LEX Aplikant z Expert AI
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Rząd wciąż goni legislacyjnego króliczka

Rząd przyjął kolejny program podnoszenia jakości legislacji. Prawo ma być stanowione lepiej, na podstawie solidnych analiz ekonomicznych, przez dobrze wyszkolonych legislatorów. To realny progam, czy kolejne bicie piany dla uspokojenia krytyków marnej jakości polskiej legislacji?

dokumenty

Jakość otoczenia regulacyjnego decyduje o atrakcyjności inwestycyjnej państwa, o konkurencyjności gospodarki, o jego sprawności administracyjnej. Niezrozumiałe i skomplikowane prawo jest uznawane za jedną z głównych barier rozpoczynania działalności gospodarczej oraz czynnik utrudniający życie obywatelom. Dlatego niezbędna jest kontynuacja działań służących doskonaleniu otoczenia prawnego – czytamy w przyjętym we wtorek przez rząd programie „Lepsze regulacje 2015”. O tym, jak ważny to problem świadczyć ma przytoczona w rządowym komunikacie liczba. Otóż redukcja kosztów regulacyjnych o 1 proc. PKB do końca 2015 r. może przyczynić się do znacznych oszczędności w gospodarce.
Zapewne tak, tylko jak „znaczne oszczędności”, skoro o poprawianiu jakości prawa mówi się w Polsce od lat, podobnie jak o jego coraz niższej jakości. Narzekają na nią wszyscy: przedsiębiorcy i zwykli ludzie, rzecznik praw obywatelskich i organizacje pozarządowe, sędziowie i Trybunał Konstytucyjny w praktycznie każdym swym rocznym sprawozdaniu. Kto, co i ile razy na ten temat powiedział można sprawdzić wpisując parę odpowiednich słów do wyszukiwarki Lex.pl. Więcej>>>
Dość skrupulatnie odnotowujemy zarówno wszelkie apele o stanowienie lepszego prawa jak i kolejne deklaracje rządu, że będzie ono lepsze, że kolejna ekipa już wie, jak to robić. No i jak się czyta, że chodzi o „tworzenie prawa, które skutecznie rozwiązuje rzeczywiste problemy społeczno-gospodarcze”, albo że „tworzone będzie prawo na podstawie rzetelnych analiz ekonomicznych” to nic tylko przyklasnąć. Ale czy jest w tym coś nowego? Czy aby na pewno autorzy tych słów wiedzą, jak te słuszne idee wprowadzić w życie? Można nabrać wątpliwości, gdy przypomni się, ile to już takich programów rząd przyjmował w w przeszłości (ostatni zdaje się mniej więcej rok temu:
Nowe zasady tworzenia prawa przez rząd.
W najnowszej uchwale nie ma nawiązania do tamtej, więc nie wiemy jak jedna ma się do drugiej. Czy to kolejne piętra tej samej budowli, czy jakieś inne koncepcje? A może to nie ma znaczenia, bo i tak nikt do tego potem nie wraca. Szczególnie, że w tych uchwałach i strategiach powtarzane są mniej więcej te same „oczywiste oczywistości”.

Wiele wskazuje na to, że w tych rządowych programach podnoszenia jakości legislacji nie tyle chodzi o „złapanie króliczka”, co o ciągłe „gonienie go”.

Polecamy książki prawnicze