Bezpłatny e-book Ochrona ludności i obrona cywilna w JST - wyzwania i obowiązki urzędników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Bez pomocy państwa gminy powietrza nie oczyszczą

Gminy alarmują, że obecny model realizacji Programów Ochrony Powietrza przerzuca na nie nadmierne obowiązki bez zapewnienia odpowiedniego finansowania i kadr. Samorządowcy apelują do rządu o pilne zmiany legislacyjne. Wskazują, że bez systemowego wsparcia państwa – zwłaszcza w zakresie kontroli, doradztwa energetycznego i programów dla osób w ubóstwie energetycznym – cele ochrony powietrza pozostaną jedynie na papierze. Sytuacji nie ułatwia też ocena, która technika ogrzewania jest dziś najbardziej efektywna.

smog dym komin
Źródło: iStock

Samorządowcy głosem Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski zaapelowali do Pauliny Hennig-Kloski, minister klimatu i środowiska, o pilne podjęcie prac legislacyjnych zmierzających do zmiany przepisów prawa regulujących realizację Programów Ochrony Powietrza (POP). Wskazują, że doświadczenia samorządów, w tym w szczególności prace nad aktualizacją Programu Ochrony Powietrza dla strefy wielkopolskiej, jednoznacznie wskazują, że obecny model realizacji POP przerzuca na gminy nadmierne obowiązki organizacyjne, finansowe i kadrowe, nieproporcjonalne do ich ustawowych kompetencji i realnych możliwości, m.in.:

  • rozbudowane i masowe działania kontrolne,
  • prowadzenie wyspecjalizowanego doradztwa energetycznego,
  • organizację i finansowanie programów wsparcia inwestycyjnego,
  • pracę z osobami dotkniętymi ubóstwem energetycznym,
  • rozległą sprawozdawczość i inwentaryzację źródeł emisji.

Samorządowcy z Wielkopolski podnoszą, że obowiązki te realizowane są bez zapewnienia stabilnego, systemowego finansowania ze środków krajowych oraz bez odpowiedniego wsparcia kadrowego i organizacyjnego. W konsekwencji gminy ponoszą odpowiedzialność za realizację celów, na które nie mają pełnego wpływu ani wystarczających narzędzi. Stowarzyszenie proponuje więc:  

  1. zdjęcie z gmin nadmiernych obowiązków realizacyjnych POP, poprzez przejęcie części zadań przez administrację rządową (np. w zakresie kontroli, koordynacji i obsługi programów wsparcia) lub ich realizację w formule zadań zleconych wraz z pełnym finansowaniem;
  2. zapewnienie trwałego i adekwatnego finansowania działań wynikających z POP, w tym finansowania kosztów kadrowych, organizacyjnych i technicznych po stronie gmin, a nie wyłącznie finansowania inwestycji mieszkańców;
  3. zwiększenie wsparcia dla budynków komunalnych, które w wielu gminach wymagają kompleksowej termomodernizacji i wymiany źródeł ciepła, a obecnie nie są objęte wystarczającymi instrumentami wsparcia;
  4. stworzenie skutecznych, dostępnych instrumentów dla osób dotkniętych ubóstwem energetycznym w szczególności programów niewymagających wkładu własnego, prefinansowania inwestycji oraz ponoszenia ryzyka finansowego przez beneficjentów i gminy;
  5. urealnienie zakresu obowiązków nakładanych na gminy w POP, poprzez powiązanie ich z faktycznymi możliwościami organizacyjnymi JST oraz wiarygodnymi, zweryfikowanymi danymi.

 

Potrzeba większego zaangażowania państwa

Powietrze nie zna granic administracyjnych, dlatego należy wdrażać skuteczne działania w całym kraju. Administracja rządowa powinna również podejmować działania bezpośrednie w celu ochrony jakości powietrza. Samorządy, zobowiązane do realizacji postanowień POP czy uchwał antysmogowych, mają zróżnicowane możliwości finansowe i organizacyjne, a postanowienia tych dokumentów narzucają konieczność corocznego wykazania się osiągnięciem pewnych wskaźników – tłumaczy Jakub Gwit, wójt gminy Powidz, przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska i Obszarów Wiejskich SGiPW.

W 2025 r. gmina Powidz zobowiązana była do wymiany kotłów w 2 obiektach komunalnych lub w budynkach użyteczności publicznej oraz 57 w pozostałych budynkach mieszkalnych, prywatnych. Gmina przyjęła własny program wsparcia na te cele. Oferuje dotacje do 50 proc. kosztów wymiany źródeł ciepła na ekologiczne, nie więcej niż 5 tys. zł. Pieniądze te mogą być wykorzystane również jako wkład własny do Programu ,,Czyste Powietrze."

W 2025 r. udzieliliśmy 13 takich dotacji na wniosek właścicieli nieruchomości. Ludzie mają jednak obawy, jaka technologia ogrzewania jest obecnie najbardziej optymalna w przypadku ich budynków. Brak stabilności w tym zakresie, przyczynia się do odkładania decyzji o wymianie starych kotłów. Do tego dochodzi problem ubóstwa energetycznego, gdzie pomimo istniejących obecnych programów rządowych i samorządowych, bez aktywności zainteresowanych osób, nic nie uda się zrobić – uważa Jakub Gwit.

Jego zdaniem problemem są braki kadrowe w gminach. W mniejszych urzędach stanowiska są wielotematyczne tzn. jeden pracownik wykonuje wiele zadań. I ten jeden pracownik nie jest w stanie doradzać w zakresie wymiany źródeł ciepła, obsługiwać punkt konsultacyjny „Czystego powietrza” i jednocześnie przeprowadzać kontrole. Niewielką poprawę w tym zakresie przynosi realizowany w Wielkopolsce, w tym w Gminie Powidz dofinansowany ze środków UE projekt Life After Coal, w ramach którego w urzędach powstały stanowiska doradców klimatycznych, którzy po odbyciu studiów podyplomowych, mają bezpośrednio doradzać osobom, co do optymalnych rozwiązań i możliwości pozyskania środków.

Za mało pieniędzy na zadania zlecone

Jacek Brygman, wójt gminy Cekcyn (woj. kujawsko-pomorskie), wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP, podkreśla, że problem od lat jest ten sam: państwo dokłada samorządom nowe zadania zlecone, ale nie zabezpiecza na to środków lub tych kosztów nie doszacowuje.

Gmin wiejskich nie stać na procesowanie się ze skarbem państw o finansowanie zadań zleconych, tak jak to robią miasta, które wygrywają te sprawy. Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski ma rację w tym zakresie. W dziedzinie ochrony środowiska nagminnie wprowadzane są nowe obowiązki bez wskazania źródła finansowania. A my w gminach wiejskich, o małych budżetach nie dysponujemy wyspecjalizowaną kadrą, która by była w stanie sobie z tym poradzić. Papier jest cierpliwy. Politycy wymyślają sobie jakieś nowe programy, nowe zadania, ale nie patrzą na realia szczególnie w gminach wiejskich o niskich dochodach – podkreśla Jacek Brygman. 

W jego urzędzie gminy pracuje 20 osób, jedna zajmuje się wdrażaniem Programu "Czyste Powietrze". W niewielkim zakresie jej umowę o pracę dofinansowuje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Jeśli więc do urzędu przychodzą interesanci, to ta osoba udziela im informacji, ale nie ma czasu na to, aby chodzić po gminie i aktywnie przekonywać mieszkańców do wymiany "kopciuchów". Gmina też nie udziela obecnie mieszkańcom żadnego wsparcia finansowego na ten cel z powodu mizerii budżetowej, choć we wcześniejszych latach wspierała zakup kotłów. W opinii Jacka Brygmana należałoby też uprościć Program "Czyste Powietrze", bo mieszkańcy wsi chcieliby np. zrobić proste zadanie, wymienić kocioł grzewczy. Bez audytów energetycznych, bez konieczności powiązania tego z wymianą okien, drzwi, dociepleniem budynku.

Zadania narzucane przez ustawodawcę nie idą w parze ze środkami finansowymi dla gmin. Trzeba mieć coraz więcej pracowników, a ustawodawca nie zabezpiecza na to środków. Zwiększona liczba kontroli, które ma przeprowadzać gmina, kiedy te kontrole siłą rzeczy muszą się odbywać w godzinach popołudniowych, kiedy ludzie wracają do domu, wiąże się z dodatkowymi godzinami dla pracownika – wylicza Łukasz Bartkowiak, wiceburmistrz gminy Rydzyna. 

Widziałby też większe wsparcie finansowe dla mieszkań komunalnych będących w zasobie gminy. Opowiada, że mieszkania komunalne znajdujące się w zasobie gminy mieszczą się w większości w obiektach zabytkowych, gdzie czasem nawet technicznie nie ma możliwości wymiany źródła ciepła. Ludzie mają kominki, piece kaflowe, bo w budynku nie ma pomieszczenia, gdzie można by zamontować np. piec na pellet. Budowa zaś takiego pomieszczenia wiązałoby się z koniecznością przebudowy budynku, a na to nie zgodzi się konserwator zabytków.

Jeśli chodzi o wymianę na pompę ciepła z panelami fotowoltaicznymi na dachu obiektu zabytkowego, często nie pozwala na to konstrukcja. Nie ma rozwiązań prawnych w tym zakresie, a problem jest – mówi Łukasz Bartkowiak.

Wskazuje też, że ustawodawca nie dostrzega, że większość gmin nie posiada też straży gminnej, która zajęłaby się egzekucją obowiązku i wystawianiem mandatów karnych. Gmina nie ma do tego uprawień. Pracownicy po przeprowadzeniu kontroli zgłaszają policji wykroczenie, ale ta także boryka się problemami kadrowym.

W Rydzynie mamy w policji dwa wakaty, policjanci też mają obowiązki. Kontroli jest coraz więcej, terminy na wymianę źródła ciepła w wielu przypadkach już minęły. Kto ma karać mieszkańców, jeśli policja ma inne zadania. Zresztą wielu mieszkańców nie stać na samodzielną wymianę źródła ciepła – puentuje wiceburmistrz.

 

Polecamy prawnicze książki samorządowe

Przejdź do: Zamówienia publiczne , Mateusz Winiarz - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Zamowienia publiczne WINIARZ rgb
10% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 134,10 zł | Cena regularna: 149,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 111,74 zł