Od 1 czerwca w całej Warszawie obowiązuje nocny zakaz sprzedaży alkoholu
Od 1 czerwca w całej Warszawie obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22:00–6:00. W tym czasie alkoholu nie kupimy nie tylko w sklepach czy kioskach, ale i na stacjach benzynowych. Ograniczenie nie obowiązuje natomiast na terenie wolnego obszaru celnego Lotniska im. Fryderyka Chopina. Nocna prohibicja dotyczy więc już wszystkich dzielnic Warszawy, a nie tylko, jak wcześniej, wybranych obszarów pilotażowych (Śródmieścia i Pragi-Północ).

Celem zmian jest poprawa bezpieczeństwa i ograniczenie nocnych zakłóceń w przestrzeni miasta.
Miasto wskazuje trzy główne powody wprowadzenia nocnej prohibicji:
- ograniczenie nocnych hałasów w przestrzeni miejskiej
- zmniejszenie liczby interwencji służb
- poprawa bezpieczeństwa w godzinach nocnych
Ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu obowiązują już w prawie 200 gminach w Polsce. Wśród miast, które wprowadziły takie rozwiązania, są m.in.: Kraków, Gdańsk, Wrocław, Katowice, Bydgoszcz, Łódź i Poznań.
Co się nie zmienia?
Lokale gastronomiczne działają bez zmian - tu można kupić alkohol o każdej porze.
Restauracje, bary i kluby nadal mogą sprzedawać alkohol w godzinach swojej pracy.
Zakaz obejmuje:
- sklepy spożywcze
- kioski
- stacje benzynowe
- sklepy całodobowe
- sprzedaż na wynos w restauracjach, barach itp.
Co pokazał pilotaż?
W dzielnicach, w których wcześniej wprowadzono ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu (Śródmieście i Praga-Północ), odnotowano wyraźne zmiany w liczbie zdarzeń wymagających interwencji służb.
Najczęściej obserwowane efekty to spadek liczby nocnych interwencji, mniej wykroczeń związanych z alkoholem oraz mniejsza liczba zgłoszeń dotyczących zakłóceń porządku.
Najważniejsze dane:
- nocne interwencje Straży Miejskiej: spadek o ponad 15 proc.
- wykroczenia związane z alkoholem: spadek o ponad 30 proc.
- wybrane kategorie interwencji: spadek w analizowanych obszarach
Pełna ocena programu zostanie przygotowana po 12 miesiącach monitoringu, aby uwzględnić pełny cykl sezonowy.
Czytaj też: PSZOK zamiast pomagać – utrudnia? Limity i opłaty mogą napędzać dzikie wysypiska >





