Bezpłatny e-book Omówienie Polityki Rozwoju Sztucznej Inteligencji w Polsce i skutków praktycznych dla rynku
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Digital Omnibus ograniczy możliwości monetyzacji treści w internecie

Internet finansowany z reklam przyniósł użytkownikom bardzo realne korzyści, umożliwiając dostęp do różnorodnych treści za darmo. Najbardziej odczuwalną konsekwencją jego ograniczania będzie rosnąca liczba tzw. paywalli oraz spadek liczby treści dostępnych bezpłatnie w internecie – o konsekwencjach pakietu Cyfrowy Omnibus pisze Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska.

Michal Kanownik 0001

Zapowiedzi Komisji Europejskiej dotyczące Cyfrowego Omnibusa, inicjatywy legislacyjnej mającej na celu uproszczenie, ujednolicenie i uporządkowanie wyjątkowo złożonych unijnych regulacji cyfrowych, spotkały się w Europie z falą entuzjazmu. Ambicje i obietnice zdawały się wskazywać, że UE realnie obiera nowy kurs na umacnianie swojej konkurencyjności i wsparcie dla europejskiego przemysłu i jednolitego rynku cyfrowego. Wygląda jednak na to, że instytucjom UE trudno wyzbyć się starych nawyków, a obietnice i ambicje stojące za unijnym pakietem nie zostaną zrealizowane. Będący obiektem prac Rady UE projekt zawiera m.in. propozycje mechanizmów, które nie tylko nie rozwiążą - słusznie zresztą przez KE zidentyfikowanych - problemów, ale wiązać się będą z kolosalnymi szkodami gospodarczymi i zaburzą kształt cyfrowej gospodarki w Europie, szkodząc przede wszystkim małym i średnim przedsiębiorstwom oraz użytkownikom sieci.

Tekst projektu Cyfrowego Omnibusa przekazany Radzie przez cypryjską prezydencję zdaje się potwierdzać obawy, że nie uda się zrealizować deklarowanych wcześniej ambicji. Oddala on inicjatywę Digital Omnibus od jej pierwotnej obietnicy uproszczenia, a wysokie tempo prac utrudnia kompleksową analizę wpływu projektowanych przepisów. Zamiast wprowadzać usprawnienia, projekt utrzymuje natomiast niesprawdzone i obciążające rozwiązania bez odpowiedniej oceny ich wpływu gospodarczego i technicznej wykonalności obowiązków.

 

Zgoda przeglądarkowa w UE – skutki dla rynku reklamy cyfrowej

Sedno problemu dobrze obrazuje sytuacja wokół zaproponowanego w Omnibusie artykułu 88b, który wprowadziłby do unijnego porządku prawnego mechanizm tzw. “zgody przeglądarkowej” (browser-level consent). Przepis zakłada, że zgoda, albo brak zgody, na wykorzystanie plików cookies będzie wyrażana przez użytkownika raz, bezpośrednio w ustawieniach przeglądarki, w miejsce obecnie powszechnie stosowanego rozwiązania, które zakłada możliwość zarządzania zgodą i ustawieniami prywatności odrębnie na każdej z odwiedzanych stron. Choć na pozór zdaje się to skutecznie rozwiązywać problem zmęczenia użytkowników licznymi banerami i pytaniami o preferencje dot. ciasteczek w sieci, to źle zaprojektowany, scentralizowany mechanizm zgody będzie miał poważne konsekwencje dla ekonomicznej opłacalności otwartego internetu finansowanego z reklam.

Oczywiste wydaje się, że mechanizm wiązałby się ze znaczącym spadkiem odsetka użytkowników sieci wyrażających zgodę na wykorzystanie ciasteczek. Potwierdzają to badania Implement Consulting Group, wedle szacunków której mechanizm zgody przeglądarkowej może oznaczać, że 60-65 proc. osób odmówi wyrażenia zgody na wykorzystanie plików cookies. To, co z kolei może nie być równie jasne, to fakt, że przyniesie to spadek przychodów przedsiębiorstw z reklam cyfrowych o około 40-50 miliardów euro, co przekłada się na utratę około 30-35 proc. ich przychodów. Dotyczyć to będzie wszystkich przedsiębiorstw dostarczających reklamę oraz korzystających z reklamy cyfrowej jako narzędzia dotarcia do klienta, od największych graczy aż po najmniejsze firmy.

Mniejsza liczba osób wyrażających zgodę przekłada się na niższą skuteczność wszystkich reklam, w tym reklam kontekstowych, które mogą stać się znacznie droższe, ponieważ wydawcy nie będą w stanie optymalizować kampanii w oparciu o cookies niezbędne do pomiaru skuteczności reklam. W praktyce oznacza to drastyczne ograniczenie możliwości monetyzacji treści przez większość stron internetowych oraz pozyskiwania klientów i zniekształcenie rynku.

 

Skutki reformy cookies - mniej treści i więcej paywalli

Kaskada konsekwencji dotknie w końcu samych użytkowników. Z ich perspektywy mechanizm oznacza nie tylko mniej dopasowane treści, ale także reklamy zupełnie nieadekwatne i niedostosowane do ich potrzeb, a w dłuższej perspektywie mniejszą dostępność darmowych usług i treści w internecie. Internet finansowany z reklam przyniósł użytkownikom bardzo realne korzyści, umożliwiając dostęp do różnorodnych treści za darmo. Najbardziej odczuwalną konsekwencją jego ograniczania będzie rosnąca liczba tzw. paywalli oraz spadek liczby treści dostępnych bezpłatnie w internecie.

Są alternatywy: PETs i rozwiązania zgodne z RODO

Dalsza obecność zapisów o tak daleko idących konsekwencjach w projekcie omawianym w strukturach UE dziwi szczególnie, że od strony prawnej mechanizm zgody przeglądarkowej nie spełnia w pełni wymogów RODO dotyczących „konkretnej” i świadomej zgody. Pojedyncze ustawienie w przeglądarce nie oddaje złożoności celów przetwarzania danych na różnych stronach. W praktyce oznacza to, że banery cookie najprawdopodobniej nie znikną, a strony nadal będą musiały zbierać bardziej szczegółowe zgody.

Co więcej, na wyciągnięcie ręki unijnych regulatorów są alternatywne rozwiązania, które rozwiązałyby problem “zmęczenia zgodami”, nie stwarzając ryzyka załamania się rynku. Mowa np. o technologiach wzmacniających prywatność (ang. Privacy Enhancing Technologies – PETs), takich jak przetwarzanie na urządzeniu czy prywatność różnicowa. Mamy dostęp do sprawdzonych narzędzi, które skutecznie neutralizują ryzyko dla użytkownika, zwalniając administratorów z obowiązku uzyskiwania zgody i pozwalając pogodzić wysoki poziom ochrony prywatności z dostępem do wiedzy niezbędnej dla europejskich innowacji.

W najlepszym interesie użytkowników, europejskich przedsiębiorstw i konkurencyjności naszego kontynentu jest, by debata nad pakietem regulacyjnym zmierzała ku faktycznemu uproszczeniu prawa i wypracowaniu realnych, skutecznych alternatywnych rozwiązań, które pozwolą uniknąć niepotrzebnych zakłóceń gospodarczych. Przed wprowadzeniem jakichkolwiek nowych regulacji - nawet jeśli są one przedstawiane jako element pakietu upraszczającego Omnibus - konieczne jest przeprowadzenie rzetelnej analizy technicznej oraz oceny ich skutków gospodarczych.

Autor: Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe