Proces jest następstwem tego, że gmina Rędziny złożyła prywatny akt oskarżenia przeciwko lokalnemu dziennikarzowi, wskazując, że jego artykuły na temat gospodarki odpadami były dla niej obrażające. Samorząd uznał, że były nieprawdziwe, co przyczyniło się do utraty zaufania mieszkańców i społeczności Rędzin do samorządu gminnego. I 12 listopada 2020 r. wszczęła wobec dziennikarza sprawę o zniesławienie z art. 212 kodeksu karnego.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka obserwuje proces, na jej prośbę reprezentacji dziennikarza pro bono podjął się adwokat Tomasz Bieda praktykujący w Częstochowie.

 


Wyłączenie jawności zaskakuje

Podczas poniedziałkowej rozprawy strony nie doszło do ugody, a gmina wystąpiła o wyłączenie jawności, na co zgodził się sąd. – Jawność w tej sprawie nie powinna być wyłączona, dziwi też, że sędzia na to przystał – mówi Dominika Bychawska-Siniarska, członek zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Jak tłumaczy, jawność jest po to, żeby chronić prywatność osoby, jakieś kwestie wrażliwe. Jej zdaniem jeśli sprawa dotyczy finansów gminy i jej gospodarności, proces powinien się odbywać „przy otwartych drzwiach”. - Dla mnie to coś niebywałego, że sędzia się zgodził na wyłączenie, kiedy chodzi o jednostkę publiczną i pieniądze publiczne – podkreśla. Jak dodaje, sprawy w których zaangażowane są środki publiczne powinny odbywać się w sposób jak najbardziej jawny.

13 kwietnia kolejny termin rozprawy, wtedy ruszy już postępowanie dowodowe i przesłuchani zostaną pierwsi świadkowie.

Zobacz też: Samorząd może walczyć o dobre imię, ale sam musi o nie dbać>>
 

Czy dobre imię gminy może naruszać obywatelska krytyka?

Sąd Rejonowy w Częstochowie odpowie na pytania, czy samorząd posiada dobre imię, które może być naruszone przez obywatelską krytykę. Na jednym z portali redaktora Pawła Gąsiorskiego ukazały  się artykuły na temat gospodarowania odpadami przez gminę Rędziny. Zostały napisane w oparciu o dane pozyskane w drodze wniosków o dostęp do informacji publicznej. Miały na celu ukazanie, że przychody z opłat mieszkańców za wywóz odpadów są znacznie wyższe niż opłaty, jakie ponosi gmina wobec firmy zajmującej się wywozem. Wskazano w nich między innymi, iż „gmina nieźle zarabia na Waszych odpadach”.

Zdaniem HFPC, jednostki samorządu terytorialnego finansowane są z funduszy publicznych, czyli obywateli. Media obywatelskie i dziennikarze powinni więc mieć możliwość sprawdzania oraz komentowania sposobu gospodarowania przez gminę tymi środkami.