Wiejski hałas i zapachy pod ochroną
Rozwijające się miasta i budowanie domów jednorodzinnych na terenach wiejskich nie mogą zakłócać lokalnej, rolniczej tkanki na prowincji. Właśnie startują prace legislacyjne nad projektem ustawy, która ma chronić funkcje produkcyjne wsi – priorytetem zawsze ma być rolnictwo, a kupujący działki pozamiejskie mają podpisywać oświadczenia, że wiedzą, na co sami dobrowolnie się decydują.

Przez to mają zostać ograniczone też spory pomiędzy przeprowadzającymi się na wieś a rolnikami prowadzącymi uciążliwe hodowle i prace polowe. Miejskie aktywności, w tym deweloperka mieszkaniowa, nie mogą zdominować rolniczego charakteru terenów wiejskich. Tak wynika z projektu ustawy (numer w RCL - UPRO8), który przygotowuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW). Z danych resortu rolnictwa wynika, że spada liczba gospodarstw i osób pracujących w rolnictwie, a rośnie liczba mieszkańców niezwiązanych z produkcją rolną. W 2020 r. działało 582,1 tysięcy gospodarstw utrzymujących zwierzęta, czyli o 36,9 proc. mniej niż dekadę wcześniej. Jednocześnie coraz więcej osób pracujących w miastach albo przeprowadza się na tereny podmiejskie o charakterze rolnym, albo w swoim miejscu zamieszkania zmienia tryb życia na taki, który nie jest związany z działalnością rolną. Mieszczuchom przeszkadza hałas, praca w noce i weekendy, przykre zapachy z podwórek, ferm, stodół i pól, a nawet wiejskie pogrzeby i procesje. Rolników razi natomiast wstawianie w wiejski krajobraz wilii i wielopiętrowych budynków, zbytnia rozbudowa dróg oraz zakładów produkcyjno-usługowych, które nie są związane z gospodarką rolną. Co pewien czas dochodzi do jakiegoś głośnego przypadku eskalacji sporów sąsiedzkich na wsiach. Ostateczna wersja projektu ustawy ma być gotowa do jesieni br.
Rolnictwo ma być priorytetem
Inicjatywa opracowania ustawy to m.in. odpowiedź na sprawę rolnika Szymona Kluki spod Łodzi, posiadającego 360 świń na 65 hektarach, pozwanego za zapachy i hałasy z gospodarstwa. W ubiegłym roku przegrał on sprawę w Sądzie Najwyższym i musiał zapłacić sąsiadom prawie 115 tysięcy złotych zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych i immisje (postanowienie SN z 28 maja 2025 r., I CSK 262/25).
Czytaj też w LEX: Egzekucja właściwego poziomu hałasu >
Celem projektu jest zabezpieczenie realizacji funkcji produkcyjnych wsi oraz ograniczenie konfliktów społecznych na tym tle. Zakłada się przygotowanie przepisów uwzględniających specyfikę życia na obszarach wiejskich, chroniących prawa wszystkich mieszkańców, przy jednoczesnym podkreśleniu ważnej pozycji rolników ze względu na dostarczanie żywności i innych dóbr publicznych. Działania mają prowadzić do uporządkowania zasad współistnienia oraz zmniejszenia liczby sytuacji konfliktowych. Wprowadzane rozwiązania mają być czytelne, przewidywalne i sprzyjać zachowaniu równowagi interesów całej społeczności wiejskiej – czytamy w zapowiedzi MRiRW.
Pomimo, że współczesna wieś ma zróżnicowany charakter, to jej podstawową funkcją pozostaje produkcja żywności, kluczowa dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Rolniczy charakter terenów wiejskich ma być priorytetem.
Co konkretnie proponuje resort ministra Stefana Krajewskiego? Pierwsza propozycja to wprowadzenie do kodeksu cywilnego wskazania, że prowadzenie działalności rolniczej mieści się w granicach normalnego korzystania z nieruchomości i co do zasady, nie powinno być uznawane za nadmierne oddziaływanie na sąsiadów. Miałoby to ograniczyć sprawy sąsiedzkie o tzw. immisje hałasowe i zapachowe. Wyjątek stanowiłyby sytuacje, w których w konkretnej sprawie ustalono, że działalność jest prowadzona niezgodnie z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej lub przepisami prawa.
Drugi konkret to nowelizacja kodeksu wykroczeń - pozwoli to na wyłączenie karalności za zakłócanie spokoju lub spoczynku nocnego w wyniku prowadzenia działalności rolniczej, np. przez hałas generowany przez maszyny rolnicze czy zwierzęta (choćby szczekające psy), zwłaszcza w okresie żniw albo kampanii buraczanych.
Czytaj też w LEX: Dopuszczalne poziomy hałasu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego >
Miastowi podpiszą cyrografy
Liczbę sporów na tle prawa sąsiedzkiego mają też mocno ograniczyć poprawki do ustawy z 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego (Dz. U. z 2025 r. poz. 1653). W akcie notarialnym dotyczącym nabycia nieruchomości poza granicami administracyjnymi miasta będzie zawarte oświadczenie nabywcy takiej nieruchomości, że jest świadomy możliwych zakłóceń korzystania z tej nieruchomości wywołanych działalnością rolniczą prowadzoną na nieruchomościach sąsiednich. Ma to też zwiększyć świadomość nabywców nieruchomości na terenach wiejskich, że poeta Jan Kochanowski wcale nie miał racji - wieś nie jest ani spokojna, ani wesoła i do jej zapachowo-dźwiękowych uroków nie każdy zdoła się przekonać.
W efekcie, już w chwili nabycia nieruchomości, nabywcy otrzymają pełną i transparentną informację o możliwych skutkach transakcji, co z kolei może zapobiec wielu niepotrzebnym i kosztownym dla nich konfliktom – zakłada MRiRW.
Chodzi też o to, aby nie zmuszać gmin do kazuistycznego regulowania zasad współżycia sąsiedzkiego w lokalnych regulaminach wydawanych na podstawie ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 2025 r. poz. 733).
Inicjatywa MRiRW nie jest pierwszym takim pomysłem, gdyż w Sejmie są też dwa projekty poselskie nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego (druki nr 998 i 1000). Prace nad nim w zasadzie są zamrożone – choć umiarkowanie krytycznie odniosło się do nich MRiRW, a rząd nie rekomenduje ich uchwalenia - gdyż zgłosiły je opozycyjne kluby Konfederacji i PiS. Projekt Konfederacji jest prostszy i przewiduje dodanie art. 7a, zgodnie z którym emisje - w szczególności dźwiękowe i zapachowe, w tym pochodzące od zwierząt gospodarskich oraz maszyn i urządzeń rolniczych - będące wynikiem prowadzenia działalności rolniczej zgodnej z przepisami prawa, z zasadami współżycia społecznego oraz stosunkami miejscowymi, podlegałyby ochronie prawnej i nie stanowiłyby naruszenia innych praw. W podobnym kierunku zmierza projekt PiS, ale jest bardziej rozbudowany. Rząd zarzuca mu jednak ograniczenie się jedynie do nieruchomości przeznaczonych w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego na cele rolne, których – paradoksalnie - na wsiach jest tylko 32 proc.
Polecamy w LEX: Decyzje Środowiskowe a Warunki Zabudowy >
Na Orlikach też można hałasować
Ponadto od 18 listopada 2025 r. obowiązuje przepis, że uprawianie sportu na boiskach, kortach, bieżniach, lodowiskach, siłowniach plenerowych, skateparkach, rolkowiskach i pumptrackach stanowi powszechne korzystanie ze środowiska, jeżeli odbywa się w ramach szkolenia sportowego albo aktywności sportowej o charakterze szkolnym lub rekreacyjnym. Celem ustawy z 12 września 2025 r. o sporcie (Dz. U. z 2025 r. poz. 1507) było bowiem ułatwienie korzystania z infrastruktury sportowej, a także ograniczenie postępowań sądowych w sprawach roszczeń o nadmiernych hałas dochodzący z takich obiektów (i to zarówno w miastach, jak i na terenach wiejskich). Reguluje on jednak tylko jeden i to dość wąski aspekt uciążliwego sąsiedztwa i nie jest skierowany jedynie do obszarów wiejskich.
Czytaj też w LEX: Postępowanie w sprawie ustalenia dopuszczalnego poziomu hałasu >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.




