy też o czarnych listach, ale są one niejawne. To jest niesprawiedliwe, bo ani w ustawach tarczowych, ani w regulaminie PFR nie ma zapisu, że przedsiębiorca z takiej listy jest pozbawiany wsparcia. Trzeba też pamiętać, że kontrola, postępowanie nie musi skutkować wydaniem decyzji potwierdzającej nieprawidłowości.  A jeśli nawet, można się od niej odwołać do sądu – ocenia Borowski. I zauważa jeszcze jedną rzecz. – Samo istnienie takiej listy jest dyskusyjne, bo może ona powodować kolejne kłopoty. Wywołuje spiralę braku zaufania, zmienia podejście urzędników, kontrahentów do firm widniejącej na niej – podkreśla.

Sprawdź w LEX: Jak księgować subwencje z PFR?  >

Postępowanie wyjaśniające musi być transparentne

Eksperci nie mają wątpliwości, że postępowanie wyjaśniające powinno być transparentne i dawać przedsiębiorcom szansę na przedstawienie swojego stanowiska.  Dr Dominik Lubasz, radca prawny, wspólnik w kancelarii Lubasz i Wspólnicy przyznaje, że to postępowanie jest dość ograniczone merytorycznie i należałoby postulować odpowiednią zmianę regulaminu w zakresie uzasadnień decyzji oraz jego skutków, co również nie jest uregulowane. - Program w całości powinien podlegać zasadzie transparentności, co również dotyczy przyczyn podjęcia takich a nie innych decyzji przez PFR. Jest to bowiem podstawa prawidłowo funkcjonującego systemy kwestionowania takich decyzji. Proszę zauważyć, że regulaminie tarczy finansowej PFR zdecydowano się na umożliwienie składania odwołań jedynie od decyzji przyznających niepełną wnioskowaną kwotę. W przypadku decyzji całkowicie odmownych poprzez zmianę regulaminu wprowadzono jedynie procedurę wyjaśniającą. W takich przypadkach, to właśnie ta procedura ma zapewnić transparentność – podkreśla dr Lubasz. Michał Borowski także uważa, że wnioskodawca powinien dostać informację. – Konieczne jest powiedzenie podatnikowi, że to powodu trwającego postępowania nie otrzymał dofinansowania - podkreśla.

Sprawdź w LEX: Czy spółka która otrzymała subwencję z PFR może ją zwrócić lub zrezygnować?  >

Nawet czas na rozpatrzenie wniosku budzi kontrowersje

PFR nie odpowiedział nam nawet, ile wniosków o wyjaśnienie do niego wpłynęło. Na początku czerwca było ich 3 tys. Wiadomo tylko, że na dzień 29 czerwca rozpatrzono już 1000. Banki też nie chcą podawać danych o liczbie wniosków. – Naszym zdaniem jest to kompetencja PFR – mówi Iwona Jarzębska z Banku Millenium. Wiadomo, że w Banku PKO BP z reklamacji skorzystało ok. 2 proc. wnioskujących. Bank jednak nie odpowiedział, ile to jest nominalnie. Ponadto choć początkowo procedura miała trwać 21 dni kalendarzowych, potem roboczych, to z dnia na dzień się wydłuża. Niektórzy czekają na rozpatrzenie swoich wniosków już ponad 40 dni. Z kolei autorzy cytowanych tweetów proszą Pawła Borysa, szefa PFR, o pomoc, ale w portalu społecznościowym jej nie uzyskują.  Kiedy, jednak nie wiadomo, bo regulamin tego nie określa. - Ze względu na skomplikowanie niektórych spraw i stanów faktycznych przedsiębiorstw, regulamin nie określa terminów, w jakich będą przeprowadzane i zakończane postępowania wyjaśniające. Będą one procedowane przez PFR zgodnie z kolejnością zgłoszeń, bez zbędnej zwłoki - czytamy w wyjaśnieniach PFR.

Sprawdź w LEX: Opodatkowanie i ewidencja pomocy udzielonej w związku z koronawirusem >