To kolejne zmiany, które zostaną w Kodeksie karnym po koronawirusie. Dotyczą art. 85, 86, 89 i 91 k.k. Przewidują, że jeżeli sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek z tych przestępstw i wymierzono za nie kary tego samego rodzaju albo inne podlegające łączeniu - sąd orzeka karę łączną, biorąc za podstawę kary z osobna wymierzone za zbiegające się przestępstwa.

Czytaj: Nawet 100 lat więzienia - kara łączna do likwidacji>>

Kara łączna - jak zapisano - ma zostać wymierzona w granicach powyżej najwyższej z kar wymierzonych za poszczególne przestępstwa, nie przekraczając jednak 810 stawek dziennych grzywny, 2 lat ograniczenia wolności albo 20 lat pozbawienia wolności. Jeżeli najwyższą z kar wymierzonych za poszczególne przestępstwa jest kara 810 stawek dziennych grzywny, 2 lat ograniczenia wolności albo 20 lat pozbawienia wolności, dolną granicę kary łącznej przyjmuje się w tej wysokości. Zmiany dotyczące kary łącznej miałyby by być stosowane w przypadku sprawców, którzy popełniają dwa lub więcej ciągów przestępstw - wydaniu wyroku łącznego nie będzie stało na przeszkodzie, że poszczególne kary wymierzone za należące do ciągu przestępstwa lub zbiegające się przestępstwa zostały już w całości albo w części wykonane. 

Zobacz procedurę w LEX: Orzekanie kary łącznej na wniosek >

Tarcza sposobem na wszystko

Prawnicy z pewnym przekąsem podkreślają, że trzeba szczególnie uważać na to, co jest w tarczach, a nie dotyczy COVID-19. Zmiany w karze łącznej uzasadniane są właśnie obecną sytuacją i koniecznością m.in. ograniczania liczby posiedzeń. Michał Hara, naczelnik Wydziału ds. Legislacyjnych i Ustrojowych w Zespole Prawa Karnego Biura RPO, podkreśla że jest to kuriozalne. 

- To prawda, że przed 1 lipca 2015 r. (kiedy zreformowano karę łączną) wydawano mniej wyroków łącznych, niż po tej dacie. Ale ta statystyka wynika z tego, że zapadało bardzo wiele postanowień o odmowie wydania wyroku łącznego i wtedy też musiała odbyć się rozprawa. Rozpraw nie było mniej, tylko po prostu większość z nich kończyła się odmową wydania wyroku łącznego – mówi ekspert. 

Zobacz procedurę w LEX: Orzekanie kary łącznej z urzędu >

Wątpliwości do trybu wprowadzania zmian mają zresztą i adwokaci, i sędziowie. - Niezrozumiałe jest dlaczego, w ramach kolejnej tarczy wywołanej epidemią COVID-19, wprowadza się zmiany dotyczące karnego systemu prawnego, istotne z punktu widzenia orzeczniczego i dotyczące wymiaru kary czyli odnoszące się do kary łącznej i wyroku łącznego. Nie potrafię zrozumieć powodów, którymi kieruje się ustawodawca - mówi adwokat Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej. 

Czytaj: Kolejna "tarcza" pozwoli na niekonstytucyjne areszty on-line>>

Wtóruje jej sędzia Arkadiusz Krupa z Sądu Rejonowego w Łobzie. - Nie rozumiem tej wrzutki legislacyjnej i tego, jak ona ma się do pandemii. Taka zmiana ani niczego w obecnej sytuacji nie ułatwia, ani nie zmienia. Podobno argumentem za nią jest mniejsza liczba wyroków łącznych wydawanych na starych zasadach. Mam świadomość, że obecne zasady nie podobają się części sędziów, zapewne jest lobby postulujące powrót do starych regulacji. Rzecz jednak w tym, że mówimy tu o zmianie kodeksu, która z założenia powinna być czyniona z rozwagą - wskazuje. 

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Górna granica kary łącznej grzywny w wyroku łącznym >

 


Powrót do przeszłości

Wszyscy zgodnie podkreślają, że to co obecnie znalazło się w tarczy 4 - jest powrotem do przeszłości, a konkretnie do modelu obowiązującego przed 2015 r. 

- Jest to cofnięcie reform, które miały miejsce w ciągu ostatnich kilku lat, powrót do systemu, który wprowadził Kodeks karny z 1969 roku. Wtedy to nastąpiła zmiana definicji realnego zbiegu przestępstw. Właśnie wówczas wprowadzono taki model, że cezurą jest pierwsze skazanie - wyjaśnia Michał Hara. 

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Umorzenie postępowania a orzekanie nowej karze łącznej >

W ocenie ekspertów Rzecznika Praw Obywatelskich takie zmiany są niezasadne. Nie mają oni wątpliwości, że poprzedni system był gorszy od tego, który obowiązuje obecnie. - Był systemem skomplikowanym, trudnym, było wiele błędów. Był też bardzo niestabilny, łatwo było te wyroki wzruszyć i doprowadzić do wydania kolejnego wyroku łącznego w danej sprawie, np. jeśli doszło do jeszcze jednego skazania za czyn popełniony przed pierwszym wyrokiem. Wtedy trzeba było ponownie wszystko przeliczać - dodaje Hara. 

Podobnie ocenia to sędzia Krupa, choć przyznaje, że i obecna konstrukcja jest niedoskonała.  - Ale jest dużo lepsza od poprzedniej. Poza tym przyzwyczailiśmy się do jej stosowania. Jeśli proponowane przepisy wejdą w życie, wrócimy do konieczności analizy czasoprzestrzennej tych wyroków oraz oceny poszczególnych przestępstw i ich związku. Jest to zdecydowanie bardziej skomplikowane – mówi. 

Czytaj w LEX: Ustawowa dyrektywa wymiaru kary łącznej a dyrektywy ukształtowane w orzecznictwie sądów  >

Adwokat Anna Kątnik-Mania, wiceprezes Stowarzyszenia Adwokackiego Defensor Iuris przypomina, że przepisy regulujące zbieg przestępstw oraz łączenie kar i środków karnych, były całkiem niedawno zmieniane. 

- Rewolucyjną zmianą była ta, wprowadzona w 2015 r., poddawana następnie dalszym modyfikacjom. Doszło jednak do tego, że ustalenie, które z kar można połączyć jest nie lada łamigłówką, także dla prawników. Projektowane przepisy w części, chociażby w odniesieniu do art. 85 par. 1 Kodeks karny, stanowią powrót do rozwiązań obowiązujących przed zmianą dokonaną w 2015 r. Z pewnością ich zaletą – co wyraża proponowany art. 91a. – jest możliwość połączenia kar w całości wykonanych, co aktualnie nie jest możliwe. Ponownie jednak wymierzone kary łączne nie będą podlegały łączeniu, a zakres sytuacji, w których w ogóle wymierzenie kary łącznej będzie możliwe, ulegnie zmniejszeniu, na co wskazuje sam projektodawca - mówi. 

Czytaj: Kina się otwierają, sądy zamykają dla publiczności - konstytucyjne prawo zagrożone>>

Jak jest obecnie? 

Sędzia Krupa wskazuje, że teraz łączy się kary wykonywane, a na wymiar kary łącznej wpływa też to, jak będzie oddziaływać na osobę skazaną. - Określając ją, bierze się pod uwagę jej wpływ na proces resocjalizacji skazanego. Dotyczy to zarówno kar pozbawienia wolności, jak i innych, bo przecież kary ograniczenia wolności i grzywny także podlegają łączeniu - wskazuje. 

Czytaj w LEX: Popełnienie przestępstwa w czasie odbywania kary jako negatywna przesłanka kary łącznej >

Podaje też konkretny przykład - 20-letnią dziewczynę, która miała w karcie karnej ok. 45. skazań, a wśród nich ponad 20 na kary pozbawienia wolności. Wszystkie przestępstwa były popełnione w internecie.  Powodem, dla którego wydano tak dużo wyroków było miejsce, gdzie faktycznie doszło do oszustwa, czyli gdzie zamieszkiwały osoby pokrzywdzone.

- Nasz system wymiaru sprawiedliwości nie jest w stanie łącznie rozpoznać takich zachowań. Ale w praktyce oznacza to, że osoba, która jednego wieczoru wystawiła na aukcji internetowej pięć przedmiotów, oszukując mieszkańców tej samej miejscowości ma szansę na jeden proces karny i jeden wyrok. Gdyby pokrzywdzeni mieszkali w innych miejscowościach, każdą sprawa zajmowałaby się inna prokuratura i najprawdopodobniej inny sąd. A to oznacza nawet pięć różnych wyroków. Gdyby komuś tak naprawdę zależało na ograniczeniu kosztów procesów i usprawnieniu postępowań, to zmiany powinny zmierzać w kierunku łączenia tego rodzaju spraw - kwituje sędzia.

Czytaj w LEX: Zmiany w uzasadnianiu orzeczeń sądów karnych >

Z punktu widzenia obrońcy lepiej, ale...

Inaczej na zmiany patrzy wicedziekan Gajowniczek-Pruszyńska. Wskazuje, że duża nowelizacja Kodeksu karnego z 20 lutego 2015 r. zmieniała filozofię wydawania wyroków łącznych, która postrzegana była przez część prawników, "jako nieuprawniona promocja osób wielokrotnie karanych, ponieważ mogli uzyskiwać korzystny wymiar kary w wyroku łącznym". 

I dodaje, że wejście w życie tych zmian oznaczałoby, że sędziowie znowu musieliby badać każdorazowo czy zachodzi zbieg przestępstw.

Czytaj w LEX: Tarcza 3.0 - rozwiązania prawne dla pełnomocników i sędziów >

- Art. 85 par. 1 brzmieć będzie: Jeśli sprawca popełnia dwa lub więcej przestępstw zanim zapadł pierwszy wyrok choćby nieprawomocnie, co do któregokolwiek z przestępstw wymierzonych za kary tego samego rodzaju lub inne podlegające łączeniu. Warto zaznaczyć, że tamte przepisy i ich ówczesna interpretacja były krytykowane ale dla mnie jako obrońcy miały głębokie uzasadnienia - mówi wicedziekan.

 


Wskazuje, że w tarczy 4 powrócono także do art. 91 a, który dawał możliwości łączenia kar już wykonanych. - I to zmiany, które mogłyby mnie - z punktu widzenie obrońcy - cieszyć. Bo dawałyby szansę na dużą elastyczność orzekania w ocenie sytuacji skazanego i wymierzaniu mu kary. Ale jest też łyżka dziegciu  - zmiana w art. 86 par. 1 kk który przekreśla luzy decyzyjne sędziego. Przesadzono bowiem, że te kary łączne będą mogły być wymierzone jedynie w granicy powyżej najwyższej z kar. Obecnie ustalone jest to na poziomie od najwyższej, a teraz powyżej - podkreśla mec. Gajowniczek - Pruszyńska. 

Adwokat podaje też przykłady. - Mamy trzy wyroki do połączenia: pierwszy - rok pozbawienia wolności, drugi - dwa lata pozbawienia wolności i trzeci - pięć lat. I można było przy wydaniu wyroku łącznego, przy obecnym par. 1 art. 85 wymierzyć karę łączną poniżej 8 lat, siedem, ale też pięć lat. Teraz musi być powyżej tych pięciu lat. Czyli znika z procesu prawa materialnego, karnego zasada absorpcji. I to przy rozstrzygnięciu, mimo chwalonych przeze mnie przepisów, zwiąże sądowi ręce - dodaje.

Czytaj w LEX: Prawa i obowiązki pełnomocników procesowych w praktyce w związku z koronawirusem >

Kary będą wyższe

Problem dostrzega też wiceprezes Defensor Iuris. Wskazuje, że rozwiązanie zaproponowane w ramach art. 86 par. 1 Kk jest - w jej ocenie - ingerencją w dotychczasowy proces decyzyjny sądu.

- Należy pamiętać, że uzyskanie kary łącznej bliskiej lub równej dolnej granicy, którą przewiduje kodeks jest niezwykle trudne. Sięgając po tego rodzaju rozwiązanie, sąd kieruje się szczególnymi względami, odnoszącymi się do indywidualnej sytuacji konkretnego człowieka. Wymierzona kara łączna nie może być niższa od najwyższej z kar wymierzonych, podlegających łączeniu, co oznacza, że nie jest to kara łagodna - mówi. 

Czytaj w LEX: Funkcjonowanie zakładów karnych w czasie epidemii koronawirusa >

Mecenas przyznaje, że sąd może, dążąc do najpełniejszego oddania sytuacji skazanego, np. zwiększyć karę łączną „jedynie” o miesiąc. - Pytanie jednak, czy wymiar sprawiedliwości ma opierać się na zaufaniu wobec sądu, który ma bezpośrednią styczność z podsądnym i potrafi rozsądnie ocenić jego sytuację, czy też na bezrefleksyjnym respektowaniu odgórnie narzuconych reguł - mówi. 

Czytaj w LEX: Dozór elektroniczny w czasach epidemii koronawirusa i regulacji z tzw. tarczy antykryzysowej oraz możliwość przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności >

Nie ma też wątpliwości, że kary łączne orzekane na podstawie zmienionych przepisów będą wyższe. - Jak wynika z treści art. 86 par. 1 Kk nie ma innej możliwości – kary łączne będą orzekane w wymiarze wyższym, aniżeli dotychczasowy. Należy jednak pamiętać, że skutki tej zmiany będą zauważalne dopiero za jakiś czas, gdyż nadal w prawie karnym obowiązuje zasada stosowania przepisów względniejszych - mówi.