Sąd: Menadżer złamał zakaz reklamy wódki w sieci
Przez prawie trzy lata oskarżony menadżer reklamował w internecie mocne napoje alkoholowe - wbrew zakazowi. I choć działał na zlecenie spółki, to miał pełną świadomość łamania prawa - uznał sąd i skazał mężczyznę na karę grzywny. A wszelkie zapewnienia czy też interpretacje, że działa zgodnie z prawem, stanowiły próbę obejścia obowiązującego zakazu i oskarżony powinien był odmówić przyjęcia tego rodzaju zlecenia - dodał warszawski sąd.

Marketingowiec prawie trzy lata zamieszczał posty reklamujące w internecie na portalu społecznościowym napoje alkoholowe, w tym wódek smakowych. A w treści reklam widnieją zachęty do zakupu i spożywania tych napojów alkoholowych z podaniem ich nazw handlowych oraz zawierających zdjęcia przedstawiające butelki tych napojów alkoholowych z widocznymi etykietami i znakami handlowymi.
Został więc oskarżony o czyn z art. 45 ze znaczkiem 2 ust.1 i 2 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości.
Publiczne reklamowanie
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w wyroku z 24 marca 2026 r. uznał winę mężczyzny. Zdaniem sądu, w świetle okoliczności sprawy, nie ulega wątpliwości publiczny charakter postów zamieszczonych przez spółkę na profilu. Dostęp do mediów społecznościowych, w tym portalu T. jest zjawiskiem powszechnym i dotyczącym istotnej części społeczeństwa. Portal T. nie wymaga spełnienia jakichkolwiek kryteriów dla zarejestrowania się przez użytkowników, a ich weryfikacja ma jedynie charakter pozorny i ogranicza się do potwierdzenia prawdziwości wprowadzonych danych.
Profil, na którym oskarżony zamieszczał reklamy, był obserwowany przez ponad 4500 użytkowników, a zamieszczone posty miały od kilkuset do ponad 1000, niekiedy blisko 2000, polubień. W doktrynie prawa karnego wyrażono pogląd, że „nawet w sytuacji, kiedy grono adresatów jest zamknięte, lecz bardzo szerokie, mamy do czynienia z reklamowaniem publicznym, przy czym takie stawianie sprawy jest wystarczające tylko wówczas, gdy mamy do czynienia z zamkniętym gronem, obejmującym chociażby kilkuset adresatów”
Internet i media społecznościowe stanowią przestrzeń reklamową, która ma w chwili obecnej, i trwa to już od kilku lat, charakter dominujący względem tradycyjnych form reklamy i jest dodatkowo szczególnie atrakcyjna dla młodych osób. Reklama publiczna stanowi reklamę skierowaną do anonimowego odbiorcy, a więc możliwość dotarcia do jak najszerszego kręgu odbiorców. Znamieniem publiczności oprócz ustawy o wychowaniu w trzeźwości posługują się również kodeks karny.
Czytaj też w LEX: Reklama piwa jako przejaw nierównego traktowania przedsiębiorców >
Oskarżony w swoich wyjaśnieniach złożonych w postępowaniu przygotowawczym, wskazał, że dochował wszelkiej staranności, żeby prowadzenie działań marketingowych było zgodne z prawem i twierdził, że opierał się w tym względzie na opiniach prawników i rekomendacjach branżowych specjalistów. Opinii takich nie dołączył jednak do akt sprawy. Zakaz reklamowania i promocji alkoholu (poza piwem) jest powszechnie znaną, obowiązującą w Polsce od kilkudziesięciu lat regulacją prawną, mającą doniosłe znaczenie dla obrotu gospodarczego i funkcjonowania społeczeństwa. Wie o tym, a z pewnością powinien wiedzieć każdy pełnoletni obywatel, normalnie, przeciętnie funkcjonujący w społeczeństwie. Takiej reklamy nie ma na ogłoszeniach ulicznych, w prasie, czy w telewizyjnych blokach reklamowych. Od oskarżonego działającego w branży marketingowej można i należy wymagać w tym zakresie więcej, aniżeli od tzw. ,,przeciętnego obywatela”.
Czytaj też w LEX: Prawnokarne aspekty reklamy alkoholu (w świetle analizy dogmatycznej i badań empirycznych) >
Świadomość zakazu reklamy
Sąd stwierdził, że oskarżony w zakresie tak powszechnej wiedzy, jaką jest zakaz reklamy mocnego alkoholu, absolutnie nie może uwolnić się od winy zapewnieniami innych profesjonalistów, prawników, zwłaszcza jeśli są to osoby ze spółki, która zlecała i której zależało na reklamie alkoholu. Oskarżony miał pełną świadomość obowiązującego zakazu reklamy mocnego alkoholu, a wszelkie zapewnienia czy też interpretacje, że działa zgodnie z prawem, stanowiły próbę obejścia obowiązującego zakazu i oskarżony powinien był odmówić przyjęcia tego rodzaju zlecenia.
Oskarżony dopuścił się tego czynu umyślnie co najmniej z zamiarem ewentualnym, tzn. że godząc się na prowadzenie profilu i zamieszczanie na nim znaków towarowych napojów alkoholowych i treści promocyjnych alkoholu, mógł zakładać, że narusza prawny zakaz reklamy napojów alkoholowych.
Czytaj też w LEX: Influencer marketing – wybrane zagadnienia prawne >
Kara grzywny
Sąd wymierzył oskarżonemu karę grzywny – ponad 20 tys. zł, uznając wymierzoną karę za adekwatną i sprawiedliwą do popełnionego czynu. Sąd wymierzył tą karę w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, biorąc pod uwagę zarówno winę, jak i społeczną szkodliwość czynu.
Z jednej strony, sąd miał na uwadze długotrwałość reklamy, z drugiej jednak uwzględnił, że oskarżony dopuścił się tego czynu w związku z wykonywaną praca zawodową. Zawarł umowę na wykonanie działań promocyjnych i chciał się z tej umowy wywiązać. Nie reklamował własnych produktów, aby z tej reklamy uzyskać jak najwyższe dochody. Oceniając stopień winy, sąd wziął również pod uwagę istniejące wówczas w przestrzeni rozbieżności interpretacyjne co do publiczności reklamy, choć w ocenie sądu, nie wyłączają one winy oskarżonego, to jednak należy je również uwzględnić przy ocenie jej stopnia i ustalaniu wymiaru kary. Sąd wziął również pod uwagę zachowanie oskarżonego po popełnieniu tego czynu, kiedy wycofał się z reklamowania mocnych alkoholi dla spółki.
Czytaj też w LEX: Opłata od reklamowania napojów alkoholowych >
W chwili popełnienia czynu oskarżony był osobą niekaraną. Obecnie w karcie karnej figuruje jedno skazanie z na karę grzywny za przestępstwo skarbowe. Sąd uznał więc, że kara wymierzona oskarżonemu spełni swoją rolę wychowawczą i zapobiegawczą.
Dla porównania - były poseł Janusz Palikot został ukarany za reklamowanie wódki na pół miliona grzywny, z tym że reklamował swoje własne wyroby. Natomiast dziennikarz Kuba Wojewódzki został prawomocnie skazany na 400 tys. zł grzywny za nielegalną reklamę alkoholu w mediach społecznościowych.
Wyrok Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy z 24 marca 2026 r., sygnatura V K 2482/23





