Mniej sądu w decyzjach ograniczających władzę rodzicielską?
W przygotowanym na zlecenie UNICEF raporcie w sprawie propozycji do nowego modelu postępowania w ochronie dzieci zaproponowano m.in. rozważenie pewnego zawężenia katalogu spraw wymagających w tej dziedzinie orzeczenia sądu. Spotkało się to z krytyką Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego oraz środowiska sędziów rodzinnych. Autorzy raportu twierdzą, że to przesadna reakcja, bo oni proponują wręcz wzmocnienie roli sądu. Jednak udział Ministerstwa Sprawiedliwości w tym projekcie może sugerować dalszą dyskusję na ten temat.

Raport powstał na zlecenia Biura UNICEF ds. Reagowania na Potrzeby Uchodźców w Polsce, a przedstawione w nim rozwiązania wypracowano w ramach współpracy z grupą ekspertów koordynowaną przez UNICEF oraz Ministerstwo Sprawiedliwości, w realizacji unijnego Działania 3.1.1 Krajowego Planu Przeciwdziałania Przestępstwom Przeciwko Wolności Seksualnej i Obyczajności na Szkodę Małoletnich.
Raport: Współpraca wielodyscyplinarna w ochronie dzieci – propozycja modelu>>
Dysfunkcyjny system, za dużo zadań dla sądu
Zdaniem autorów raportu, polski system wsparcia dziecka i rodziny od wielu lat boryka się z poważnymi problemami. - Szczególnie niepokojące jest to, że mimo narastających dysfunkcji, dotychczas nie przeprowadzono kompleksowej, systemowej analizy działania systemu, która pozwoliłaby zidentyfikować źródła tych trudności – oceniają. I przypominają, że w praktyce polskie sądy nie tylko wydają orzeczenia w sprawach opiekuńczych, ale też kontrolują ich wykonywanie, zaś kuratorzy sądowi uczestniczą de facto w procesie pomocowym.
Dostrzec można także przerzucenie na sądy decyzyjności w wielu kwestiach, również dotyczących bieżących spraw dziecka. Jednocześnie, brak jest systemowych połączeń pomiędzy sądami a osobami bezpośrednio pracującymi z dzieckiem i rodziną, co może rodzić rozbieżności w ocenie sytuacji dziecka oraz jego potrzeb. Ponadto, brak jest ustandardyzowanych narzędzi, które mogłyby być stosowane przez specjalistów w celu wszechstronnej oceny potrzeb dziecka i sytuacji rodziny, będących źródłem tych informacji dla sądu – stwierdzają autorzy opracowania.
Wysłuchanie małoletniego w postępowaniu cywilnym – poradnik dla praktyków - zobacz w LEX >
Nowa instytucja z kompleksowymi zadaniami
Dla lepszego i bardziej kompleksowego rozwiązywania problemów, autorzy raportu proponują utworzenie Centrów Ochrony Dziecka jako instytucji wiodącej na poziomie lokalnym oraz powołanie Rad Ochrony Dziecka na poziomie wojewódzkim. Rekomendują też ustawowe uporządkowanie relacji między sądami rodzinnymi a systemem pomocowym, poprzez wzmocnienie roli pracowników socjalnych i specjalistów Centrów Ochrony Dziecka w podejmowaniu decyzji o charakterze pomocowo-pedagogicznym, rozważenie zawężenia katalogu spraw wymagających orzeczenia sądowego (np. ograniczenie lub pozbawienie władzy rodzicielskiej) oraz uwzględnienie – jako źródeł dowodowych – kompleksowych analiz, przeprowadzonych przez specjalistów pracujących bezpośrednio z dzieckiem i rodziną, w oparciu o ustandaryzowane narzędzia.
Czytaj: Władza rodzicielska - czym jest, jakie obowiązki mają rodzice>>
Wyłączenie kognicji sądu w sprawach ingerencji w prawa rodzicielskie – nie do przyjęcia
Opublikowany kilka miesięcy temu raport jest przedmiotem dyskusji w wielu instytucjach zainteresowanych ochroną dzieci i są już pierwsze opinie. W odniesieniu do propozycji dotyczących sądów zareagowała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego, która pracuje nad propozycjami kompleksowych reform w tej dziedzinie. No i propozycja rozważenia zawężenia katalogu spraw wymagających orzeczenia sądowego oraz wzmocnienia roli pracowników socjalnych i specjalistów Centrów Ochrony Dziecka w podejmowaniu decyzji o charakterze pomocowym, nie spotkała się z jej uznaniem. - Tej propozycji Komisja nie podziela. Zgodnie z art. 48 ust. 2 Konstytucji RP ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. W konsekwencji rozstrzygnięcia ingerujące we władzę rodzicielską - jej ograniczenie, zawieszenie lub pozbawienie (art. 109–111 Kodeksu rodzinnego i Opiekuńczego), muszą pozostać w wyłącznej kompetencji sądu. Jest to gwarancja konstytucyjna, której nie można przenieść na organy administracji ani na Centrum Ochrony Dziecka – można przeczytać w opublikowanym niedawno przez Komisję stanowisku.
Komisja zgadza się natomiast, że działania o charakterze niewładczym, dobrowolnym i pomocowo-pedagogicznym (wsparcie rodziny, profilaktyka, usługi) mogą i powinny być realizowane poza postępowaniem sądowym, co może odciążyć system i zarezerwować interwencję sądową dla rzeczywistej ingerencji we władzę rodzicielską.
Granica ta musi jednak zostać wytyczona precyzyjnie: wzmocnienie przedsądowej i dobrowolnej fazy wsparcia - tak; wyłączenie kognicji sądu w sprawach ingerencji w prawa rodzicielskie – nie – podkreślają autorzy stanowiska. Także w ocenie Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce w obecnym stanie prawnym nie można wprowadzić rozwiązań proponowanych w raporcie UNICEF, w zakresie dotyczącym władzy rodzicielskiej, ponieważ byłyby one w oczywisty sposób sprzeczne z Konstytucją. Stowarzyszenie w całej rozciągłości popiera zatem stanowisko wyrażone przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Rodzinnego. W swoich orzeczeniach niezawiśli sędziowie, zgodnie z przepisami prawa, w pierwszej kolejności biorą pod uwagę dobro dziecka, którego sprawa dotyczy. Jest to szczególnie istotne w przypadkach nadużywania władzy rodzicielskiej. Sądy są więc także strażnikiem zagwarantowanych konstytucyjnie praw dzieci, co jest kolejnym argumentem przeciwko propozycjom wyłączenia tego zakresu spraw spod kognicji sądów – mówi Prawo.pl sędzia Katarzyna Piotrowska, prezes Stowarzyszenia.
Czytaj: Misja sędziego rodzinnego – ochrona słabszych>>
Kontakty a władza rodzicielska – relacje, zależności i praktyka orzecznicza - czytaj w LEX >
Więcej uprawnień dla fachowców, z zachowaniem władzy sądu
Zdaniem Joanny Gorczowskiej, psychoterapeutki, pedagoga i ekspertki ds. ochrony dzieci, koordynatorki prac nad raportem, obawy Komisji Kodyfikacyjnej i sędziów są skutkiem niezrozumienia intencji autorów projektu nowego modelu. - Rekomenduje się ustawowe uporządkowanie relacji między sądami rodzinnymi a systemem pomocowym poprzez wzmocnienie roli pracowników socjalnych i specjalistów Centrów Ochrony Dziecka, które autorzy raportu proponują utworzyć na szczeblu lokalnym, w podejmowaniu decyzji o charakterze pomocowo-pedagogicznym. W związku z tym rzeczywiście jest proponowane rozważenie zawężenia katalogu spraw wymagających orzeczenia sądowego, jak np. ograniczenie lub pozbawienie władzy rodzicielskiej – powiedziała Prawo.pl.
Zaznaczyła jednak, że intencją tej rekomendacji nie jest, by decyzje o ograniczeniu lub pozbawieniu władzy rodzicielskiej mogły zapaść poza sądem. – Jeśli tę konkretną sugestię przeczyta się w kontekście innych propozycji, to wyraźnie widać, że intencją autorów jest wręcz wzmocnienie roli sądu w tym procesie. Rola sądu w procesie decyzyjnym jest w raporcie traktowana jako absolutnie konieczna, szczególnie w ścieżce ochrony dziecka, czyli w procesie interwencyjnym, w którym służby włączają się w życie rodziny z uwagi na podejrzenie lub uzasadnione ryzyko krzywdzenia. Co więcej, raport rekomenduje wzmocnienie roli sądu w tej ścieżce - podkreśla. I wyjaśnia, że chodzi o wprowadzenie nadzoru sądu nad procesem prowadzenia sprawy przez Centrum Ochrony Dziecka w zakresie planowania stałości - w postaci tzw. przeglądów sądowych planowania stałości. - Sąd pełniłby w nich funkcję nadzorczą i monitorującą wobec sytuacji dziecka pozostającego w systemie, na przykład w pieczy zastępczej. Zakłada to jednak, że planowanie stałości stałoby się stałą praktyką sądu i praktyków pracujących z dziećmi - co dziś nie jest standardem w polskim systemie prawnym. Raport rekomenduje właśnie pójście w tym kierunku – podkreśla Joanna Gorczowska.
Czytaj też w LEX: Prawo dziecka do wyrażania własnych poglądów >
Działania pomocowe poza sądem
Koordynatorka raportu doprecyzowuje, że Intencja raportu była następująca: proces pomocowo-pedagogiczny - ocena potrzeb dziecka, wsparcie rodziny, koordynacja działań pomocowych - miałby pozostać ściśle w zakresie kompetencji Centrów Ochrony Dziecka i nie wymagać każdorazowego angażowania sądu, ale sąd nadal pozostałby zaangażowany w kształcie nadzoru nad procesem. Natomiast wszelka decyzyjność dotycząca władzy rodzicielskiej - jej ograniczenia, zawieszenia lub pozbawienia - a także nadzór nad sytuacją dzieci w ścieżce ochronnej, miały w całości pozostać w wyłącznej kognicji sądu rodzinnego. - Zawężenie katalogu spraw wymagających orzeczenia miało dotyczyć wyłącznie spraw o charakterze pomocowym, które dziś niepotrzebnie angażują sąd, a nie spraw ingerujących w prawa rodzicielskie ani nadzoru nad dziećmi w systemie ochrony – podkreśla Joanna Gorczowska.
Czytaj także: Są wytyczne dotyczące przymusowego odbierania dzieci>>







