Na rynku mieszkaniowym jest kryzys - biją na alarm przedstawiciele Związku Pracodawców BCC, Pracodawcy RP, Polski Związek Firm Deweloperskich. Apelują do ministra rozwoju o pilne podjęcie kroków. Jednocześnie wskazują, czym powinien się zająć w pierwszej kolejności. 

Czytaj też: Będzie paraliż inwestycji - przepisy o patodeweloperce sprzeczne z planami

Czas płynie a ministerstwo rozwoju nic nie robi 

W swoim apelu organizacje przytaczają najnowsze dane GUS. Ich zdaniem kreują one niepokojący obraz sektora budownictwa mieszkaniowego. W 2023 roku odnotowano potężne spadki w zakresie uzyskanych pozwoleń na budowę. Deweloperzy otrzymali zgodę na budowę ponad 40 tysięcy mniej mieszkań niż rok wcześniej (spadek o 20 proc.), co świadczy o strukturalnych problemach z podażą gruntów i zwiastuje przyszłe, jeszcze większe trudności z dostarczaniem nowych mieszkań na rynek. Mniej pozwoleń oznacza bowiem mniejszą szansę na bieżące uzupełnianie oferty i rozpoczynanie nowych inwestycji. Ograniczenie oferty będzie natomiast niechybnie prowadziło do dalszych wzrostów cen mieszkań. Kolejną z nienapawających optymizmem danych jest ta dotycząca nowo rozpoczynanych inwestycji. Deweloperzy po fatalnym dla branży 2022 roku nie zdołali przełamać negatywnego trendu i ponownie wystartowali z budową o ponad 50 tysięcy mniej lokali niż w 2021 roku

 

POLECAMY

Organizacje przypominają, że od powołania nowego rządu upłynął ponad miesiąc, w tym czasie podjęto szereg działań uznawanych za pilne w innych obszarach (media publiczne, prokuratura). Uważają one, że ten sam priorytet czasowy powinny mieć działania rządu dotyczące budownictwa. 

Nowelizacja specustawy mieszkaniowej

Wykorzystanie trybu specustawy mieszkaniowej to szansa na kilkadziesiąt tysięcy mieszkań zbudowanych w warunkach poszanowania władztwa planistycznego gminy oraz z udziałem społeczeństwa. Konieczne jest wycofanie się z fatalnych zmian wprowadzonych w 2023 roku w zakresie normatywu miejsc parkingowych oraz wprowadzenie szeregu dalszych zmian, zwiększających elastyczność i efektywność tego narzędzia. Specustawa powinna obowiązywać co najmniej do końca 2030 roku.

Przepisy o patodeweloperce powinny wejść w życie później 

Organizacje krytykują również ostatnią nowelizację rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie i ich usytuowanie, zawierającą przepisy o tzw. patodeweloperce. Ma on a wejść w życie 1 kwietnia 2024 r. Ich zdaniem doprowadzi ona do drastycznego ograniczenia możliwości zabudowania działek budowlanych. Nowe regulacje wprowadzane są w drastycznie krótkim terminie, co uniemożliwia dostosowanie projektów mieszkaniowych będących w toku. Jako działanie minimum niezbędne jest wydłużenie terminu wejścia w życie tych regulacji do września 2024 r.

Uwolnienie zamrożonych gruntów państwowych 

Apel dotyczy też zamrożonych gruntach państwowych. Nieznany jest bowiem całościowy obraz sytuacji dotyczącej gruntów Skarbu Państwa i spółek Skarbu Państwa, z fragmentarycznych informacji wynika jednak, że w rękach podmiotów gospodarujących, w szczególności KZN, znajdują się istotne zasoby gruntów nadających się na cele mieszkaniowe, których uwolnienie na rynek mogłoby zmienić dynamikę dostępności terenów inwestycyjnych.

- Jako element niezbędny uznajemy podjęcie przez Radę Ministrów uchwały określającej cele w zakresie wykorzystania gruntów publicznych do zwiększenia dostępności mieszkań, następnie szybką inwentaryzację gruntów i skierowanie ich na rynek w formule przetargowej. Działanie to co do zasady nie wymaga zmian ustawowych, jedynie odpowiednich decyzji właścicielskich - piszą.