Bezpłatne webinary Cykl szkoleń: Akademia CUW eksperckie szkolenia online
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

60 dni ciszy to milcząca zgoda za wycinkę drzewa. Samorządy boją się wyścigu

Od momentu zgłoszenia kompletnego wniosku o wycinkę drzewa urząd będzie miał maksymalnie 60 dni na przeprowadzenie oględzin, rozpatrzenie sprawy i ewentualne wniesienie sprzeciwu. Jeśli się nie wyrobi w tym czasie, drzewo będzie można ściąć. Rząd przyjął w poniedziałek nowelizację ustawy o ochronie przyrody. Projekt trafi teraz do Sejmu. Samorządy ripostują: problemem są kadry, nie terminy.

drzewo pien
Źródło: iStock

Sprawa uproszczenia procedur przy wycince drzew z prywatnych posesji na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą wraca jak bumerang przy każdej inicjatywie deregulacyjnej. Pomysły dotyczą przede wszystkim skrócenia terminów na podjęcie przez wójta, burmistrza czy prezydenta miasta określonych czynności. Tak było w 2023 r., kiedy sejmowa komisja nadzwyczajna do spraw deregulacji zaproponowała zmiany w ustawie z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Nowelizacja nie doczekała się finału.  

Podobne postulaty sformułowała komisja ds. deregulacji Rafała Brzoski. Uzasadnienie komisji jest takie samo: obywatele szybciej uzyskają ostateczne rozstrzygnięcie, czy mogą dokonać wycinki. Rzadziej będą pozbawiani możliwości usunięcia drzewa i nowego zagospodarowania swojej nieruchomości w trakcie jednego sezonu, co obecnie według komisji ma miejsce. Przeczytaj więcej:  Komisja deregulacyjna chce, aby wójt szybciej oglądał drzewa zgłoszone do wycinki.

Czytaj komentarz praktyczny w LEX: Jerzy Janusz, Usuwanie drzew i krzewów - procedura wydawania decyzji>

Nieprzekraczalny termin 60 dni

Z pomysłem zmian przepisów ustawy o ochronie przyrody wystąpiło też Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Zgodnie z obecnym brzmieniem art. 83f ust. 8 ustawy z o ochronie przyrody organ, do którego wniesiono zgłoszenie zamiaru usunięcia drzewa (wójt, burmistrz, prezydent miasta, wojewódzki konserwator zabytków) po dokonaniu oględzin (ma na to 21 dni), w terminie 14 dni od dnia oględzin może, w drodze decyzji administracyjnej, wnieść sprzeciw co do tego zamiaru. Usunięcie drzewa może nastąpić, jeżeli organ nie wniósł sprzeciwu w tym terminie.

Problem w tym, że jeżeli oględziny nie zostały przeprowadzone w instrukcyjnym terminie 21 dni, to termin do wniesienia sprzeciwu nie rozpoczyna biegu. To zaś może spowodować, że postępowania dotyczące usunięcia drzewa z nieruchomości stanowiącej własność osoby fizycznej, które są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, mogą się nadmiernie przedłużać.

- Problem pojawiał się wtedy, gdy urząd nie zdążył przeprowadzić oględzin w przewidzianym czasie. Wtedy procedura się przedłużała się i właściciele czekali wiele miesięcy na rozstrzygnięcie – dostrzegło ministerstwo.

Początkowo ministerstwo proponowało wprowadzenie 35-dniowego terminu na wniesienie sprzeciwu od zamiaru usunięcia drzewa przez organ, do którego wniesiono zgłoszenie o zamiarze usunięcia drzewa. Ostatecznie w przyjętym 1 lipca przez Radę Ministrów projekcie nowelizacji ustawy zaproponowało wprowadzenie 60-dniowego terminu na zgłoszenie sprzeciwu przez organ. Termin ten biegnie od dnia zgłoszenia zamiaru usunięcia drzewa z nieruchomości stanowiącej własność osoby fizycznej, które ma zostać usunięte na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą.  Uzasadnia, że jeżeli organ nie przeprowadzi oględzin w tym terminie i nie wyda sprzeciwu, właściciel będzie mógł usunąć drzewo objęte wnioskiem. Powyższa zmiana pozwoli na zabezpieczenie wnioskodawców przed ewentualnym przewlekłym prowadzeniem tego typu postępowań, które w obowiązującym stanie prawnym są wynikiem nieprzestrzegania 14-dniowego  terminu na przeprowadzenie oględzin drzewa, którego dotyczy zgłoszenie.

- Projektowany 60-dniowy termin obejmuje termin na oględziny i sprzeciw, a także inne czynności organu np. powołanie biegłego, ekspertyzy, co zdyscyplinuje organy do przeprowadzenia oględzin w ustawowym terminie i zabezpieczy wnioskodawców, zmniejszając uciążliwości związane z oczekiwaniem na decyzje i zwiększając bezpieczeństwo w przypadkach, gdy drzewo przeznaczone do wycinki stanowi zagrożenie. Jeśli w tym czasie urząd nie wyda decyzji – właściciel będzie mógł legalnie usunąć drzewo tzw. milcząca zgoda – podkreśla ministerstwo.

Gdy właściciel odmówi oględzin

Zgodnie z nowelizacją więcej informacji trzeba będzie podać w zgłoszeniu o usunięciu drzewa. Zgłoszenie powinno zawierać:

  1. Dane osoby składającej wniosek (imię, nazwisko, adres).
  2. Informacje o nieruchomości, z której ma być usunięte drzewo.
  3. Oświadczenie o prawie własności tej nieruchomości.
  4. Zgodę współwłaścicieli – jeśli nieruchomość jest współwłasnością.
  5. Gatunek drzewa przeznaczonego do usunięcia.
  6. Obwód pnia drzewa mierzony na wysokości 5 cm i 130 cm (lub w innym miejscu, jeśli drzewo ma nietypowy pień).
  7. Cel usunięcia drzewa – z zaznaczeniem, że nie jest to cel związany z działalnością gospodarczą.
  8. Rysunek lub mapkę pokazującą lokalizację drzewa na działce.

Nowela doprecyzowuje też procedury postępowania administracyjnego w sytuacji, gdy wnioskodawca uniemożliwia lub utrudnia dokonanie oględzin. Z kolei w art. 83f ust. 10 ustawy ministerstwo proponuje zmiany wskazujące, że bieg nowych terminów przerywa:

  1. wydanie postanowienia, gdy wnioskodawca uniemożliwia lub utrudnia dokonanie oględzin;
  2. wydanie postanowienia w sytuacji, gdy organ nakłada obowiązek uzupełnienia zgłoszenia;
  3. wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w gminie, na obszarze której jest położona nieruchomość stanowiąca własność osób fizycznych usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Projekt nowelizacji ustawy trafi teraz do Sejmu.

Zobacz także poradnik w LEX: Bursztynowicz Michał, Praktyczne problemy przy zgłoszeniu usunięcia drzewa lub krzewu>

Urzędnicy: Problem nie w terminach, a kadrach

Samorządowcy uważają ze proponowane zmiany są niepotrzebne. Samo skrócenie terminów nie przyniesie pożądanych efektów przyspieszenia postępowań, gdyż zasoby kadrowe i organizacyjne organów pozostaną na tym samym poziomie.

- W przypadku gmin czy nawet miast powiatowych podstawowym problem urzędu jest coraz więcej nakładanych obowiązków i coraz mniej ludzi do ich wykonywania. Potrzeba nam ludzi, rozmysłu, a nie pośpiechu, bo drzewo ścina się w 5 minut, rośnie wiele lat. Wycinka drzew to nie jest materia, w której należy działać pochopnie - mówi Jacek Grusz, burmistrz Chodzieży, przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski. Podkreśla, że już teraz organ dokonujący oględzin (zazwyczaj to wójt, burmistrz albo prezydent miasta albo wojewódzki konserwator zabytków), może przed upływem terminu 14 dni od oględzin, wydać zaświadczenie o braku podstaw do wniesienia sprzeciwu.

- W sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia zezwolenia wydajemy do ręki – mówi Jacek Grusz.

Czytaj także artykuł w LEX: Gruszecki Krzysztof, Wykonalność zezwoleń na usunięcie drzew lub krzewów>

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy prawnicze książki samorządowe