Bezpłatny e-book Dostęp do rejestru beneficjentów rzeczywistych po zmianach w Ustawie AML Poznaj kluczowe zmiany w dostępie do CRBR po nowelizacji Ustawy AML.
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Koniec niedzielnych wypożyczalni oraz „czytelni książek". Furtka zamknięta, tylko na jak długo?

Ostatnie trzy wyroki Sądu Najwyższego będą miały niebagatelny wpływ na dotychczasowe praktyki przedsiębiorców z branży handlowej, a co za tym idzie pośrednio dotkną również samych konsumentów. SN kategorycznie zanegował handel w niedziele w sklepach spożywczych, prowadzących rzekomo wypożyczalnie sprzętu sportowego czy książek - piszą Mateusz Szurman i Łukasz Duśko, adwokaci.

pusty sklep
Źródło: iStock

Branżę handlową czeka kolejna rewolucja. Wszystko za sprawą wyroków Sądu Najwyższego. Gdy 1 lutego 2022 r. weszły w życie noweli ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni, która wyeliminowała kontrowersyjne praktyki prowadzenia działalności handlowej poprzez tzw. placówkę pocztową, jasne stało się, że  małej, średniej oraz dużej wielkości sieci handlowe poszukiwać będą nowego rozwiązania i furtki prawnej dla nieskrępowanego kontynuowania handlu w niedziele.

Czytaj też:  SN: Regał z książkami nie zwalnia z zakazu handlu w niedzielę

Wybór padł na na wyjątek pozwalający prowadzić działalność handlową „w placówkach handlowych w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku”. W oparciu o ten przepis przedsiębiorcy zaczęli wyodrębniać na terenie prowadzonych przez siebie sklepów spożywczych punkty, stoiska, pawilony itp., oferujące usługi z zakresu kultury, sporty, oświaty, turystyki i wypoczynku. Do przestrzeni medialnej przedostały się liczne informacje o masowo powstających „wypożyczalniach sprzętu sportowego” oraz „czytelniach książek”.

Omijanie prawa pod lupą

Praktyki te spotkały się z reakcją Państwowej Inspekcji Pracy, która nie zgadzając się ze sposobem, w jaki przedsiębiorcy korzystali z tego wyjątku z ustawy o ograniczeniu handlu  i kierowała do sądów karnych wnioski o ukaranie za wykroczenie z art. 10 ust. 1 ww. ustawy. Przepis ten przewiduje grzywnę dla osoby –  która wbrew ustawie – powierza wykonywanie pracy w handlu lub wykonywanie czynności związanych z handlem pracownikowi lub zatrudnionemu.

Sytuacja ta sprawiła, że Prokurator Generalny – podzielający stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy – skierował do Sądu Najwyższego trzy kasacje. Wszystkie na niekorzyść uniewinnionych przedsiębiorców. Otworzyło to dla najwyższej polskiej instancji sądowej możliwość dokonania wykładni obowiązujących przepisów, w tym zakresu omawianego wyjątku. W ramach trzech zapadłych wyroków (III KK 57/23; III KK 155/23 oraz III KK 647/23), SN jednoznacznie negatywnie ocenił dotychczasowe praktyki przedsiębiorców, przesądzając tym samym, iż podejmowane przez nich zachowania nie znajdują ochrony w obowiązujących przepisach ustawy i mogą realizować znamiona wykroczenia.

 

Koniec z wypożyczalniami  na niby 

SN przesądził, że możliwość prowadzenia legalnej działalności handlowej w niedziele w oparciu o wyłącznie z art. 6 ust. 1 pkt 10 ustawy zależna jest od dwóch warunków, które muszą zostać łącznie spełnione:

  • funkcjonalne podporządkowana zakładowi, tj. celem prowadzenia placówki handlowej jest zwiększenie użyteczności oraz atrakcyjności zakładu.  Natomiast zakład jest jednostką główną i nadrzędną, a działalność handlowa jest uboczna i przybiera marginalne rozmiary,
  • placówka handlowa znajduje się na terenie zakładu.

Brak któregokolwiek z tych warunków sprawia, że ewentualne prowadzenie działalności handlowej w niedziele i święta pozostaje niezgodne z prawem.

SN uchylił zaskarżone wyroki uniewinniające i przekazał wszystkie trzy sprawy do ponownego rozpoznania. Nie ulega jednak wątpliwości, że oddziaływanie zapadłych rozstrzygnięć będzie znacznie szersze i wpłynie na dotychczasowe praktyki wszystkich przedsiębiorców korzystających z przewidzianego w art. 6 ust. 1 pkt 10 wyłączenia.  Pierwsze skutki wydanych orzeczeń są już widoczne. Niektóre bowiem sklepy, obawiając się konsekwencji karnych, w ostatnie niedziele pozostały zamknięte. Z pewnością spodziewać się również można wzmożonych kontroli ze strony Państwowej Inspekcji Pracy, która nabierze  teraz „wiatru w żagle”.

Łamanie przepisów może się opłacać? Niekoniecznie

Mimo wszystko, istnieje jednak dość spore ryzyko, że „nowa” sytuacja prawna w żaden sposób nie wpłynie na dotychczasowe praktyki większych przedsiębiorców, dla których będzie się opłacać w dalszym ciągu łamać prawo. Grzywny są niskie. Sprawia to, że zysk z handlu w niedzielę z nawiązką pokryje ewentualną grzywnę.

Remedium na tego typu paradoks mogą być przepisy kodeksu karnego. Jeżeli bowiem powierzenie pracownikowi lub zatrudnionemu wykonywania pracy w handlu lub wykonywania czynności związanych z handlem cechuje się „uporczywością” lub „złośliwością”, przedsiębiorca naraża się na odpowiedzialność karną za przestępstwo określone w art. 218a pkt 1 k.k. W tym przypadku przedsiębiorca naraża się na znacznie poważniejsze sankcje. Sąd karny uprawniony jest do orzeczenia kary grzywny w wysokości nawet jednego miliona złotych. Alternatywą pozostaje kara ograniczenia wolności, trwająca najkrócej jeden miesiąc, najdłużej zaś dwa lata. Przedsiębiorcy grozi również zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w handlu orzekany na okres od roku do lat 15. W tym jednak przypadku funkcję oskarżyciela pełnić musi prokurator (nie zaś Państwowa Inspekcja Pracy).

Wzmożona aktywność ze strony organów państwowych z pewnością sprawi, że przedsiębiorcy będą szukać kolejnych rozwiązań, pozwalających na kontynuowanie handlu w niedziele. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tym razem wybór padnie na art. 6 ust. 1 pkt 26 ustawy. Sklepy zaczną przekształcać się w… zakłady pogrzebowe. Niewykluczone także, że nowa władza, będzie chciała dokonać nowelizacji ustawy o zakazie handlu w niedzielę poprzez liberalizację obowiązujących przepisów. Z pewnością zatem, temat zakazu handlu będzie w najbliższych miesiącach wracać.

Mateusz Szurman i Łukasz Duśko, adwokaci oraz doktoranci w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe