Oszustwo czy przywłaszczenie? Nowy wątek w sprawie Cinkciarza
Pięć miesięcy od zatrzymania przez amerykańskie służby Marcina P., prezesa kantoru Cinkciarz.pl, jego nazwisko nadal widnieje w polskiej i międzynarodowej bazie osób poszukiwanych. Co więcej, we wrześniu policja zaktualizowała wpis o dodatkową podstawę poszukiwań – przywłaszczenie mienia znacznej wartości. Co to oznacza dla śledztwa i pokrzywdzonych? I czy ma związek ze specyfiką wymiany walut w kantorze internetowym?

Marcin P. widnieje w bazie Interpolu jako ścigany za oszustwo i pranie pieniędzy znacznej wartości („fraud, money laundering, large value”). Jest obecny także w bazie osób poszukiwanych przez polską policję. Do niedawna jako podstawa poszukiwań podawany był jedynie art. 79 pkt 4 ustawy o rachunkowości, przewidujący odpowiedzialność karną za nieskładanie sprawozdań finansowych.
W ostatnich tygodniach ta podstawa została zaktualizowana o art. 284 par. 2 w zw. z art. 294 par. 1 kodeksu karnego. Wskazana kwalifikacja odnosi się do przywłaszczenia powierzonego mienia znacznej wartości, czyli wartego ponad 200 tys. zł.
Kwalifikacja ta może, ale nie musi odpowiadać zarzutom, o których dotąd mówiła prokuratura. Informowała ona przede wszystkim o postawieniu Marcinowi P. zarzutów z art. 286 par. 1 k.k., dotyczących oszustwa. Dopisek „i inne” sugeruje przyjęcie szerszego opisu zachowania prezesa spółki, która jesienią 2024 r. zaprzestała wypłacania klientom pieniędzy z tytułu internetowej wymiany walut.
Podawana przez prokuraturę suma strat (ponad 185 mln zł) oraz grożąca prezesowi kara (25 lat pozbawienia wolności) sugerują, że zastosowanie znalazł przepis zaostrzający odpowiedzialność za przestępstwa w stosunku do mienia już nie „znacznej”, a „wielkiej” wartości – czyli ponad 1 mln zł. Śledczy nie komunikowali jednak dotąd niczego, co sugerowałoby zarzut przywłaszczenia.
Tajemnicza podstawa poszukiwań prezesa
Nadkom. Maciej Kimek, rzecznik prowadzącej poszukiwania Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, zapytany przez Prawo.pl o przyczyny aktualizacji wpisu w bazie, odpowiedział, że takich informacji może udzielać jedynie rzecznik właściwej prokuratury.
- Prokuratura Regionalna w Poznaniu, z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa, nie przekazuje dokładnej treści zarzucanych Marcinowi P. czynów – poinformowała z kolei prokurator Anna Marszałek, rzecznik jednostki prowadzącej śledztwo. Potwierdza, że prokurator zarzucił podejrzanemu „między innymi popełnienie przestępstwa doprowadzenia szeregu osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem”, co odpowiadałoby opisowi oszustwa.
- Ponieważ organ prowadzący postępowanie nie poinformował o zmianie lub uzupełnieniu zarzutów, nie sposób przesądzić, czy rzeczywiście do tego doszło – komentuje Izabela Szczawińska, adwokat w Chmielniak Adwokaci.
Michał Kulczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z kancelarii Sobota Jachira (reprezentuje klientów Cinkciarza), dodaje, że aktualizacja wpisu może oznaczać uzupełnienie lub zmianę zarzutów, ale również aktualizację komunikatu na podstawie wcześniejszych decyzji procesowych.
Prezes aresztowany, czerwona nota aktualna
Zastanawiające jest nie tylko uzupełnienie podstawy poszukiwań, co w ogóle figurowanie Marcina P. w policyjnych bazach.
19 maja 2026 r. został on zatrzymany w Stanach Zjednoczonych. Dzień później Sąd Okręgowy dla Okręgu Missouri zdecydował o jego aresztowaniu. Polska rozpoczęła procedurę ekstradycyjną.
Według aktualnych informacji, strona amerykańska nie podjęła dotąd decyzji w sprawie przekazania Marcina P., który nadal pozostaje aresztowany na terenie USA – mówi prokurator Anna Marszałek.
Jak dodaje, procedura poszukiwania zostanie zakończona z momentem wykonania z udziałem podejrzanego czynności procesowych. To wyjaśnia, dlaczego prezes Cinkciarza mimo aresztowania nadal widnieje w bazie poszukiwanych. Obecność na liście Interpolu biuro prasowe tej instytucji wyjaśnia zaś tym, że „czerwona nota pozostaje ważna do czasu zakończenia wszystkich istotnych procedur prawnych”.
>> O amerykańskiej aktywności Marcina P. w spółkach XMR 1 LLC oraz Guntech Capital LLC pisaliśmy w tekście: Cinkciarz.pl: Podejrzani na wolności, prezes w spółkach z USA
Art. 284 a art. 286 k.k. – konsekwencje dla pokrzywdzonych
Czy ewentualna rozszerzona lub zmieniona kwalifikacja prawna czynu może mieć znaczenie dla pokrzywdzonych? Mec. Kulczyński zaleca ostrożność w wyciąganiu wniosków, nie dysponujemy bowiem aktami sprawy, postanowieniem o przedstawieniu zarzutów ani ewentualnymi postanowieniami o ich zmianie lub uzupełnieniu.
- Nie znamy więc pełnego opisu czynów ani relacji między poszczególnymi zarzutami – wskazuje radca prawny.
Prokurator Anna Marszałek uściśla, że zarzucone Marcinowi P. „doprowadzenie szeregu osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem” polegało na wprowadzaniu w błąd co do bieżącej kondycji finansowej spółki Cinkciarz.pl. Kondycja ta wynikała m.in. z przeznaczania środków finansowych pozyskiwanych od pokrzywdzonych w ramach internetowej wymiany walut na finansowanie działalności spółek wchodzących w skład tej samej grupy kapitałowej Conotoxia Holding.
Ten opis - jak ocenia mec. Kulczyński – odpowiada konstrukcji oszustwa (art. 286 par. 1 k.k.), może jednak dotyczyć tylko jednego z zarzucanych czynów i nie wyklucza innych. Możliwe więc, że na Marcinie P. równolegle ciąży zarzut z art. 284 par. 2 k.k., dotyczący przywłaszczenia cudzej rzeczy.
- O ile oszustwo wymaga wykazania m.in. działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie go w błąd, o tyle przywłaszczenie polega na bezprawnym potraktowaniu cudzego mienia jak własnego. W przypadku art. 284 par. 2 k.k. konieczne jest ponadto wykazanie, że mienie zostało sprawcy powierzone – wyjaśnia mec. Szczawińska.
Zarówno oszustwo, jak i przywłaszczenie mogą stanowić podstawę orzeczenia obowiązku naprawienia szkody - mówi mec. Kulczyński.
Z perspektywy pokrzywdzonych kwalifikacja z art. 284 par. 2 k.k. może mieć jednak znaczenie. Jak mówi adw. Izabela Szczawińska, będzie tak w sytuacji, gdy nie sposób wykazać wprowadzenia ich w błąd w momencie przekazywania środków, ale możliwe byłoby udowodnienie ich późniejszego przywłaszczenia.
Czyje są pieniądze przelane do kantoru internetowego?
Niewykluczone, że rozważania co do kwalifikacji prawnej wiążą się ze specyfiką środków przekazanych kantorowi internetowemu na poczet wymiany. Pieniądze te trafiają na rachunek płatniczy prowadzony dla kantoru, a nie przez kantor.
- Innymi słowy, jest to rachunek, którego posiadaczem i swobodnym dysponentem pozostaje kantor. Środki zgromadzone na takim rachunku nie podlegają żadnym zasadom ochrony, a korzystający z usług bezgotówkowej wymiany walut nie mają nad nimi kontroli i nie mogą nimi dysponować, tak jak w przypadku ich środków zapisanych na rachunkach płatniczych prowadzonych przez kantor działający jako dostawca usług płatniczych – opisywało Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do propozycji nowelizacji prawa dewizowego, która miała ten stan rzeczy zmienić. Przepisy, będące częścią tzw. lex Cinkciarz, zostały włączone do projektu ustawy o rynku kryptoaktywów - mimo że dotyczyły walut tradycyjnych, a nie wirtualnych. Ta ustawa zaś, jak wiadomo, została zawetowana przez prezydenta.
Ministerstwo Finansów nie odpowiedziało na pytanie Prawo.pl, czy są plany wprowadzenia zmian w prawie dewizowym inną ścieżką legislacyjną.
Tymczasem, jak zgodnie przyznają prawnicy, charakter prawny środków przekazywanych kantorowi jest istotny także z punktu widzenia prawa karnego, dla ewentualnej kwalifikacji z art. 284 par. 2 k.k.
- Zastosowanie tego przepisu wymaga ustalenia, czy pieniądze zostały przedsiębiorcy powierzone, czy też stanowiły świadczenie spełnione w wykonaniu zawartej umowy – wskazuje mec. Izabela Szczawińska.
- Nie każda wpłata w wykonaniu umowy stanowi powierzenie w rozumieniu prawa karnego, a samo niewykonanie zobowiązania nie przesądza o przywłaszczeniu. Decydujące są treść umów oraz rzeczywisty sposób postępowania z pieniędzmi – dodaje mec. Kulczyński.
Podsumowuje jednak, że na obecnym etapie można mówić jedynie o zmianie treści komunikatu policji.
- Rozstrzygające byłoby potwierdzenie przez prokuraturę, czy i kiedy wydano odpowiednie postanowienie oraz jakich zachowań dotyczy. Należy przy tym pamiętać, że przedstawienie zarzutów nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem winy, które mogłoby mieć wpływ na klientów serwisu Cinkciarz.pl – konkluduje prawnik.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








