Szkolenia online Nowelizacja ustawy o zarządzaniu kryzysowym - nowe zadania, ryzyka i odpowiedzialność 09.09.2026 r., godz. 10:00
Zmień język strony
Prawo.pl

WSA: Strefy płatnego parkowania nie tylko dla zysków gmin

Rada gminy może podnosić opłaty za parkowanie i wydłużać godziny funkcjonowania strefy płatnego parkowania, jeśli mieści się to w granicach wyznaczonych przez ustawę i służy realizacji polityki transportowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim uznał, że sama wysokość stawek nie może być kwestionowana tylko dlatego, że różni się od opłat obowiązujących w innych miastach. Jednocześnie sąd zakwestionował część zapisów dotyczących abonamentów dla mieszkańców.

parkomaty
Źródło: iStock

Zgodnie z art. 13b ust. 4 pkt 1 u.d.p. rada gminy, ustalając strefę płatnego parkowania (SPP) lub śródmiejską strefę płatnego parkowania ustala wysokość opłaty za pierwszą godzinę postoju, przy czym ustawodawca wprowadził górne limity:

  • w strefie płatnego parkowania – 0,15 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę,
  • w śródmiejskiej strefie płatnego parkowania – 0,45 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Stawki opłat mogą być zróżnicowane w zależności od miejsca postoju (np. centrum vs peryferie), ale przy ich ustalaniu musi być zachowana progresja:

  • przez pierwsze trzy godziny narastanie opłaty nie może przekraczać 20 proc. za kolejne godziny w stosunku do poprzedniej,
  • stawka za czwartą godzinę i kolejne nie może przekraczać stawki za pierwszą godzinę (art. 13b ust. 5 u.d.p.).

Naruszenie tych ograniczeń (np. ustalenie stawek przekraczających procentowe limity lub niezgodną progresję) skutkuje zarzutem przekroczenia delegacji ustawowej i może prowadzić do stwierdzenia nieważności uchwały w tej części.

Wojewoda zakwestionował podwyżki opłat i zasady funkcjonowania strefy

Podstawowym celem zarówno SPP, jak i śródmiejskich stref jest przede wszystkim zwiększenie rotacji parkujących pojazdów, realizacja polityki transportowej miasta, preferencja dla komunikacji zbiorowej, ograniczenie ruchu kołowego w centrach miast i redukcja emisji zanieczyszczeń.

Ustalanie śródmiejskiej strefy płatnego parkowania ma dodatkowo charakter bardziej "restrykcyjny" – dopuszcza bowiem wyższe opłaty i pobór opłat codziennie (także w niedziele i święta), aby jeszcze bardziej zwiększyć rotację parkowania w ścisłych centrach dużych miast. Z tego punktu widzenia, cel wprowadzenia strefy, wskazany w ustawie ogranicza swobodę rady gminy. Strefa nie może być wprowadzona wyłącznie w celu generowania zysków dla gminy, ale przede wszystkim dla realizacji polityki transportowej. Dochody mogą być efektem pobocznym.

Z takimi właśnie zarzutami spotkała się także uchwała Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego. Wojewoda Lubuski uznał, że organ zaniechał wnikliwego i rzetelnego uzasadnienia przyczyn wprowadzenia rozwiązań przewidzianych uchwałą, niezasadnie zwiększył opłaty za postój w strefie płatnego parkowania oraz opłaty abonamentowe i stwierdził nieważność uchwały.

Zdaniem wojewody, uzasadnienie do projektu uchwały nie wyjaśniało zasadności wydłużenia czasu pobierania opłat za postój pojazdów (o godzinę, tj. od 8:00 do 18:00, dotychczas opłata za parkowanie zaczynała się od godziny 9:00). Dla wojewody nie była jasna przyczyna nieproporcjonalnego charakteru podwyżek - od 28,57 proc. (opłata jednorazowa za trzecią godzinę), aż do 733,34 proc. (roczny abonament za parkowanie dla mieszkańca strefy na drugie auto). Zdaniem wojewody, uchwała dyskryminowała też mieszkańców strefy, jeżeli chodzi o możliwość uzyskania abonamentu postojowego.

 

WSA: Podwyżka opłat i wydłużenie godzin parkowania były uzasadnione

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie nie podzielił tych zarzutów.  Zwrócił uwagę, że przy ustalaniu stawek uwzględniono zasadę progresywnego narastania opłaty przez pierwsze trzy godziny parkowania z zachowaniem progu progresji za kolejne godziny w stosunku do stawki za poprzednią godzinę parkowania. Opłata jednorazowa za pierwszą godzinę po wejściu zmian w życie miała wynosić 3,5 zł,  za 2 godzinę – 4 zł, za trzecią 4,5 zł, a za każdą następną 3,5 zł. Stawka opłaty za czwartą i za każdą kolejną godzinę parkowania nie przekraczała zatem stawki opłaty za pierwszą godzinę parkowania.

Zachowane zostały zatem kryteria ustalania stawek o których mowa w art. 13b ust. 5 u.d.p. Ustawodawca nie wskazał przy tym innych kryteriów jakie powinna uwzględnić rada miasta przy ustalaniu wysokości stawek. Sąd podkreślił, że stosowanie stawek progresywnych ma wymóc na użytkowniku strefy jej opuszczenie, a tym samym doprowadzić do większej rotacji parkujących samochodów i w ten sposób rozwiązać chociaż częściowo problem związany z brakiem miejsc parkingowych. Wprowadzając określone kryteria dotyczące ustalenia wysokości stawek opłat za postój, o których mowa w art. 13b ust. 4 i 5 ustawy, ustawodawca sam wprowadził mechanizmy, które mają zapewnić realizację celów związanych z ustaleniem strefy płatnego parkowania.

Ten sam mechanizm ma też zapobiegać chciwości gminy. Kryteria te zostały przez organ w tej sprawie zachowane, który skorzystał z możliwości ustalenia tych stawek poniżej górnej granicy w ramach tzw. uznania administracyjnego. Sąd dodał jednocześnie, że podstawy podważenia wysokości stawek nie mogły służyć stawki opłat obowiązujące w innych miastach, gdzie przecież mogą obowiązywać inne warunki.

Porównywanie stawek z innymi miastami a niezgodność uchwały

W ocenie sądu wydłużenie czasu pobierania opłat za parkowanie o godzinę było uzasadnione. Uwzględniono godziny pracy mieszkańców i firm działających w strefie oraz potrzebę zwiększenia rotacji pojazdów. Strefa płatnego parkowania ma nie tylko zachęcać do korzystania z transportu publicznego, ale także promować ruch pieszy i rowerowy.

Sąd podkreślił również, że argumenty wojewody dotyczące niewystarczającego rozwoju komunikacji zbiorowej czy braku parkingów buforowych nie miały znaczenia dla oceny legalności uchwały. Mogą one być istotne z punktu widzenia polityki transportowej lub ekonomii, jednak w tej sprawie przedmiotem oceny była wyłącznie zgodność uchwały z prawem.

Kryterium własności pojazdu dopuszczalne, ale nie wpis w dowodzie rejestracyjnym

Sąd nie podzielił także stanowiska wojewody co do wadliwości posłużenia się przez radnych w uchwale kryterium tytułu prawnego do pojazdu, jako warunku przyznania abonamentu postojowego. Art. 13b ust. 4 pkt 2 u.d.p. jednoznacznie stanowi, że przewidziane w nim ulgi mogą być ustanowione "dla niektórych użytkowników drogi", a więc nie dla wszystkich. Uprzywilejowana kategoria użytkowników drogi może zostać wyodrębniona nie tylko według kryterium miejsca zamieszkania, ale również wedle kryterium tytułu prawnego przysługującego im w stosunku do posiadanego samochodu. Wyodrębnienie takiej kategorii osób fizycznych posiadających pojazd na podstawie najsilniejszych tytułów prawnych, jakimi są własność i współwłasność oraz na podstawie konsumenckiej umowy leasingu, nie pozostaje w sprzeczności z zasadami art. 2 oraz art. 32 Konstytucji RP. Wykazanie tych tytułów jest możliwe w sposób pewny. Tym samym uprzywilejowani posiadacze samochodów legitymują się istotną cechą, której nie posiadają inni posiadacze, legitymujący się pozostałymi tytułami prawnymi do samochodu, co umożliwia zróżnicowanie ich sytuacji prawnej bez naruszenia zasady równości wobec prawa.

Jednocześnie sąd zauważył, że nie można wprowadzić wymogu, by tytuł do pojazdu był potwierdzony wpisem w dowodzie rejestracyjnym. Obowiązujące przepisy nie nakładają bowiem obowiązku ujawnienia w dowodzie rejestracyjnym pojazdu wszystkich jego właścicieli. Należy wyraźnie rozróżnić kwestię wykazania prawa własności pojazdu od skutków wpisu w dowodzie rejestracyjnym. Dlatego przyjęta w uchwale regulacja naruszała prawa osób będących właścicielami pojazdu, które nie zostały uwidocznione w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel czy też współwłaściciel.

Sąd zakwestionował ograniczenie abonamentu do 100 metrów i wymóg meldunku

Sąd uznał również za niezgodny z prawem zapis ograniczający możliwość parkowania na podstawie abonamentu do miejsc położonych maksymalnie 100 metrów od miejsca zamieszkania. Przepis był nieprecyzyjny, ponieważ nie wskazywał, od jakiego punktu należy mierzyć tę odległość, czy też od mieszkania, w którym dana osoba mieszka.

Podatkowo mógł prowadzić do nierównego traktowania mieszkańców, ponieważ rzeczywista możliwość skorzystania z abonamentu zależałaby od liczby miejsc parkingowych i liczby aut w danej części strefy.

Sąd zakwestionował też zapisy, które wymagały od osób ubiegających się o abonament postojowy wykazania meldunku na obszarze strefy płatnego parkowania. Meldunek zgodnie z założeniami ustawy z 24 września 2010 r. o ewidencji ludności jest potwierdzeniem faktycznego przebywania pod danym adresem w celach ewidencyjnych. Nie rodzi po stronie obywatela praw i obowiązków. Taki sposób określenia podmiotów uprawnionych do uzyskania abonamentu uniemożliwia ich nabycie przez osoby stale zamieszkujące w strefie płatnego parkowania nie posiadające jednak meldunku. Ponadto, co jeszcze gorsze umożliwia nabycie abonamentu osobom posiadającym meldunek na terenie strefy, chociaż tam nie zamieszkują. Brak jest zatem podstaw do utożsamiania meldunku z miejscem zamieszkania. Nie zawsze miejsca te są tożsame.

Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 2 czerwca 2026 r., sygn. II SA/Go 669/25

 

 

Polecamy prawnicze książki samorządowe