Budimex pozwany w związku z gigantyczą karą umowną
Budimex poinformował w komunikacie o otrzymaniu pozwu sądowego od Tomasza i Rafała Ryskalokw, prowadzących spłkę Cerrys (producent materiałw budowlanych). Żądają oni zapłaty 90 mln zł wraz z ustawowymi odsetkami, liczonymi od 19 października 2006 r. To kara za zwłokę w usuwaniu wad ujawnionych w okresie gwarancji. Sama inwestycja nie była duża. Budowa zakładu betonw pochłonęła blisko 4,2 mln zł. Giełdowa spłka podpisała kontrakt w 2003 r.
Budimex twierdzi, że roszczenie jest bezzasadne. Nie obawiamy się tego pozwu. Nasze argumenty, zarówno pod względem merytorycznym, jak i formalnoprawnym są mocne mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu. Limit kar przewidziany w kontrakcie sięgał 15 proc. wartości umowy.
Kara dotyczy nieterminowego usuwania usterek, a w niektórych przypadkach nieusuwania ich w ogóle w okresie gwarancji. Były dwie próby ugody. W maju 2003 r. zawarliśmy też nową umowę, która przewidywała karę 0,5 proc. wartości wynagrodzenia za każdy dzień zwłoki. Ta kara nie podlegała limitowi 15 proc., który dotyczy samego odszkodowania mówi Przemysław Przepióra, pełnomocnik Cerrysa.
Kara dotyczy nieterminowego usuwania usterek, a w niektórych przypadkach nieusuwania ich w ogóle w okresie gwarancji. Były dwie próby ugody. W maju 2003 r. zawarliśmy też nową umowę, która przewidywała karę 0,5 proc. wartości wynagrodzenia za każdy dzień zwłoki. Ta kara nie podlegała limitowi 15 proc., który dotyczy samego odszkodowania mówi Przemysław Przepióra, pełnomocnik Cerrysa.
Autor:




