AI coraz śmielej wkracza do świata arbitrażu gospodarczego
Sztuczna inteligencja w elektronicznym arbitrażu gospodarczym jeszcze niedawno była eksperymentem, dziś realnie skraca postępowania, obniża koszty i wchodzi do największych instytucji arbitrażowych świata. Ale granica wciąż jest wyraźna: decyzję musi podjąć prawnik i nikt inny – pisze Robert Szczepanek, założyciel Ultima RATIO., dostawcy systemu IT Elektronicznego Centrum Arbitrażu i Mediacji przy Stowarzyszeniu Notariuszy RP.

AI pełni rolę narzędzia, które przyspiesza pracę, porządkuje dane i wspiera podejmowanie decyzji. W praktyce oznacza to jedno: arbitraż online staje się szybszy, tańszy i bardziej dostępny.
Jak AI zmienia arbitraż gospodarczy w praktyce
Współczesne narzędzia AI wspierają niemal każdy etap postępowania arbitrażowego. Przede wszystkim rewolucjonizują analizę materiału dowodowego. W dużych sporach gospodarczych liczba dokumentów idzie w tysiące stron. Systemy AI są w stanie w kilka minut przeanalizować dane, które wcześniej wymagały tygodni pracy zespołów prawników. Zgodnie z przepisami unijnego AI Actu, systemy wykorzystywane w procesach decyzyjnych o skutkach prawnych – w tym w arbitrażu – mogą być kwalifikowane jako rozwiązania wysokiego ryzyka, co wiąże się z obowiązkiem zapewnienia odpowiedniego nadzoru człowieka, transparentności oraz kontroli nad sposobem działania algorytmów.
Równolegle organizacje branżowe, takie jak Chartered Institute of Arbitrators, podkreślają, że AI powinna wspierać efektywność i jakość postępowań, ale nie może zastępować decyzji podejmowanych przez arbitrów.
Czytaj też w LEX: Ubezpieczenia OC osób wykonujących wybrane zawody prawnicze w kontekście odpowiedzialności za korzystanie z rozwiązań AI >
AI Act a wymiar sprawiedliwości
Wprowadzając do wymiaru sprawiedliwości AI, trzeba pamiętać, że w obszarze rozstrzygania sporów nie ma miejsca na w pełni autonomiczne systemy. Dlatego, projektując nowe funkcjonalności, zakładamy, że najbardziej zaawansowane narzędzia – zwłaszcza te związane z przygotowywaniem pism procesowych – powinny pozostawać w rękach profesjonalnych pełnomocników. Przyczyny są bardzo proste: AI Act zakłada, że decyzje co do wyników generowanych przez algorytmy sztucznej inteligencji w systemach wymiaru sprawiedliwości podejmuje wyłącznie człowiek. Wyniki takie muszą więc podlegać późniejszej analizie przez człowieka, który bierze za nie odpowiedzialność prawną. Jedyną zaś grupą zawodową mającą do takich czynności kompetencje, zarówno profesjonalne, jak i ustrojowe, są właśnie adwokaci i radcowie prawni. To nie jest zatem ograniczenie technologii, tylko świadomy wybór modelu, który ma zapewnić bezpieczeństwo i przewidywalność postępowania.
Czytaj też w LEX: Odpowiedzialność cywilna za szkody wyrządzone klientom w wyniku wykorzystywania przez radców prawnych systemów sztucznej inteligencji >
Sztuczna inteligencja nie powinna zastępować arbitra ani pełnomocnika. Jej rolą jest uporządkowanie materiału sprawy, wskazanie braków formalnych i wsparcie w analizie argumentów. Dzięki temu ciężar pracy przesuwa się z czynności technicznych na strategię i merytorykę sporu. W naszej ocenie to właśnie w tym kierunku będzie rozwijał się arbitraż online w najbliższych latach.
Największe instytucje już korzystają z AI
To nie są pilotaże – to realne wdrożenia.
- London Court of International Arbitration (LCIA) współpracuje z platformami wykorzystującymi AI do analizy orzecznictwa i argumentacji prawnej. Narzędzia te pozwalają szybciej identyfikować precedensy i budować spójne linie argumentacyjne.
- Singapore International Arbitration Centre (SIAC) dostosował swoje regulaminy do wykorzystania AI. Strony i arbitrzy mogą korzystać z technologii przy analizie dowodów czy zarządzaniu sprawą – instytucja stworzyła środowisko „AI-ready”.
- Podobne podejście przyjął Hong Kong International Arbitration Centre (HKIAC), który testuje rozwiązania legal tech i wprowadza je do praktyki w sposób pragmatyczny, bez nadmiernych regulacji.
- W Stanach Zjednoczonych American Arbitration Association (AAA/ICDR) poszła o krok dalej – wprowadziła formalne wytyczne dotyczące korzystania z AI przez arbitrów. Dopuszcza użycie technologii m.in. do analizy dokumentów czy przygotowania uzasadnień, ale jednocześnie jasno wskazuje: decyzja musi należeć do człowieka, a użycie AI powinno być transparentne.
- Najbardziej zaawansowane wdrożenia znajdują się dziś w Azji, szczególnie w Chinach. Instytucje takie jak Shenzhen Court of International Arbitration, Guangzhou Arbitration Commission czy Shanghai International Arbitration Center wykorzystują AI znacznie szerzej niż ich europejskie odpowiedniki. Technologia pełni tam rolę „cyfrowego sekretarza” – automatycznie transkrybuje rozprawy, tłumaczy wypowiedzi, analizuje dowody i przygotowuje projekty wyroków. W niektórych przypadkach testowano nawet wykorzystanie AI do prowadzenia rozpraw i rozstrzygania prostszych spraw. Z kolei China International Economic and Trade Arbitration Commission (CIETAC) wdrożyła systemy pełnej cyfryzacji postępowań – od składania pozwów po analizę dowodów.
Czytaj też w LEX: Obowiązki dokumentacyjne przy wdrażaniu rozwiązań AI w przedsiębiorstwie – ocena ryzyka, zarządzanie jakością, procedury i informacje >
Wprowadzenie AI do arbitrażu przyniosło trzy fundamentalne zmiany.
- Czas. Spory, które trwały miesiącami, dziś mogą być rozstrzygane znacznie szybciej.
- Koszty. Automatyzacja ogranicza konieczność angażowania dużych zespołów prawników.
- Dostępność. Arbitraż przestaje być narzędziem wyłącznie dla największych firm.
Mimo dynamicznego rozwoju technologii, jedno pozostaje niezmienne: odpowiedzialność za wyrok spoczywa na arbitrze. Na całym świecie obowiązują podobne zasady. AI nie może samodzielnie wydawać wyroków, a arbiter nie może delegować decyzji na algorytm. Strony powinny być informowane o wykorzystaniu AI, a dane muszą być chronione zgodnie z zasadami poufności. To nie tylko kwestia prawa, ale także zaufania do systemu arbitrażowego.
Czytaj też w LEX: Atak Ransomware w kancelarii – jak może przebiegać i jak mu zaradzić? >
Wszystko wskazuje na to, że AI stanie się standardem w arbitrażu szybciej, niż wielu się spodziewa. W perspektywie dwóch lat można oczekiwać powszechnego wykorzystania AI w większości spraw, powstania szczegółowych regulacji dotyczących AI i coraz większego znaczenia narzędzi przewidujących wyniki postępowań.
Ultima RATIO. pracuje nad AI w polskim arbitrażu
Ultima RATIO. rozwija narzędzia oparte na AI w sposób ściśle powiązany z arbitrażem gospodarczym online. Spółka pracuje nad rozbudową swojego systemu w dwóch głównych obszarach.
Pierwszym z nich jest tzw. Contract Studio – środowisko przygotowywania umów, w którym użytkownik będzie mógł zarówno wygenerować dokument od podstaw, oprzeć się na własnym wzorze, jak i stworzyć samą klauzulę arbitrażową. System ma na bieżąco analizować treść dokumentu, w tym weryfikować kwestie formalne, takie jak umocowanie osób podpisujących do reprezentacji stron.
Czytaj też w LEX: Jak kupuje się usługi i produkty prawnicze w erze social mediów? >
Drugim elementem jest rozwój modułu Case Builder, który ma stanowić centralny punkt obsługi sprawy arbitrażowej. Po dodaniu materiału dowodowego system będzie automatycznie weryfikował jego kompletność i spójność, identyfikując brakujące dowody i niespójności faktyczne, takie jak brak strony danego dokumentu czy brak podpisu na dokumencie. Będzie też weryfikował potencjalne braki formalne. Integralną częścią tego rozwiązania ma być panel asysty proceduralnej, który porządkuje materiał sprawy poprzez tworzenie osi czasu zdarzeń oraz tzw. mapy sporu – zestawienia argumentów i kontrargumentów wraz z przypisanym materiałem dowodowym. System ma również wspierać przygotowywanie pism procesowych – w tym pozwów, odpowiedzi na pozew oraz stanowisk stron – a także projekty rozstrzygnięć.
Autor: Robert Szczepanek, założyciel Ultima RATIO., dostawcy systemu IT Elektronicznego Centrum Arbitrażu i Mediacji przy Stowarzyszeniu Notariuszy RP
Czytaj też w LEX: Problem konieczności uzasadniania wyroków arbitrażowych wydawanych na bazie ugody zawartej przed sądem polubownym >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






