Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

TSUE: Cheat-software dozwolone. Gracze nie powinni bać się wezwań do zapłaty

Spór o dopuszczalność używania cheat software na gruncie prawa autorskiego trwa 12 lat. Trybunał Sprawiedliwość Unii Europejskiej stwierdził, że ochrona programu komputerowego nie zostaje naruszona, jeżeli modyfikowany nie jest kod wynikowy lub źródłowy programu, ale tylko dane zmienne, przechowywane w pamięci podręcznej. I decyzją nie zaskoczył - pisze Bartosz Mazurek LL.M., radca prawny w kancelarii WKB Lawyers.

TSUE: Cheat-software dozwolone. Gracze nie powinni bać się wezwań do zapłaty

Już w 2012 r. TSUE wyjaśniał, że przedmiotem ochrony przewidzianej w Dyrektywie 2009/24/WE („dyrektywa”) jest forma wyrażenia samego programu komputerowego, a nie koncepcje i zasady, na których opierają się elementy programu komputerowego (por. wyrok TSUE C‑406/10). Wydawało się zatem, że już z dotychczasowego stanowiska TSUE można wysnuć wniosek, że zakłócenie działania programu komputerowego, które nie zmienia jednak sposobu, w jaki program został wyrażony (poprzez swój kod), nie stanowi naruszenia praw autorskich.

 

Spór o wtyczki

Wyrok TSUE z 17 października 2024 r. zbliża nas do końca trwającego od 12 lat sporu przed niemieckimi sądami. Wniosek zawierający dwa pytania prejudycjalne złożył w 2023 r. Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości, rozstrzygający spór pomiędzy Sony Computer Entertainment Europe Ltd („Sony”), które zajmuje się dystrybucją m.in. konsoli do gier wideo PlayStation oraz gier do tych konsoli, a Datel Design and Development Ltd i Datel Direct Ltd („Datel”), które opracowują, produkują i dystrybuują oprogramowanie.

Czytaj więcej: Unijny trybunał zdecyduje w sprawie cheat software’u

Program Datel działał w tle niezależnie od samej gry. Umożliwiał graczom wprowadzanie modyfikacji ułatwiających rozgrywkę. Sam program nie wprowadzał jednak żadnych zmian w kodzie źródłowym gry. Dopiero na żądanie gracza oprogramowanie Datel zmieniało wybrane wartości danych zmiennych, które były przechowywane tymczasowo w pamięci podręcznej konsoli (RAM), aby osiągnąć pożądany efekt w grze. Nie miało to jednak bezpośredniego wpływu na samo oprogramowanie, zapisane w pamięci stałej (ROM).

Przypomnijmy pytanie niemieckiego sądu, które brzmiało:

Czy zakres ochrony programu komputerowego zgodnie z art. 1 ust. 1–3 dyrektywy 2009/24 zostaje naruszony, jeżeli nie zmienia się ani kodu obiektowego, ani kodu źródłowego programu komputerowego lub jego powielenia, lecz inny program działający jednocześnie z chronionym programem komputerowym zmienia treść zmiennych, które chroniony program komputerowy zapisał w pamięci operacyjnej i z których korzysta w trakcie swojego działania?

Unijny sąd powtórzył za opinią rzecznika generalnego Macieja Szpunara, że ochrona prawna przewidziana w dyrektywie ogranicza się do twórczości intelektualnej, która znajduje odzwierciedlenie w tekście kodu źródłowego i kodu obiektowego, a zatem do literalnego wyrażenia programu komputerowego w tych kodach, stanowiących odpowiednio zbiór instrukcji, zgodnie z którymi komputer musi wykonywać zadania przewidziane przez autora programu.

Sąd przypomniał również, że celem ustanowionym w dyrektywie jest ochrona autorów programów przed ich powielaniem bez uzyskania zezwolenia, co w środowisku cyfrowym jest niezwykle łatwe i tanie. Prawo ma zatem uniemożliwiać rozpowszechnianie „pirackich” kopii programów, z uwagi na to, że tworzenie programów komputerowych wymaga znacznych nakładów osobowych, technicznych i finansowych, podczas gdy kopiowanie programów komputerowych pochłania jedynie ułamkową część kosztów, które byłyby konieczne do ich niezależnego tworzenia.

Czytaj w LEX: Naprawa błędów programu komputerowego bez zgody autora. Omówienie wyroku TS z dnia 6 października 2021 r., C-13/20 (CNIL) > >

 

Zmiany w pamięci RAM prawnie bez znaczenia

W sporze między Sony i Datel nie chodziło jednak ani o kopiowanie, ani o rozpowszechnianie. Cheat-software Datel nie zmieniało ani kodu źródłowego, ani wewnętrznej struktury i organizacji oprogramowania Sony, wykorzystywanych w konsoli do gier wideo, lecz zmieniało tylko treści, tymczasowo zapisywane przez gry Sony w pamięci operacyjnej konsoli do gier.

Biorąc pod uwagę cel i motywy Dyrektywy oraz sposób działania programu Datel i jego wpływu na oprogramowanie Sony, Sąd stwierdził, że nie dochodzi do naruszenia praw autorskich do programu komputerowego. Dopóki kod źródłowy lub struktura samego programu komputerowego nie zostaną zmienione, korzystanie z cheat-software-u jest zatem dopuszczalne.

Zobacz w LEX: Wyczerpanie prawa do dystrybucji kopii programu komputerowego. Glosa do wyroku TS z dnia 12 października 2016 r., C-166/15 > >

 

Nie zawsze można iść na skróty

Oprogramowanie i dodatki do gier od Datel, ułatwiające rozgrywkę, można było zatem stosować bez obawy o naruszenie praw autorskich. W konsekwencji indywidualni gracze, którzy nie uczestniczą w turniejach gamingowych, nie powinni się obawiać otrzymywania wezwań do opłacania kar za naruszenie warunków korzystania z gier (licencji), co było popularną praktyką jeszcze 10 lat temu.

Wyrok nie oznacza jednak, że oszukiwanie w grach jest legalne. W e-sporcie, tak jak w tradycyjnych dyscyplinach sportowych, oszukiwanie może skończyć się komunikatem „game over”.

Trzeba również pamiętać, że wyrok dotyczy stanu faktycznego tej sprawy i będzie z pewnością stanowił ważną wskazówkę interpretacyjną dla kolejnych sporów. To jednak nie oznacza, że korzystanie z cheat-software będzie zawsze legalne.

Czytaj także w LEX: Odsprzedaż "używanych" kopii objętych licencją programów komputerowych na nośnikach materialnych, które nie są oryginalne. Glosa do wyroku TS z dnia 12 października 2016 r., C-166/15 > >

 

Wolność ma swoje granice

Należy wziąć również pod uwagę, że wyrok zapadł na gruncie interpretacji przepisów dyrektywy. Nie można wykluczyć, że dystrybucja cheat-software będzie ograniczana np. poprzez prawo o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zwłaszcza, jeśli miałaby wpływać na opłaty pobierane od graczy poprzez instalacje „dodatków”.

Dotyczy to również możliwości stosowania różnych wtyczek w przeglądarkach internetowych, które zmieniają wygląd i funkcjonowanie stron internetowych (poprzez blokadę reklam), ale nie same kody źródłowe stron internetowych.

Bartosz Mazurek LL.M., radca prawny w zespole Prawa Własności Intelektualnej i TMT w kancelarii WKB Lawyers

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe