Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Uchwała SN o smogu wcale nie jest taka niekorzystna dla obywateli

W mediach błyskawicznie pojawiła się informacja o uchwale SN, której motywy są rzekomo negatywne dla wszystkich zainteresowanych jakością powietrza. W mojej opinii jest zupełnie odwrotnie. Co prawda wynika z niej, że prawo do życia w czystym środowisku umożliwiającym oddychanie czystym powietrzem nie jest dobrem osobistym, ale jasno też mówi, że oddychanie smogiem może naruszać takie dobra osobiste jak zdrowie, prywatność, czy wolność.

radoslaw gorski 0001

Czytaj: SN: Za oddychanie smogiem nie należy się zadośćuczynienie>>

„W tej sprawie najistotniejsze jest to, co przed nami” – takimi słowami posłużył się sędzia w ostatnich słowach wypowiedzianych w ramach ustnych motywów uchwały w sprawie III CZP 27/20. Z powodu niewłaściwie sformułowanego pytania prawnego zadanego przez Sąd Okręgowy w Gliwicach, Sąd Najwyższy nie mógł rozstrzygnąć wszystkich związanych z zagadnieniem kwestii.

Problem związany z uchwałą polega bowiem na tym, że Sąd Najwyższy był związany źle sformułowanym pytaniem Sądu Okręgowego w Gliwicach, co podczas uzasadnienia zostało bardzo wyraźnie podkreślone.

W mediach błyskawicznie pojawiła się  informacja o podjętej przez SN uchwale, której motywy są rzekomo negatywne dla wszystkich zainteresowanych tematyką jakości powietrza. W mojej opinii jest zupełnie odwrotnie.

Z uchwały tej wynika co prawda, że prawo do życia w czystym środowisku umożliwiającym oddychanie powietrzem atmosferycznym spełniającym standardy jakości określone w przepisach powszechnie obowiązującego prawa nie jest dobrem osobistym, ale jednocześnie wynika z niej w sposób jasny, że oddychanie zanieczyszczonym powietrzem może naruszać takie dobra osobiste jak zdrowie, prywatność, czy wolność.

Prawo do oddychania czystym powietrzem jest – jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy – jedynie instrumentem służącym ochronie dobra osobistego, jakim jest zdrowie. Zdaniem Sądu Najwyższego, w zależności od konkretnych przypadków, życie w środowisku, w którym występuje zanieczyszczone powietrze może naruszać takie dobra osobiste, jak zdrowie, wolność, czy prywatność.

Stanowisko SN przedstawione w uchwale III CZP 27/20 nie powinno być zaskoczeniem. Odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z 14 grudnia 2010 r., I PK 95/10, należy wskazać, że krzywda, której naprawienia każdy poszkodowany przez złą jakość powietrza w Polsce ma prawo domagać się poprzez zapłatę zadośćuczynienia, może polegać również na obawie o stan zdrowia. Działanie zagrażające dobru osobistemu, jakim jest zdrowie, może powodować krzywdę polegającą na znoszeniu cierpień psychicznych związanych z takim zagrożeniem.

Warto wskazać, że we wszystkich wyrokach sądów w Warszawie wydanych w ramach akcji #pozywamsmog sądy na ogół stwierdzały, że w wyniku występującego w Polsce zanieczyszczenia powietrza naruszane były takie dobra osobiste, jak właśnie wolność, zdrowie, czy prywatność. Sądy dochodziły w tych sprawach do przekonania, że w przypadku powodów doszło do naruszenia dóbr osobistych jakimi są zdrowie (nie poprzez uszczerbek na zdrowiu, a tylko poprzez naruszenie bezpieczeństwa zdrowia powodujące lęk o stan zdrowia) i prawo do poszanowania miejsca zamieszkania.

Korzystne i uwzględniające powództwa wyroki zapadły w sprawach z powództwa Katarzyny Ankudowicz, Grażyny Wolszczak-Sikory, Jerzego Stuhra, Mariusza Szczygła oraz Tomasza Sadlika. Sądy w Warszawie nie potrzebowały uchwały Sądu Najwyższego, aby dojść do wniosku o tym, że prawo do korzystania z walorów niezanieczyszczonego powietrza podlega ochronie w związku z naruszeniem dóbr osobistych takich jak zdrowie, czy wolność.

Radosław Górski, radca prawny, specjalizujący się w prawie ochrony środowiska i w prawie cywilnym.

 

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego