Pieszy z pierwszeństwem przed przejściem? Rząd nie widzi konieczności
Organizacje społeczne i RPO postulują, by do polskich przepisów wprowadzić nakaz ustępowania pierwszeństwa pieszym już w momencie, gdy chcą przejść przez pasy na jezdni. Ministerstwo Infrastruktury ocenia, że problem jest złożony - dotyczy też zlokalizowania przejść i wiąże się z uwarunkowaniami społecznymi, więc zwiększenie uprzywilejowania pieszego ... nie wydaje się właściwe.

Dyskusja na temat sposobu zwiększenie bezpieczeństwa pieszych toczy sie od wielu lat. Efektem była m.in. skierowana przez RPO do resortu infrastruktury propozycję zmian w Prawie o ruchu drogowym i rozszerzenie zasady pierwszeństwa pieszego na przejściu dla pieszych. Postulat sprowadzał się do wprowadzenia do Prawa o ruchu drogowym regulacji, które dadzą pieszemu pierwszeństwo już w momencie, gdy ma zamiar wejść na przejście dla pieszych i zamiar ten sygnalizuje oczekiwaniem bezpośrednio przed przejściem. W takiej sytuacji auta miałyby mu ustąpić pierwszeństwa.
Te rozwiązania są zaczerpnięte z rozwiązań obecnie stosowanych w szeregu państw europejskich.
Koncepcja słuszna, radykalne rozwiązanie ... już nie
Ministerstwo Infrastruktury odpowiadając RPO zapewniło, że koncepcja zwiększenia bezpieczeństwa pieszych w rejonie przejścia dla pieszych i na samym przejściu wydaje się niewątpliwie słuszna. Przypomniało również, że toczyły się w tej sprawie prace w parlamencie, ale ostatecznie nie zostały sfinalizowane.
Czytaj: Prędkość, brawura, bezmyślność - więcej ofiar na drogach>>
- Wykazały jednak szereg wątpliwości towarzyszących próbie radykalnego zwiększenia uprzywilejowania niechronionych uczestników ruchu drogowego. W wielu państwach europejskich ochrona pieszego mającego zamiar przejścia przez przejście dla pieszych obowiązuje już od lat, w związku z czym kierujący pojazdami na tamtejszych drogach są przyzwyczajeni do obowiązku ustępowania im pierwszeństwa w takich sytuacjach - zaznacza Rafał Weber, sekretarz stanu w ministerstwie. I dodaje, że kraje te nie prowadziły tzw. „badań przed i po” przy zmianie swojego prawodawstwa, stąd też nie jest możliwa ocena tego, w jakim stopniu postulowane zmiany wpłynęłyby na sytuację na polskich drogach.
Sprawdź w LEX: Czy dzieci powyżej 10 roku życia, nieposiadające karty rowerowej mogą dojeżdżać rowerem do szkoły, jeśli poruszają się po chodnikach? >
W jego ocenie, nawet gdyby badania to potwierdzały trzeba pamiętać, że każde społeczeństwo europejskie posiada inne uwarunkowania kulturowe, prawne, inżynieryjne, edukacyjne, czy też podejście do poszanowania prawa.
- Dlatego też, mając na względzie przywołane wyżej uwarunkowania – specyficzne dla danego państwa – nie wydaje się właściwym bezpośrednie przeniesienie do polskiego systemu prawnego rozwiązań funkcjonujących w innych państwach europejskich - dodaje.
Istotny też stan przejść
W ocenie ministerstwa wpływ na bezpieczeństwo pieszych przekraczających jezdnię ma nie tylko sposób uregulowania tej problematyki w przepisach. Znaczącą rolę odgrywają też - podnosi - działania organu zarządzającego ruchem oraz zarządcy drogi.
- Chodzi m.in. o lokalizację przejść dla pieszych, ich utrzymanie i zastosowane rozwiązania w celu poprawy bezpieczeństwo pieszych - takich jak geometria drogi, urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, oświetlenie przejść, itp. - dodaje Weber.
I zaznacza, że niezbędne jest też skuteczne egzekwowanie przepisów dotyczących przechodzenia przez jezdnię oraz zachowania kierujących pojazdami wobec pieszych przez policję, straże gminne i miejskie. Zapowiada też, że w przyszłych działaniach legislacyjnych resort rozważy skonsolidowanie w Prawie o ruchu drogowym regulacji zawartych obecnie w ustawie oraz rozporządzeniu.
Sprawdź w LEX: Ile kilometrów mogą przejść dzieci przedszkolne podczas pieszej wędrówki? >
RPO: Przepisy teoretycznie są
W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich w polskim prawie są już przepisy, z których można by wywodzić pierwszeństwo ludzi wchodzących na przejście dla pieszych. Jak precyzuje zgodnie z par. 47 ust. 4 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, kierujący pojazdem zbliżający się do przejścia oznaczonego znakiem D-6 jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo osób znajdujących się na przejściu lub na nie wchodzących.
Czytaj: Gmina odpowiada za wypadek, bo źle oznakowała niebezpieczny łuk drogi>>
- Przepis ten nakazuje kierowcy zmniejszyć prędkość na tyle, aby mógł się zatrzymać przed przejściem - dodaje.
Problem w tym, że jak przypomina przepis pozostaje w sprzeczności z Prawem o ruchu drogowym, w myśl którego pierwszeństwo przed pojazdem ma tylko pieszy na przejściu. - Ponadto ustawa nie przekazuje do uregulowania w rozporządzeniu zasad zachowania się uczestników ruchu w miejscach oznaczonych znakami drogowymi - zaznacza RPO.
W 2017 r. w Polsce doszło do 32 760 wypadków drogowych - w 25 proc. z udziałem pieszych. Zginęło w nich 873 pieszych, a rannych zostało 7587. Statystycznie do śmierci pieszego dochodzi w co piątym potrąceniu wskutek nadmiernej prędkości auta. A główną przyczyną potrąceń jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu właśnie na przejściu.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






