BEZPŁATNY WEBINAR Jak komunikować ESG, żeby nie narazić się na zarzut greenwashingu? 10 września, g. 14.00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sąd stwierdził nieważność umowy kredytowej byłego Fortis Banku

Sąd Okręgowy w Warszawie w wydanym we wtorek orzeczeniu zakwestionował umowę kredytową byłego Fortis Banku, która wskazywała wprost kwotę we frankach szwajcarskich i od początku umożliwiała spłatę kredytu w tej walucie CHF, zaś przeliczenie z niej na złote przy wypłacie kredytu miało charakter techniczny.

frank szwajcarski kredyt hipoteczny
Źródło: iStock

Jak podkreśla prowadząca tę sprawę przez adwokat Barbara Garlacz, umowy kredytowe byłego banku Fortis uchodzą za jedne z trudniejszych do zakwestionowania w sądzie. I dodaje, że wiele sądów podziela argumentację, że są to kredyty stricte walutowe – gdyż wskazują wprost kwotę w walucie CHF i od początku umożliwiały spłatę kredytu w walucie CHF, zaś przeliczenie z waluty CHF na PLN przy wypłacie kredytu miało charakter techniczny. - Umowę jednak udało zakwestionować się w Sądzie Okręgowym w Warszawie w sprawie XXV C 1056/17, a wyrok zapadł 13 października 2020 r.  po ponad trzech latach procedowania sąd stwierdził nieważność tej umowy.

Sama konstrukcja umów Fortis banku jest specyficzna. Niektóre umowy opiewają na walutę CHF i jednocześnie PLN, a klauzula przeliczeniowa – określana jako „przewalutowanie” – znajduje się w regulaminie do umowy. Spór często toczy się o to, czy kwotą kredytu jest kwota w CHF czy kwota w PLN oraz jaki charakter ma klauzula przeliczeniowa w tej konstrukcji kredytu – tj. czy określa główne świadczenie stron.

Czytaj także: ​Marcin Szymański: Najważniejsze pytania w sprawach frankowych wciąż wymagają debaty>>

- W sprawie udało się udowodnić, że pomimo spłaty kredytu w walucie PLN, potem CHF, a potem EUR – jest to kredyt, którego przedmiotem była kwota w PLN. Zwłaszcza, że kwota uruchomionego kredytu w walucie CHF odbiegała od tej wskazanej w umowie. Wobec umów tego banku mamy bardzo specyficzną argumentację. Nie uznajemy ich za umowy kredytu denominowanego, nie toczymy też sporu o walutowość tego kredytu. Staramy się wykazać na czym polegały główne ustalenia stron – a nadto, że te ustalenia opierały się o klauzulę przeliczeniową, która jest nietransparentna. W Sądzie Apelacyjnym na pewno przyjdzie nam zmierzyć się z odmiennymi wyrokami dotyczącymi tych umów, ale myślę, że nasza argumentacja wytrzyma to starcie – komentuje mec. Barbara Garlacz.

 

Polecamy książki biznesowe