W ostatniej kadencji, w latach 2015-2019 Sejm uchwalił ponad 900 ustaw, z tego aż 198 w 2019 roku. Firma Grant Thorton szacuje, że w sumie w 2019 r. liczba stron nowych ustaw i rozporządzeń wyniesie 21 524. Część z nich już obowiązuje, np. rewolucyjne zmiany w postępowaniu przed sądami cywilnymi, a część wejdzie w życie w 2020 roku.

Czytaj w LEX: Reforma KPC - najważniejsze zmiany >

Nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy obawiają się niejasnych lub niespójnych przepisów prawa, w tym podatkowych. W 2019 roku takie obawy miało 56 proc. firm, a w 2020 roku już 60 procent. Największe obawy dotyczące przyszłego roku budzi złe prawo podatkowe - ma je 73 proc. przedsiębiorstw, to o ponad 11 punktów procentowych więcej, niż w tym roku. Tak wynika z najnowszego badania Barometr Lewiatana, przeprowadzonego w październiku na grupie 300 małych, średnich i dużych przedsiębiorców, zatrudniających co najmniej 10 pracowników. Dlatego zdaniem organizacji zrzeszających przedsiębiorców priorytetem powinno stać się zapewnienie stabilności i przewidywalności stanowionego prawa, a to mogą zapewnić tylko rzetelne konsultacje.

 


Emilewicz: będziemy stać na straży dobrego prawa

 - Przedsiębiorcy nie mogą być zaskakiwani nowymi regulacjami za „pięć dwunasta”, zwłaszcza takimi, które generują znaczący wzrost kosztów np. zniesieniem limitu składek na ZUS, skokowym podniesieniem płacy minimalnej - mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Czytaj w LEX: VAT 2019 i 2020 - przewodnik po zmianach >

Grzegorz Lang, radca prawny, dyrektor ds. prawnych Federacji Przedsiębiorców Polskich przyznaje, że niepewność i niestabilność prawa to największa bariera rozwoju gospodarczego. Jego zdaniem do głównych wad przyjmowanego prawa należą zbyt krótkie okresy na przygotowanie się adresatów do nowych przepisów, czyli zbyt krótkie vacatio legis, zbyt pobieżne uzasadnienia, skomplikowane brzmienie przepisów. Jadwiga Emilewicz tuż po objęciu teki ministra rozwoju zapewniła, że jej resort będzie stać na staży dobrego stanowienia prawa, które nie będzie zaskakiwać przedsiębiorców i sprawi, że będą czuć się pewnie w polskiej rzeczywistości gospodarczej. W rozmowie z Prawo.pl we wrześniu minister zapowiadała, że ostrożność w stanowieniu prawa jest niezbędna. - Nie tylko mój resort czy Ministerstwo Finansów przygotowuje projekty dla gospodarki. Robią to też np. resorty środowiska, inwestycji czy energii. W nowej kadencji gospodarka, środowisko, energia muszą się lepiej „widzieć”, bo mają bezpośrednie przełożenie na kondycję prowadzenia działalności gospodarczej – mówiła minister Emilewicz. Czy to się uda?  Receptę na lepsze prawo przygotowała Federacja Przedsiębiorców Polskich.

 


Podstawa to dokładna analiza proponowanych zmian

Zdaniem FPP interwencja legislacyjna powinna być ostatecznością. - Należy przyjąć uporządkowany sposób decydowania, czy podejmować interwencję legislacyjną, który jest wyczerpująco odzwierciedlony w dokumencie poprzedzającym podjęcie prac legislacyjnych – uważa Grzegorz Lang. Zdaniem FPP problemy ze stosowaniem prawa w pierwszej kolejności powinno usuwać się środkami pozalegislacyjnymi. Jeżeli musi nastąpić interwencja ustawodawcy, to zmiany doprecyzowujące powinny następować nie częściej, niż dwa razy do roku, przy czym należy przyjąć zasadę, że te same przepisy zmienia się nie częściej, niż po upływie 3 lat obowiązywania. Gruntowne zmiany powinny zaś być uchwalane nie częściej, niż raz na siedem lat i wynikać z planów strategicznych państwa. - Stabilność i utrwalenie podstawowych instytucji i rozwiązań jest bowiem wartością samą w sobie - uważa Grzegorz Lang. Na zbyt często nowelizacje tych samych ustaw zwracają też uwagę Pracodawcy RP w raporcie pt. ”Podsumowanie VIII kadencji Sejmu RP”. Wynika z niego, że rekordową liczbę razy zmieniano prawo podatkoweustawę o PIT 70 razy, a o podatku od osób prawnych aż 50. Równie często nowelizowano prawo energetyczne – 36 razy, farmaceutyczne – 25, telekomunikacyjne 24.

Czytaj w LEX: Optymalizacja kosztów używania samochodów osobowych w firmie po 1.01.2019 r. >

Uzasadnienia muszą być rzeczowe 

Ponadto proces legislacyjny powinien obejmować szczegółowe i – w miarę możliwości – ustandaryzowane metody oceny projektowanych rozwiązań. Analizy powinny być mniej pobieżne, a przede wszystkim odnosić się do uwag partnerów społecznych. – Obecnie zbyt często uzasadnienia są bardzo pobieżnie, niekiedy sprowadzają się wręcz do powtórzenia treści przepisu, bez pokazania jego konsekwencji podkreśla Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).  Brak rzetelnych konsultacji dostrzegają też Pracodawcy RP. - Wiele błędów w uchwalonych ustawach udałoby się uniknąć, gdyby dochodziło do prawdziwych, rzetelnych konsultacji - mówi Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego w Pracodawcy RP, szef Centrum Monitoringu Legislacji. Jego martwi w szczególności brak współpracy z Radą Dialogu Społecznego, a także pobieżnie przygotowane oceny skutków regulacji. By tak nie był FPP postuluje powołanie instytucji, która będzie oceniała przygotowywane przez projektodawców ocenę skutków regulacji (OSR). Jadwiga Emilewicz widzi też potrzebę wprowadzenia  obowiązek analizy funkcjonowania przepisów, czyli takie OSR ex post.

Czytaj w LEX: Przewodnik po zmianach w prawie pracy 2020 >

Poprawki zgłaszane w parlamencie też muszą być uzasadniane

Należy też wprowadzić obowiązek szczegółowego uzasadniania poprawek zgłaszanych w toku procesu legislacyjnego w parlamencie i aktualizowania uzasadnień. - Celem nie jest ograniczenie możliwości ich zgłaszania przez uprawnione podmioty, ale ograniczenie zgłaszania poprawek nieprzemyślanych i wprowadzanych ad hoc – mówi Marek Kowalski. Należy wprowadzić obowiązek aktualizacji uzasadnienia przed skierowaniem ustawy czy jej nowelizacji do Senatu, a w razie wprowadzenia zmian przez Senat – przed skierowaniem do prezydenta. Ostateczne uzasadnienie powinno być przygotowywane w drodze kompilacji pierwotnego uzasadnienia z argumentacją dla poszczególnych poprawek. Obecnie często zdarza się, że ważne poprawki są zgłaszane podczas prac w komisjach sejmowych, czy podczas drugiego czytania. Tak było np. w przypadku dostosowywania polskich przepisów do RODO, czy nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Co więcej potem okazuje się, że nowe przepisy mają krótkie vacatio legis, które nie pozwala na dobre przygotowanie się. – Obecnie ostatnim, czyli najbardziej aktualnym uzasadnieniem, jest wersja towarzysząca projektowi kierowanemu do Sejmu. Wszelkie późniejsze zmiany są już pozbawione ogólnodostępnych uzasadnień. To bardzo duża wada polskiego systemu legislacyjnego – kwituje Grzegorz Lang.

Sprawdź w LEX: