Media społecznościowe są coraz bardziej popularne również w urzędach administracji. Dr Robert Gawłowski i dr Kamil Miliszewski zbadali kujawsko-pomorskie powiaty i ich działania w kanałach społecznościowych. Jak się okazuje, większość je posiada i nie zależy to ani od liczebności jednostki, ani od jej sytuacji finansowej. Z badań ekspertów wynika, że dominującym kanałem social mediów jest Facebook.

Social media tylko w jedną stronę

Analiza wykazała, że samorządy powiatowe z terenu województwa kujawsko-pomorskiego w zdecydowanej większości prowadzą komunikację jednostronną. Publikowane treści mają charakter głównie informacyjny - dominuje ich prezentowanie bez oczekiwania reakcji ze strony użytkowników. Bardzo rzadko można wskazać przykłady komunikatów, które zachęcałyby do wymiany poglądów czy zgłaszania swoich pomysłów.

 


Taki rodzaj komunikacji autorzy opracowania określają mianem typu informacyjnego, którego celem jest zawiadomienie działaniach, zazwyczaj instytucji kultury i sportu. Władze samorządowe wykorzystują media społecznościowe do promocji prowadzonych działań i zachęcania mieszkańców do udziału w nich. - Czasami można odnieść wrażenie, że profil władz samorządowych na Facebooku pełni rolę lokalnej prasy, gdzie wstawiane są wszystkie komunikaty dotyczące wydarzeń odbywających się na terenie jednostki samorządu terytorialnego z różnych mediów lokalnych – oceniają eksperci.

Czytaj też w LEX cały artykuł: Social media w administracji samorządowej na przykładzie powiatów województwa kujawsko-pomorskiego>>

Joanna Papińska-Kacperek z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego i Krystyna Polańska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie w swojej publikacji uważają, że media społecznościowe powinny być wykorzystywane „nie tylko jako narzędzie sprawnej promocji wybranych przedsięwzięć, ale także jako element projektu społecznego zmierzającego do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, budowania zaufania do instytucji i wspomagania sprawności działania administracji publicznej”.

Ile gmin je ma?

W raporcie: Jak urzędy gmin korzystają z mediów społecznościowych? Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska wykazano, że media społecznościowe ma 72 procent (288) badanych urzędów. Znacznie rzadziej gminy mają profil na Twitterze -zaledwie 7 proc.  (29)gmin. Część bądź deklaruje, że jest to profil połączony z FB, bądź jest zawieszony, 8 z 29 gmin prowadzących Twittera to większe miasta. 

Tylko 8 ze zbadanych gmin raportuje posiadanie własnych regulaminów social mediów. Wynika z jich, że moderatorzy  interweniują,  gdy wpisy są dodawane z anonimowych kont, pojawiają się wulgaryzmy i treści powszechnie uznawane za obraźliwe, treści niezgodne z prawem, rasistowskie,  dyskryminujące czy używana jest “mowa  nienawiści”, publikowane są treści naruszające dobra osobiste osób trzecich czy treści naruszające zasady współżycia społecznego.

Czytaj też: Do sądu po odblokowanie konta na Facebooku>>

Blokowanie mieszkańców przez urząd

Badania Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska wykazały, że zdarza się blokowanie mieszkańców w mediach społecznościowych. Urzędy są zdania, że regulamin FB przewiduje blokowanie użytkowników i administratorzy z tej możliwości korzystają.

Analiza wykazuje, że mamy też do czynienia z prewencyjną cenzurą przedwyborczą. Prezydent miasta, na własnym profilu, zablokował mieszkańca bez powodu przed wyborami. Pytania, jakie zadają autorzy to Czy, skoro nie był to profil miejski, prezydent miał prawo to zrobić? Czy w takiej sytuacji ma znaczenie, kto finansuje profil? A co, jeśli dyskusja o mieście nie toczy się na fanpage’u gminy, a właśnie na fanpage’u prezydenta?

Tablice ogłoszeń

Watchdog również podkreśla, że wiele z gminnych FB to tablice ogłoszeń - mieszkańcy chętnie udostępniają treści podawane przez urząd gminy, ale rzadko z nimi dyskutują. Zresztą nawet jeśli pojawiają się ich uwagi - często brakuje odpowiedzi ze strony urzędów.

Fora  prowadzone  przez  gminy okazały się marginalnym zjawiskiem. Wprawdzie 8 gmin w badanej grupie poinformowało o istnieniu forum w postaci grupy na Facebooku, ale po zbadaniu sprawy eksperci sieci ustalili, że tylko 3 stanowiły miejsce dyskusji o sprawach gminy.