Wnoszenie pism przez portal informacyjny krok po kroku
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

SN: 110 poszkodowanych przez młodego radcę, kara 17 tys. zł

Radca prawny, który doprowadził umyślnie do upadłości wielu firm, nie zostanie pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Sąd Najwyższy, podobnie jak sądy powszechne uznał, że pomocnictwo w przestępstwie, duży upływ czasu oraz układ zależności między patronem a młodym wówczas podopiecznym, łagodzi wymiar kary. Dlatego kara finansowa jest sankcją adekwatną i sprawiedliwą.

SN: 110 poszkodowanych przez młodego radcę, kara 17 tys. zł
Źródło: www.law.uj.edu.pl

Sprawa ma swoją długą historię - toczyła się od 2006 roku - najpierw w karnym sądzie powszechnym, potem w sądach dyscyplinarnych. Radca prawny, który wówczas jeszcze nie prowadził własnej kancelarii radcowskiej, po zdaniu egzaminu radcowskiego „pomagał” swojemu patronowi w doprowadzeniu 110 spółek budowlanych pochodnych spółce B. do upadłości. Patron był prezesem zarządu spółki inwestora budowlanego i nie wywiązywał się z płatności wobec podwykonawców.

Czytaj: Radcy proponują swoją definicję pomocy prawnej; tytuł radcy ma być lepiej chroniony>>

Kara finansowa

Proces karny trwał 13 lat, a w jego wyniku sąd skazał patrona na karę pozbawienia wolności, a obwinionego radcę prawnego na karę finansową - naprawienia szkody spółkom za pomocnictwo. Sąd Apelacyjny obniżył zasądzoną sumę o 2/3, gdyż uznał, że młody człowiek dopiero po studiach działał na zlecenie swego pracodawcy i nie kierował się pobudkami finansowymi.

Po tym wyroku, rozpoczęło się postępowanie dyscyplinarne i Okręgowy Sąd Dyscyplinarny w Gdańsku orzekł winę radcy prawnego, który popełniając przestępstwo jako członek korporacji obdarzonej zaufaniem publicznym, naruszył godność zawodu i zasady uczciwego postępowania. Sąd dyscyplinarny I instancji ukarał Rafała A. karą pieniężną w wysokości 17 900 zł. A także zakazem patronatu na trzy lata. Stwierdził naruszenie ustawy o radcach prawnych i art. 25 Zasad Etyki Zawodu Radcy Prawnego.

Przepis ten stanowi, że radca prawny nie może prowadzić jakiejkolwiek działalności lub w jakikolwiek sposób uczestniczyć w czynnościach, które ograniczałyby jego niezależność, uchybiałyby godności zawodu, stwarzałyby zagrożenie dla tajemnicy zawodowej lub powodowały wystąpienie konfliktu interesów. Ponadto, działalność radcy prawnego, w szczególności zawodowa lub gospodarcza, niebędąca świadczeniem pomocy prawnej lub niepozostająca z nią w bezpośrednim związku, może być wykonywana zgodnie z prawem i powinna być wyraźnie oddzielona od wykonywania zawodu radcy prawnego.

 

WSD utrzymuje karę w mocy

Od tego orzeczenia odwołał się pełnomocnik poszkodowanej spółki, zarzucając sądowi I instancji wymierzenie rażąco niskiej kary, nieadekwatnej do popełnionych czynów. Dlatego domagał się uchylenia wyroku i orzeczenia kary wydalenia z zawodu.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny Krajowej Izby Radców Prawnych 9 września 2024 roku utrzymał w mocy wyrok.

Z tym orzeczeniem nie zgodził się pełnomocnik pokrzywdzonej spółki i wniósł kasację do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN. W ustanym uzasadnieniu adwokat Michał Zuchmanowicz podkreślił, że orzecznictwo dyscyplinarne powinno się opierać na surowszych standardach. Obecnie kary wymierzane przez sądy dyscyplinarne są zbyt łagodne – w odczuciu pełnomocnika pokrzywdzonej.

- Od 2006 roku prowadziłem tę sprawę. Przesłuchałem kilkuset świadków. W wyniku nielegalnych działań obwinionego – kreowania upadłości kaskadowej, które doprowadziły do niewypłacalności  - jeden z właścicieli pokrzywdzonej spółki zmarł. Radca prawny dysponuje wiedzą niedostępną przeciętnemu obywatelowi, to wiedza szczególna, którą obwiniony wykorzystał. A to było sprzeczne z przysięgą radcowską – mówił na rozprawie adwokat Zuchmanowicz. – Upływ czasu nie może być w tym wypadku, okolicznością łagodzącą. Kara wymierzona przez sąd dyscyplinarny jest nieadekwatna wobec zysku osiągniętego z tego modelu wiedzy, dlatego obwiniony powinien być ukarany prewencyjnie  – dodał.

W odpowiedzi na te zarzuty zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego radców prawnych stwierdził, że należy utrzymać w mocy wymierzoną karę, gdyż nie jest ona zbyt łagodna, mieści się w górnych granicach kary finansowej. Natomiast żądanie najsurowszej kary – zakazu wykonywania zawodu byłby końcem kariery  obwinionego i nie wydaje się zasadne.

Obwiniony radca prawny wyraził skruchę i przeprosił za błędy młodości. – Zbyt emocjonalnie działałem na rzecz klienta – wyjaśniał. – Teraz prowadzę własną kancelarię, na którą nie ma skarg. Nie jestem zdemoralizowany, czyny sprzed 20 lat zostały osądzone, a kary ocenione jako sprawiedliwe – wskazał.

 

Pomocnictwo w przestępstwie łagodzi karę

Sąd Najwyższy w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej utrzymał wyrok Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w mocy. Sąd II instancji, wbrew twierdzeniom pełnomocnika pokrzywdzonej – rozpoznał wszystkie okoliczności – pozytywne i negatywne – co do rozmiaru orzeczonej kary.

Zarzut rażącej niewspółmierności kary nie jest trafny – orzekł sędzia sprawozdawca Marek Siwek. – W orzecznictwie uznaje się, że kara rażąco niewspółmierna to taka, która nie oddziałuje należycie – w zakresie prewencji indywidualnej i prewencji generalnej. Jeśli nie daje żadnego sygnału najbliższemu środowisku, że dane postępowanie  będzie napiętnowane. Nie można się zgodzić w tym wypadku, że taka sytuacja miała miejsce. Nie ulega wątpliwości, że przesłanką odpowiedzialności dyscyplinarnej są przestępstwa. Osoba, która popełniła przestępstwo nie może wykonywać zawodu zaufania publicznego, ale każda sprawa ma nieco inny charakter – dodał sędzia.

Sędzia Siwek podkreślił, że przestępstwo Rafała A. zostało popełnione w formie pomocnictwa, a więc w formie najłagodniejszej, np. w porównaniu z podżeganiem. Istotne znaczenie miał tu układ personalny, w jakim popełniono czyn. A mianowicie: układ między patronem a podopiecznym. Nie może też pozostawać poza uwagą – zdaniem SN – upływ czasu. Upływ czasu stawia obwinionego w sytuacji niekomfortowej, gdyż przez wiele lat nie wiedział, co się z nim stanie. Kwestia wyeliminowania z zawodu była już przedmiotem rozważań wielu sądów, ale żaden z nich nie zdecydował się na ten najsurowszy wymiar kary.

Postanowienie Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego z 11 lutego 2026 r., sygnatura akt II ZK 20/25.

Polecamy książki prawnicze