Nałożenie kary na Gazprom związane jest z prowadzonym postępowaniem w sprawie utworzenia konsorcjum finansującego budowę gazociągu Nord Stream 2 bez wymaganej zgody prezesa UOKiK. Prezes Urzędu postawił w tej sprawie zarzuty sześciu spółkom: Gazpromowi z Rosji, Engie Energy ze Szwajcarii oraz czterem pochodzącym z Holandii: Uniper, OMV, Shell oraz Wintershall. W trakcie postępowania, na początku tego roku, prezes UOKiK zwrócił się o dokumenty istotne dla sprawy także do Gazpromu, jednak spółka odmówiła udzielenia informacji ważnych dla prowadzonego postępowania. Chodziło m.in. o kontrakty zawarte przez spółkę zależną z pozostałymi firmami finansującymi budowę Nord Stream 2, umowy przesyłu, dystrybucji, sprzedaży, dostaw i magazynowania paliw gazowych. To już druga kara za brak współpracy. W listopadzie 2019 roku prezes UOKiK już nałożył karę na Engie.

 


Maksymalna kara za brak współpracy

- Pomimo prawnego obowiązku współpracy przedsiębiorstwo nie przekazało tych informacji, także po wszczęciu w maju postępowania w związku z brakiem współpracy, które powinno być dla spółki sygnałem ostrzegawczym - mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. -  Łamanie przepisów prawa Polski – państwa członkowskiego Unii Europejskiej, spotka się z przewidzianymi w nim sankcjami finansowymi. W mojej opinii to działanie umyślne, które miało utrudnić prowadzone postępowanie. Zdecydowałem w związku z tym o nałożeniu na Gazprom blisko 213 mln złotych kary. To maksymalna sankcja przewidziana przepisami prawa za nieudzielenie informacji na żądanie – podkreśla prezes.

Art. 50 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów nakłada na przedsiębiorców obowiązek udzielania na wezwanie UOKiK wszelkich informacji i dokumentów pod rygorem nałożenia kary stanowiącej równowartość 50 mln euro (art. 106 ust. 2). 

Podstawą kary odpowiedź rosyjskiego Ministerstwa Energii

UOKiK podkreśla, że o umyślności działania spółki świadczy fakt, że Gazprom nie wystąpił nawet o zgodę na przekazanie informacji do rosyjskiego Ministerstwa Energii. Tamtejsze spółki o strategicznym znaczeniu muszą uzyskać taką aprobatę przed przekazaniem informacji np. zagranicznej instytucji. - Brak zwrócenia się o zgodę świadczy, że Gazprom nie zamierzał w ogóle odpowiadać na żądania prezesa UOKiK - czytamy w komunikacie. Dr Katarzynie Menszig-Wiese radcy prawnemu w kancelarii Traple, Konarski, Podrecki, w tym kontekście ciekawe wydaje się pytanie, jak oceniono by brak zadośćuczynienia żądaniu, gdyby wspomniane Ministerstwo odmówiło Gazpromowi zgody na przekazanie dokumentów polskiemu organowi. - Druga kwestia, która rzuca się w oczy, to niejasność odnośnie do podstawy prawnej żądania. Komunikat nie jest w tym zakresie przesadnie precyzyjny. Skądinąd też wiadomo, że uzyskanie odpowiedzi spoza Unii Europejskiej nie jest zupełnie nieproblematyczne - dodaje dr Menszig-Wiese.

Czytaj też: Prokuratoria wesprze UOKiK w obronie konsumentów >

Dwie kary nie świadczą o braku współpracy

W ubiegłym roku ukarana została spółka Engie Energy Management Holding Switzerland AG . Jak wynika z treści decyzji Nr DKK - 217/2019 z dnia 7 listopada 2019 r., UOKiK dwukrotnie wzywał spółkę do przesłania informacji, a wobec odmowy – w czerwcu 2019 r. wszczął w tej sprawie postępowanie, zakończone nałożeniem kary w wysokości 172 mln złotych, stanowiącej równowartość 40 mln euro.  Prezes UOKiK podkreśla jednak, że brak współpracy w postępowaniu w sprawie bezprawnego utworzenia spółki finansującej Nord Stream 2 nie jest regułą.  Twierdzi, że pozostali czterej przedsiębiorcy współpracują i przekazują dokumenty i informacje, o które występuje udząd.

Sprawa Nord Stream 2 w UOKiK – historia dochodzenia antymonopolowego

W 2015 r. do UOKiK wpłynął wniosek sześciu spółek o zgodę na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy  odpowiedzialnego za budowę i eksploatację gazociągu Nord Stream 2. W 2016 r. Urząd wydał zastrzeżenia do koncentracji, w których uznał, że planowana transakcja mogłaby doprowadzić do ograniczenia konkurencji i przedstawił zastrzeżenia. Przedsiębiorcy wycofali wniosek, co w praktyce oznaczało zakaz połączenia. Tymczasem niedługo potem w mediach pojawiły się informacje, że niedoszli uczestnicy transakcji podpisali umowę na finansowanie gazociągu. W związku z tym wszczęto postępowanie przeciw Gazpromowi i jego pięciu kontrahentom o dokonanie transakcji bez zgody Prezesa UOKiK.

- Postawa Gazpromu niewątpliwie utrudniła nasze postępowanie, ale rosyjskiemu przedsiębiorstwu nie udało się go zablokować. Posiadamy wystarczający materiał dowodowy i kończymy jego analizę. To oznacza, że coraz bliższy jest koniec precedensowego postępowania w sprawie utworzenia konsorcjum odpowiedzialnego za finansowanie Nord Stream 2 bez zgody Prezesa UOKiK – mówi Prezes Urzędu Tomasz Chróstny.

Za naruszenie zakazu dokonania koncentracji bez uzyskania zgody Prezesa UOKiK grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy. Ponadto, jeżeli koncentracja została dokonana, a przywrócenie konkurencji na rynku nie jest możliwe, Prezes Urzędu może nakazać zbycie całości lub części majątku przedsiębiorcy, udziałów lub akcji zapewniających kontrolę nad przedsiębiorcą, a także rozwiązanie spółki, nad którą przedsiębiorcy sprawują wspólną kontrolę.