Norweg Ingebrigt G. jest podejrzewany o zamordowanie w Oświęcimiu swojej byłej partnerki i porwanie wspólnego dziecka. Był ścigany przez polską policję i został zatrzymany w sobotę wieczorem przez duńskich funkcjonariuszy na autostradzie w Kopenhadze. Jechał volkswagenem na oświęcimskich numerach rejestracyjnych, na tylnym siedzeniu była 5-letnia córka Norwega i Polki.

W niedzielę po południu sąd w Frederiksbergu pod Kopenhagą aresztował mężczyznę na 72 godziny. W niedzielę wieczorem krakowski sąd okręgowy wydał europejski nakaz aresztowania (ENA) wobec Norwega. Podstawą do wydania ENA było przygotowanie dla Ingebrigta G. przez oświęcimskich i krakowskich śledczych zarzutów zabójstwa byłej partnerki i uprowadzenia dziecka, a także wniosku o 14-dniowy areszt.

 

 

Ekstradycja do Polski nieoczywista

Zgodnie z procedurami obowiązującymi przy stosowaniu ENA i ukształtowaną przez lata praktyką, państwa członkowskie Unii Europejskiej bez zbędnych formalności wydają zatrzymanych. Chyba, że sąd państwa wydającego uzna, że są powody, by odmówić, albo opóźnić procedurę poprzez zadawanie państwu wystawiającemu Europejski Nakaz Aresztowania dodatkowe pytania i stawianie dodatkowych warunków. Tak wiele razy już było w stosunku do Polski, po wprowadzeniu przez obecną władzę zmian w sądownictwie. 

I właśnie w tej sprawie być może pojawi się takie utrudnienie. Jak podał we wtorek Onet.pl, w Danii pojawiły się wątpliwości co do tego, czy polski wymiar sprawiedliwości rzetelnie osądzi Norwega. Według nieoficjalnych informacji, do Sądu Okręgowego w Krakowie w poniedziałek nadeszło pismo z Danii. Tamtejsi sędziowie chcą wiedzieć, czy wniosek o ENA podpisał legalnie wybrany sędzia, czy też może sędzia powołany z udziałem nowej Krajowej Rady Sądownictwa. 

Potwierdzeniem tych nieoficjalnych informacji może być środowa decyzja sądu. Przedłużył on areszt dla obywatela Norwegii, podejrzanego o zabójstwo Polki i uprowadzenie dziecka o 27 dni. Nie zajął jednak stanowiska w sprawie ekstradycji mężczyzny do Polski. - Decyzja w sprawie wydania Polsce podejrzanego zostanie podjęta przez sąd innego dnia. W tej chwili nie wiemy, kiedy dokładnie - przekazała przedstawicielka policji w stolicy Kopenhadze.

Czytaj także: 
Irlandzki sąd jeszcze zwleka z ekstradycją Polaka >>
Hiszpański sąd pyta o niezawisłość polskich sędziów>>
Holandia nie wyda Polsce podejrzanych>>