Polska nie zdąży z ustawą EUDR. Co to znaczy dla firm?
- Wydaje się, że termin wejścia w życie projektowanych przepisów ze wskazanym dniem 30 grudnia 2026 r. nie będzie możliwy do zrealizowania – napisało Rządowe Centrum Legislacji w uwadze do projektu ustawy zapobiegającej wylesianiu. Jest ona potrzebna, by zapewnić właściwe stosowanie unijnego rozporządzenia EUDR. Część przedsiębiorców zostanie nim objętych wraz z końcem roku, a opóźnienie polskiej ustawy nie oznacza, że dostaną więcej czasu.

Projekt ustawy o ochronie rynku i konkurencyjnej gospodarki przed produktami i towarami powodującymi wylesianie oraz degradację lasów (UD101), przygotowany w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, jest obecnie na etapie prac Stałego Komitetu Rady Ministrów. Został przekazany jego członkom wraz z protokołem rozbieżności. Resort finansów ma zastrzeżenia m.in. co do generowanych przez ustawę kosztów budżetowych, a resort sprawiedliwości - co do braku zapewniania nowych etatów w sądach, które będą rozpatrywać nowe kategorie spraw.
RCL wątpi w terminowe przyjęcie ustawy
Stały Komitet zwrócił się do MKiŚ o „pilne podjęcie dodatkowych uzgodnień” tych kwestii. Piotr Ołdak, wiceprezes Rządowego Centrum Legislacji, zwrócił natomiast uwagę, że mając na względzie aktualny etap prac legislacyjnych, wątpliwości budzi zaproponowany na 30 grudnia 2026 r. termin wejścia w życie części przepisów. A zatem należałoby go przesunąć.
30 grudnia 2026 r. nie jest jednak datą przypadkową: ustawa jest związana z rozporządzeniem unijnym EUDR zapobiegającym wylesianiu, którego przepisy co do zasady wejdą w życie tego dnia (w przypadku osób fizycznych oraz mikro i małych przedsiębiorców ustanowione przed 31 grudnia 2024 r. obowiązki wejdą w życie pół roku później - 30 czerwca 2027 r.).
EUDR obejmuje nawet firmy, które nie mają nic wspólnego z przemysłem drzewnym. Dotyczy podmiotów, : które wprowadzają do obrotu, udostępniają na rynku unijnym oraz wywożą: bydło, kakao, kawę, palmę olejową, kauczuk, soję i drewno [odnośne towary], a także wytwarzane z nich produkty, wymienione w załączniku do rozporządzenia [odnośnie produkty]. Przykładowo, odnośnym produktem z kakao jest chociażby czekolada, a z drewna – drewniana rama do obrazów.
- Rozporządzenie EUDR nie ma charakteru wyczerpującego i wymaga od państw członkowskich w szczególności wyznaczenia właściwych organów odpowiedzialnych za wypełnienie obowiązków wynikających z rozporządzenia (art. 14 EUDR). Kraje członkowskie były zobowiązane do zgłoszenia ich najpóźniej do dnia 30 grudnia 2023 r., a także ustanowienia krajowych sankcji (art. 25 ust. 1 EUDR) – przypomina Agnieszka Ratajczak, adwokat w kancelarii Affre i Wspólnicy.
Właśnie tej materii dotyczy opóźniony projekt UD101.
EUDR wejdzie w życie niezależnie od ustawy
Krzysztof Wiński, partner zarządzający w Thedy & Partners uważa, że paradoksalnie opóźnienia w pracach nad polską ustawą prawdopodobnie nic nie zmienią.
Rozporządzenie będzie stosowane bezpośrednio, przedsiębiorcy powinni przygotować się na jego wejście w życie i tyle – mówi.
Przypomina, że terminy wejścia w życie EUDR były już kilka razy przekładane i nikt nie da gwarancji, że prawodawca unijny niespodziewanie nie zdecyduje się ich znów odroczyć, ale na ten moment aktualny pozostaje dzień 30 grudnia 2026 r.
- Nawet jeżeli polska ustawa nie zdąży wejść w życie wraz z początkiem stosowania rozporządzenia, EUDR i tak zacznie w Polsce obowiązywać. Zgodnie z art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej rozporządzenie unijne „wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich Państwach Członkowskich" - formuła ta została zresztą powtórzona w samym rozporządzeniu EUDR – dodaje mec. Agnieszka Ratajczak.
Organy celne będą stosować rozporządzenie wprost?
Pozostaje jednak wątpliwość, które organy będą właściwe w zakresie stosowania EUDR. Projekt przewiduje, że będą nimi:
- powiatowy lekarz weterynarii oraz Główny Lekarz Weterynarii – w odniesieniu do bydła oraz odnośnych produktów wytworzonych z bydła;
- wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych – w odniesieniu do kakao, kawy, palmy olejowej i soi oraz odnośnych produktów, które zawierają te odnośne towary lub zostały wytworzone przy ich użyciu;
- wojewódzki inspektor ochrony środowiska oraz Główny Inspektor Ochrony Środowiska – w odniesieniu do drewna i kauczuku oraz odnośnych produktów, które zawierają te odnośne towary lub zostały wytworzone przy ich użyciu.
- Nie będzie w Polsce właściwego organu uprawnionego do przeprowadzania kontroli planowych i pozaplanowych na podstawie art. 16 EUDR, do żądania działań naprawczych w celu usunięcia niezgodności (art. 24 ust. 1 EUDR), ani do stosowania natychmiastowych środków tymczasowych, w tym zajęcia odnośnych towarów lub odnośnych produktów lub zawieszenia ich wprowadzania do obrotu, udostępniania na rynku lub wywozu (art. 23 EUDR) – wylicza mec. Ratajczak.
Krzysztof Wiński zwraca jednak uwagę, że organy te byłyby właściwe do przeprowadzania kontroli krajowych.
- Natomiast na zewnętrznych granicach UE organy celne nie będą przepuszczać towarów, które nie spełnią wymagań EUDR, i w tym zakresie prawdopodobnie będą powoływać się bezpośrednio na przepisy rozporządzenia – mówi Krzysztof Wiński. - Podobnie jest w przypadku rozporządzenia w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR) – tu również nie ma jeszcze polskiej ustawy – dodaje.
Mec. Ratajczak zwraca uwagę, że poza brakiem odpowiedniej siatki instytucjonalnej, drugą konsekwencją braku ustawy może być wszczęcie przez Komisję Europejską przeciw Polsce postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, co grozi nałożeniem kar przez Trybunał Sprawiedliwości UE.
- Po trzecie, zakres podmiotowy EUDR w Polsce jest ogromny - w samej Inspekcji Weterynaryjnej szacuje się ok. 440 000 podmiotów nadzorowanych, GIOŚ prognozuje ok. 60 000 podmiotów w sektorze drzewnym oraz ok. 10 000 w sektorze kauczukowym. Wszystkie te podmioty i podmioty handlowe od 30 grudnia 2026 r. będą zobowiązane do stosowania wymogów unijnych w warunkach, w których krajowy organ nadzoru, tryb kontroli, mechanizmy odwoławcze i sankcje nie są jeszcze uregulowane – mówi adw. Agnieszka Ratajczak. - Rodzi to ryzyko naruszenia zasady pewności prawa i zaufania do państwa oraz zwiększone ryzyko niezamierzonych naruszeń – podsumowuje.
A jeśli ustawy o EUDR nie będzie w tej kadencji?
Krzysztof Wiński dodaje, że obserwując inne projekty przygotowywane przez MKiŚ, opóźnienie wcale go nie dziwi.
- Wcześniej przez blisko dwa lata nie mieliśmy ustawy wdrażającej mechanizm CBAM. Przyzwyczajamy się chyba, że żyjemy w pewnej prawnej próżni – mówi ekspert. - Jeśli nawet uzgodnione zostaną kwestie poruszane przez resorty sprawiedliwości i finansów i projekt dotyczący przeciwdziałania wylesianiu zostanie przyjęty przez rząd, nie będzie miał łatwo w parlamencie. Nie zdziwię się więc, jeśli ustawa w ogóle nie zostanie przyjęta w tej kadencji parlamentu – dodaje.
Mec. Ratajczak reasumuje, że niedotrzymanie terminu wdrożenia nie „kupuje" czasu polskim podmiotom i podmiotom handlowym, bo rozporządzenie EUDR i tak zacznie ich wiązać z końcem grudnia 2026 r.
- Kosztem opóźnienia jest natomiast ryzyko postępowania naruszeniowego przeciwko Polsce, czasowy paraliż krajowego systemu kontroli odnośnych towarów i odnośnych produktów objętych rozporządzeniem EUDR oraz nierówne warunki konkurencji wobec państw, które swoje ustawy wdrożeniowe uchwaliły w terminie – mówi prawniczka.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








