Bezpłatny e-book Analiza ryzyka w RODO – 10 najczęściej zadawanych pytań
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Śledztwo ws. Zondacrypto skręca w stronę polityki. A co z pieniędzmi pokrzywdzonych?

Czy klienci Zondacrypto odzyskają pieniądze? Według Romana Giertycha prezes spółki przekazał prokuraturze „ogromny majątek”, który może wystarczyć na pokrycie strat pokrzywdzonych. Prawnicy ostrożnie podchodzą jednak do tej deklaracji. Obawiają się też, że nowe wątki pojawiające się w śledztwie bardziej przysłużą się bieżącej walce politycznej niż ochronie interesów osób pokrzywdzonych przez giełdę.

Zondacrypto
Autor: Tomasz Ciechoński

W niedawnym oświadczeniu Waldemara Żurka, prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, czytamy, że w śledztwie dotyczącym Zondacrypto nastąpił „istotny przełom”. Komunikat w żaden sposób nie odnosi się jednak do sytuacji pokrzywdzonych klientów giełdy. Bardziej konkretną informację na ten temat przynosi wpis na platformie X adwokata Romana Giertycha, który wraz z adwokatem Jackiem Dubois podjął się roli obrońcy Przemysława Krala, prezesa giełdy. Ten - według niepotwierdzonych oficjalnie informacji – miał zdecydować się na współpracę ze śledczymi.

- W trakcie czynności procesowych p. Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek, który łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury – pisze Roman Giertych i zaznacza, że na ten moment nie będzie przekazywał innych informacji.

Czy majątek Krala pokryje straty klientów?

Z rezerwą podchodzę do informacji mec. Giertycha o „ogromnym majątku”, który miał zostać przekazany przez Przemysława Krala do dyspozycji prokuratury - mówi Łukasz Chacia, adwokat i wspólnik w Kancelarii Karaś Chacia i Wspólnicy, który reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie Zondacrypto. 

- Faktem jest, że z giełdy Zondacrypto, zwłaszcza pod koniec jej działalności, wypływały znaczne środki finansowe, jednak najprawdopodobniej nie wystarczyłyby one na pokrycie wszystkich strat. Ponadto, gdyby prezes Kral rzeczywiście dysponował tak dużym majątkiem, zapewne próbowałby ułożyć sobie życie za granicą, zamiast podejmować współpracę z prokuraturą – dodaje.

- Skoro podejrzany deklaruje, że dysponuje pieniędzmi pozwalającymi na naprawienie szkody, to prokurator powinien wydać postanowienie o ich zabezpieczeniu. W takim postanowieniu zostałaby wskazana precyzyjnie wysokość środków i na jakim rachunku się one znajdują. Pokrzywdzeni na etapie postępowania przygotowawczego mają prawo domagać się informacji, czy takie postanowienie zostało wydane – zwraca uwagę Patryk Skalski, adwokat prowadzący własną kancelarię, członek Izby Adwokackiej w Warszawie.

Ile stracili klienci giełdy Zondacrypto?

O jakiej kwocie może być mowa? Z uwagi na szczątkowe informacje, możemy pokusić się jedynie o szacunki.

17 kwietnia br. Prokuratura Regionalna w Katowicach, informując o wszczęciu śledztwa, podała, że wysokość szkody ulega zmianie i „obecnie wynosi nie mniej niż 350 mln złotych”.

W jednym z kolejnych komunikatów z 12 maja br. podała, że przyjęła niemal 2 tys. zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Aktualizacja z 22 czerwca poinformowała, że zawiadomień jest już ponad 3,6 tys. Kwota strat poniesionych przez klientów nie była aktualizowana, ale można zakładać, że rosła proporcjonalnie do liczby zawiadomień. Media podają, że może chodzić nawet o 2,4 mld zł.

A co ze środkami, które udało się zabezpieczyć? 12 maja PR w Katowicach zapowiedziała, że zbiorcza informacja na ich temat zostanie przedstawiona „w kolejnych dniach”, tak się jednak nie stało. Dopiero pod koniec lipca poinformowała, że sąd w Paryżu – realizując przepisy rozporządzenia w sprawie wzajemnego uznawania nakazów zabezpieczenia i nakazów konfiskaty – nakazał zajęcie konta bankowego wraz z kwotą 4 mln euro (ponad 17,3 mln zł) pochodzącą z transakcji zbycia zarejestrowanej w Monako spółki osób związanych z Zondacrypto.

PR w Katowicach więcej informacji już nie poda, bo śledztwo przejęła od niej Prokuratura Krajowa. Połączyła je ze sprawą zaginięcia w 2022 r. Sylwestera Suszka, prezesa spółki BitBay będącej poprzedniczką Zondacrypto.

To właśnie Sylwester Suszek miał mieć - według słów Przemysława Krala, których wiarygodności nie sposób zweryfikować – klucz do portfela zawierającego 4,5 tys. bitcoinów. Zondacrypto starała się wykazać, że środki te stanowią jej rezerwę, de facto nie miała jednak do nich dostępu.

Mec. Chacia spekuluje, że „ogromnym majątkiem” Przemysława Krala może być właśnie ów „mityczny portfel” z bitcoinami. - Bez dostępu do klucza prokuratura nie będzie jednak w stanie w żaden sposób wykorzystać znajdujących się tam środków – zwraca uwagę prawnik.

27 sierpnia minister Żurek poinformował, że zabezpieczone środki na poczet przyszłych odszkodowań to obecnie ponad 100 mln zł.

Przemysław Kral małym świadkiem koronnym?

Współpraca prezesa Krala z prokuraturą według mediów ma odbywać się na podstawie przepisów art. 60 par. 3-5 kodeksu karnego, czyli w ramach instytucji tzw. małego świadka koronnego, zwanego potocznie „sześćdziesiątką”.

Mec. Skalski przypomina, że przepisy te wprowadzono w celu dążenia do dezintegracji jedności środowisk przestępczych. Jego zdaniem nadanie prezesowi Zondacrypto statusu tzw. małego świadka koronnego należy oceniać z perspektywy interesu publicznego, ale również przy uwzględnieniu indywidualnego interesu pokrzywdzonych klientów.

- Przypomnijmy, że Przemysław Kral w zamian za podjęcie współpracy z organami ścigania, będzie mógł liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet jej warunkowe zawieszenie. Czy ujawni on zatem dane innych osób, które stały za stworzeniem procederu przestępczego, w którym tysiące ludzi straciło pieniądze? Czy wskaże konta, na których środki pokrzywdzonych zostały ulokowane? Takimi informacjami na dziś nie dysponujemy. Jednak pokrzywdzeni mają prawo oczekiwać, że powodem, dla którego prezes spółki zostanie wyposażony w korzyści związane ze statusem tzw. małego świadka koronnego, nie będzie wyłącznie składanie depozycji służących celom politycznym – mówi mec. Skalski.

- Przełomem, o którym mówi minister Żurek, mogą okazać się zeznania Przemysława Krala obciążające osoby ze świata polityki. Obawiam się jednak, że wywołałoby to raczej medialną burzę niż przyniosło realną pomoc pokrzywdzonym. Na obecnym etapie nie są mi znane okoliczności wskazujące na poprawę ich sytuacji. Warto jednak poczekać na dalsze informacje zapowiadane przez ministra – dodaje mec. Chacia.

Polityczne wątki w śledztwie Zondacrypto

O politycznym kierunku, w jakim skręca śledztwo, świadczy dalsza część komunikatu ministra Żurka. Wynika z niego, że prokuratura weryfikuje informacje dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto: fundacji związanych z byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą oraz posłem opozycyjnym Przemysławem Wiplerem; Telewizji Republika oraz jej prezesa Tomasza Sakiewicza oraz konferencji CPAC środowisk konserwatywnych. Sprawdzany jest też wątek ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi, prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a także „działań podejmowanych przez osoby pomagające zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu”.

- Umożliwienie prezesowi Zondacrypto skorzystania z dobrodziejstwa art. 60 kodeksu karnego powinno iść w parze z perspektywą pozyskania istotnych informacji dotyczących okoliczności popełnionego przestępstwa oraz pozwalających na zabezpieczenie środków umożliwiających naprawienie szkody. Z całą pewnością motywacją dla takiego rozwiązania procesowego nie powinny być potrzeby związane z toczącym się sporem politycznym. Oczywiście jeśli w sprawę giełdy Zondacrypto zaangażowane były osoby powiązane z organizacjami politycznymi czy przedstawiciele ośrodków władzy, to niewątpliwie należy wyjaśnić ich rolę. Jednak nie powinien być to cel nadrzędny – komentuje mec. Skalski.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

Polecamy książki biznesowe