Trasy narciarskie na prywatnych gruntach – projekt zdobywa poparcie
Górskie samorządy, branża narciarska i sportowcy popierają projekt zmian w przepisach dotyczących tras i wyciągów narciarskich na prywatnych gruntach, zaproponowany przez grupę senatorów. Według zwolenników nowe regulacje pozwolą odblokować inwestycje, które dziś często są wstrzymywane przez brak porozumienia z właścicielami pojedynczych działek.

Projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami został złożony w Senacie przez grupę senatorów pod przewodnictwem Zygmunta Frankiewicza. Zakłada on m.in. możliwość administracyjnego ograniczenia prawa własności za odszkodowaniem na potrzeby budowy i funkcjonowania kolei linowych, wyciągów oraz tras narciarskich, przy spełnieniu określonych warunków.
Ograniczenie prawa własności a wyciągi narciarskie
Zwolennicy projektu podkreślają, że proponowane przepisy nie przewidują odbierania prawa własności. Proponowane rozwiązanie zakłada możliwość ustanowienia – po spełnieniu ustawowych warunków – czasowego, nie dłuższego niż 30 lat, ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości za odszkodowaniem. Właściciel ma zachować prawo własności, a projekt przewiduje m.in. obowiązek wcześniejszych negocjacji, rynkowe odszkodowanie wypłacane przez inwestora, możliwość odwołania do sądu oraz – w określonych przypadkach – żądania wykupu nieruchomości.
Część właścicieli gruntów obawia się jednak, że proponowane przepisy zbyt daleko ingerują w prawo własności. Bożena Gąsienica-Byrcyn, pozostająca od ponad 15 lat w sporze dotyczącym przebiegu trasy narciarskiej na Gubałówce, ocenia, że nowe rozwiązania mogą w praktyce prowadzić do przymusowego udostępniania prywatnych nieruchomości pod inwestycje narciarskie, mimo że projekt nie przewiduje wywłaszczenia właścicieli gruntów.
Samorządy i sportowcy popierają projekt
Poparcie dla proponowanych zmian wyrazili przedstawiciele gmin górskich podczas konferencji zorganizowanej przez Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne.
Antoni Byrdy, burmistrz Szczyrku, ocenia, że rozwój stacji narciarskich ma kluczowe znaczenie dla gospodarki górskich gmin. Według niego to właśnie wokół ośrodków narciarskich rozwijają się też inne usługi turystyczne, dlatego potrzebne są przepisy zapewniające stabilne warunki dla inwestycji.
Pozytywnie projekt ocenia także Porozumienie Gmin Górskich. Roman Krupa, wójt Kościeliska, uznał proponowane rozwiązania za wyważone i zapowiedział wsparcie samorządów dla dalszych prac nad przepisami dotyczącymi funkcjonowania tras narciarskich.
Według Polskich Stacji Narciarskich i Turystycznych obecne przepisy powodują, że brak porozumienia z pojedynczym właścicielem gruntu może doprowadzić do paraliżu lub zamknięcia całego ośrodka narciarskiego, co odbija się na działalności hoteli, restauracji, szkółek narciarskich i innych przedsiębiorstw związanych z turystyką.
Poparcie dla projektu wyrazili również przedstawiciele środowiska sportowego. Adam Małysz, były prezes Polskiego Związku Narciarskiego, w przekazanym PAP stanowisku ocenił, że Polsce potrzebne są przepisy umożliwiające odpowiedzialny rozwój sportu i turystyki zimowej oraz utrzymanie istniejących tras narciarskich. Według niego brak jasnych regulacji sprawia, że wiele inicjatyw ważnych dla dzieci, młodzieży, sportowców, samorządów i regionów górskich napotyka bariery formalne.
Podobne stanowisko przedstawiła alpejka Maryna Gąsienica-Daniel. W jej ocenie Polska dysponuje potencjałem do rozwoju narciarstwa, potrzebuje jednak stabilnych przepisów umożliwiających rozwój infrastruktury narciarskiej z poszanowaniem interesów lokalnych społeczności.
„Prawo śniegu” lub „prawo szlaku” – co dalej z projektem
Projekt został skierowany do dalszych prac. Jeśli uzyska poparcie Senatu, trafi pod obrady Sejmu.
To kolejna próba wprowadzenia przepisów mających ułatwić realizację inwestycji narciarskich na gruntach prywatnych. Podobne rozwiązania, określane jako „prawo śniegu” lub „prawo szlaku”, pojawiały się w debacie publicznej już od 2005 r. Żaden z dotychczasowych projektów nie został jednak uchwalony.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






