Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Zarząd sukcesyjny przedsiębiorstwem nie jest pomyślany dla sytuacji wyjątkowych

Jeśli zmarły przedsiębiorca prowadził działalność we wspólności majątkowej, zarząd sukcesyjny nad jego firmą standardowo może trwać dwa lata. Są jednak sytuacje, w których zarząd ten wygasa już po dwóch miesiącach. Część prawników uważa, że to okres zbyt krótki i przepis należy zmienić. Inni są zdania, że jest wręcz przeciwnie: ustawodawca celowo wyznaczył krótki termin i odmiennie potraktował współmałżonka przedsiębiorcy, a do rozwiązywania nietypowych sytuacji są inne instytucje prawa spadkowego.

Zarząd sukcesyjny przedsiębiorstwem nie jest pomyślany dla sytuacji wyjątkowych

Zgłoszenie otrzymaliśmy w ramach akcji „Poprawmy prawo”. Przemysław Kosiński, radca prawny z kancelarii Cieciórski Wacławik Kosiński, zasygnalizował potrzebę zmiany w ustawie z 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej i innych ułatwieniach związanych z sukcesją przedsiębiorstw (dalej: u.z.s.).

Jak przypomina, zarząd sukcesyjny ustanowiony tymczasowo po śmierci przedsiębiorcy w „klasycznej” sytuacji - w której przedsiębiorca prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą we wspólności majątkowej - trwa co do zasady maksymalnie 2 lata. Czas ten pozwala spadkobiercom na spokojne podjęcie decyzji co do przyjęcia spadku.

Inaczej jest jednak, gdy zarządca sukcesyjny nie działa na rzecz małżonka-spadkobiercy przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku, czyli np. gdy małżonek przedsiębiorcy już nie żyje lub jedynym spadkobiercą jest inna osoba. Wówczas – zgodnie z art. 59 ust. 1 pkt 1 u.z.s. - zarząd sukcesyjny wygasa z upływem dwóch miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy, o ile w tym okresie żaden ze spadkobierców przedsiębiorcy nie przyjął w spadku przedsiębiorstwa lub udziału w nim (ani zapisobierca windykacyjny nie przyjął zapisu windykacyjnego).

Mec. Kosiński ocenia, że w przypadku firmy zatrudniającej kilkadziesiąt osób i realizującej duże kontrakty, okres dwumiesięczny jest za krótki nawet na dokonanie cesji umów. - Trzeba aktywować wniosek z art. 60 u.z.s. [o przedłużenie okresu zarządu sukcesyjnego – red.] i liczyć się z ryzykiem, że sąd jednak nie podzieli względów biznesowych zarządcy sukcesyjnego zmarłego przedsiębiorcy – uważa prawnik.

Podaje też przykład firmy rodzinnej, w której przedsiębiorca zmarł, a jego małżonka jest zaginiona. - Faktyczni opiekunowie małoletnich dzieci muszą w te dwa miesiące złożyć wniosek z art. 60, a jednocześnie zgłaszać wniosek o wyznaczenie opiekuna prawnego dla dzieci i o zgodę sądu rodzinnego na przyjęcie spadku, aby zarząd sukcesyjny trwał dłużej niż dwa miesiące – wylicza mec. Kosiński.

W jego ocenie ustawodawca z niezrozumiałych względów stawia osoby znajdujące się w tego typu losowych sytuacjach na gorszej pozycji. Dlatego termin wskazany w art. 59 ust. 1 pkt 1 u.z.s. w jego odczuciu wymaga zmiany.

 

Ile powinien trwać zarząd sukcesyjny? Prawnicy nie są zgodni

Pogląd Czytelnika podziela Rita Świętek, radca prawny z kancelarii Głowacki i Wspólnicy. Podaje przykład zmarłego przedsiębiorcy, którego współmałżonek ustanawia zarząd sukcesyjny i ma dwa lata na uregulowanie kwestii zawartych i realizowanych umów, dokonanie cesji czy uporządkowanie spraw pracowniczych. Jeśli jednak drugi małżonek zmarł wcześniej, ale przedsiębiorca pozostawił jako spadkobierców dorosłe dzieci, zarząd sukcesyjny wygasa po dwóch miesiącach.

- Okres dwumiesięczny może być niewystarczający, w szczególności, że zarządca sukcesyjny powinien w tym czasie uregulować sprawy pracownicze z pracownikami zmarłego przedsiębiorcy, czy dokonać cesji niezbędnych umów dla funkcjonowania przedsiębiorstwa i zapewnienia ciągłości pracy dla pracowników – mówi Rita Świętek.

Odmienny pogląd prezentuje Milena Maciejewska, adwokat w RESIST Rezanko Sitek. Jej zdaniem przy konstruowaniu zasad zarządu sukcesyjnego należało uwzględnić rolę małżonka pozostającego współwłaścicielem przedsiębiorstwa. - W praktyce przedsiębiorcy często budują swoje przedsiębiorstwa pozostając w związku małżeńskim, w sytuacji, gdy składniki przedsiębiorstwa pozostają w majątku wspólnym małżonków. Nie zawsze małżonek przedsiębiorcy jest jednocześnie spadkobiercą – przypomina mec. Maciejewska. - Wobec objęcia udziału małżonka w przedsiębiorstwie swoistą masą majątkową, jaką jest przedsiębiorstwo w spadku i ustanowienia zarządcy sukcesyjnego, małżonek traci możliwość bezpośredniego zarządzania swoim udziałem we współwłasności składników przedsiębiorstwa. Uzyska natomiast uprawnienia analogiczne do następców prawnych przedsiębiorcy – wskazuje.

- W moim odczuciu uwagi są niezasadne i art. 59 ust. 1 pkt 1 u.z.s. nie wymaga pilnej nowelizacji – wtóruje jej dr Kamil Wielgus, radca prawny z kancelarii Rödl. Jak wyjaśnia, celem ustawy jest uratowanie przedsiębiorstwa przed jego rozczłonkowaniem, ale nie za wszelką cenę. Zarząd sukcesyjny nie jest zaś instytucją chroniącą cele publiczne w sytuacji, gdy np. spadkobiercy nie ujawnią się albo nie są zainteresowani przedsiębiorstwem. - Zarząd sukcesyjny został przewidziany na sytuację, gdy istnieje konflikt pretendentów do przedsiębiorstwa, a nie na sytuacje, w których brak jest zainteresowanych przedsiębiorstwem w spadku. Zarząd sukcesyjny nie ma na celu ochrony np. pracowników i kontrahentów zmarłego przedsiębiorcy – mówi dr Wielgus.

Jak dodaje, powołane przez czytelnika przykłady są wyjątkowe i dotyczą sytuacji, na które zarząd sukcesyjny nie został przewidziany. - Jeżeli spadkobiercy nie są znani, zaginęli, nie objęli spadku, ustawodawca przewiduje różnorodne instrumenty szczegółowe jak np. kurator spadku z art. 666 i n. kodeksu postępowania cywilnego czy zabezpieczenie spadku z art. 633 i n. k.p.c. Także możliwe jest subsydiarne ustanowienie wykonawcy testamentu z art. 986 i n. kodeksu cywilnego. Wyklucza go zarząd sukcesyjny, ale w momencie, w którym wygasa, wchodzi do działania wykonawca testamentu (art. 24 u.z.s.) – mówi Kamil Wielgus.

Także Milena Maciejewska uważa, że przykłady podane w zgłoszeniu Czytelnika są skrajne. Dodaje też, że art. 59 ust. 1 pkt 1 stanowi o sytuacji, gdy zarządca został wyznaczony jeszcze za życia przedsiębiorcy – czyli były już plany i założenia co dalej z przedsiębiorstwem. - Racjonalne zatem, że ustawodawca dążył w tym przypadku do „skrócenia” procesu decyzyjnego co dalej z przedsiębiorstwem – czy spadkobierca je przejmie, czy nie – podsumowuje.

Czytaj także: Upadłość konsumencka: można prowadzić działalność czy nie?

Czy zmiany w sukcesji są potrzebne?

Mec. Rita Świętek proponuje następujące zmiany:

  • wydłużenie dwumiesięcznego terminu do sześciu miesięcy, bez rozróżnienia sytuacji dla małżonka
  • wprowadzenie instytucji zawieszenia terminu w razie złożenia wniosku o przedłużenie zarządu sukcesyjnego
  • określenie, że w razie negatywnego rozstrzygnięcia sądu zarząd sukcesyjny wygasa z upływem 14 dni od dnia doręczenia postanowienia, chyba że sąd uzna to za niedopuszczalne ze względu na interes przedsiębiorstwa.

- Takie rozwiązanie zapobiegnie sytuacjom, w których zarząd sukcesyjny wygasa w trakcie trwania postępowania w przedmiocie przedłużenia okresu zarządu sukcesyjnego. Złagodzi również skutki w sytuacji potencjalnej odmowy, ponieważ zapewni 14 dni na podjęcie dodatkowych, wywołanych okolicznościami czynności – komentuje.

Mec. Kamil Wielgus nie uważa, by zmiany były potrzebne – w jego ocenie niepożądanych sytuacji można uniknąć przez staranną sukcesję, planowaną przed śmiercią przedsiębiorcy, jak i inne instrumenty przewidziane na tę okazję.

Z kolei mec. Milena Maciejewska, chociaż nie podziela większości obiekcji Czytelnika, zgadza się, że w hipotetycznej sytuacji, w której jeden z małżonków umiera, a drugi jest zaginiony, trzeba wystąpić do sądu rodzinnego o zgodę na przyjęcie spadku (czas ustawowy to 6 miesięcy), a tymczasem dwumiesięczny okres ustanowienia zarządcy już biegnie. - Można argumentować, że w tej sytuacji czas ten powinien być przedłużony albo bieg terminu winien być zawieszony do czasu wyrażenia zgody przez sąd opiekuńczy – wskazuje.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe