Pozew prof. Ślebzaka wobec TK ws. uposażenia sędziego w stanie spoczynku oddalony
Warszawski sąd rejonowy oddalił powództwo wytoczone Trybunałowi Konstytucyjnemu przez wybranego do TK w 2015 r. prof. Krzysztofa Ślebzaka o uposażenie sędziego w stanie spoczynku. Wskazał przy tym, że warunkiem koniecznym do przejścia w stan spoczynku jest wcześniejsze znajdowanie się w służbie czynnej i dodał, że "aktem o charakterze konstytutywnym, który ostatecznie wprowadza wybraną osobę do struktury organizacyjno-prawnej i kadrowej Trybunału Konstytucyjnego, jest złożenie ślubowania". Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd pracy nie jest powołany do naprawiania deliktów konstytucyjnych władzy wykonawczej za pomocą przepisów płacowych - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Adam Pruszyński. - Ponieważ powód tego ślubowania nie złożył, stosunek służbowy sędziego TK pomiędzy nim a pozwanym organem nie powstał - zaznaczył sędzia. Prof. Ślebzak powiedział PAP, że decyzję w sprawie ewentualnego odwołania podejmie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem orzeczenia.
Proces rozpoczął się w lutym tego roku w Wydziale Pracy Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Prof. Ślebzak mówił wówczas, że sprawa ta „symbolicznie zamknęłaby pewien etap życia". Informował, że jego pozew formalnie dotyczy stanu spoczynku za jeden miesiąc - listopad 2024 r. Ale - jak wskazywał - cała „sprawa ma istotny charakter praworządnościowy, bo będzie ona rzutowała na każdego kolejnego kandydata do TK".
Czytaj: Prof. Ślebzak pozwał TK o zapłatę uposażenia sędziego w stanie spoczynku; RPO przystąpił do sprawy>>
O co chodzi w sprawie?
W 2015 r., tuż przed końcem kadencji, ówczesny Sejm – większość miała koalicja PO-PSL – wybrał pięciu nowych sędziów TK, choć mógł tylko trzech. W nowej kadencji Sejm z większością PiS uchwalił, że wybór całej poprzedniej piątki „nie miał mocy prawnej" i wybrał nową piątkę. TK, na czele którego stał wówczas prof. Andrzej Rzepliński, uznał, że poprzedni Sejm mógł wybrać trzech sędziów, a nowy tylko dwóch. Prezydent powołał jednak „nowych" pięciu (Julię Przyłębską, Piotra Pszczółkowskiego, Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego), a nie poprzednich, w tym składzie znalazło się więc trzech „dublerów". Potem kryzys pogłębili jeszcze następcy „dublerów". Chodziło o wybór Ciocha, Morawskiego i Muszyńskiego.
Wśród pięciu sędziów TK, których prezydent nie powołał, znaleźli się: Roman Hauser, Andrzej Jakubecki, Bronisław Sitek, Andrzej Sokala i Krzysztof Ślebzak. W maju 2021 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że w sprawie firmy Xero Flor doszło do naruszenia przez Polskę przepisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – prawa do rzetelnego procesu sądowego oraz prawa do sądu ustanowionego ustawą. Firma pozwała Skarb Państwa. Po niekorzystnych wyrokach sądów sprawa trafiła do TK, który ją umorzył, a decyzję tę podpisał sędzia Muszyński. Firma postawiła przed ETPC zarzut dotyczący składu sędziowskiego, który w TK rozpatrywał jej sprawę. Strasburski trybunał uznał zaś m.in., że w TK orzekał sędzia, który nie miał do tego prawa, i orzekł, że Polska powinna zapłacić firmie 3 tys. 418 euro odszkodowania.
Do sprawy z powództwa sędziego przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich. W swoim stanowisku podkreślił, że kadencja Ślebzaka rozpoczęła się 7 listopada 2015 r. – gdy powstał wakat na stanowisku sędziowskim, na które wybrał go Sejm.
Statusu sędziowskiego Krzysztofa Ślebzaka, wynikającego z mandatu powierzonego w drodze wyboru przez Sejm, nie podważa ani brak zaprzysiężenia go przez Prezydenta RP, ani odmowa dopuszczenia go do orzekania przez prezesa TK. O tym, od kiedy mamy do czynienia z sędzią TK, przesądza konstytucja, a nie ustawodawstwo zwykłe – zaznaczył RPO.
Ocenił, że „źródłem mandatu sędziowskiego, a więc podstawą nabycia statusu sędziego TK i rozpoczęcia kadencji sędziowskiej, jest wyłącznie uchwała Sejmu". – Konstytucja nie wymaga, aby sędzia TK wybrany przez Sejm składał ślubowanie przed jakimkolwiek organem. Etap ten jest przewidziany wyłącznie przez ustawę i stanowi warunek objęcia urzędu oraz nawiązania stosunku służbowego – dodał.
Sąd nie kwestionuje wyboru
Sąd nie kwestionuje faktu, że wybór powoda przez Sejm VII kadencji był legalny, a Prezydent RP miał konstytucyjny obowiązek odebrania od niego ślubowania. Jednak wyrok TK w tej sprawie ocenia konstytucyjność przepisów ustawy i legalność uchwał Sejmu. Nie dokonał natomiast automatycznego nawiązania stosunku służbowego i go nie zastępował, wskazywał na konieczność podjęcia określonej aktywności przez prezydenta, uznając go za element konieczny do zakończenia procedury objęcia urzędu sędziego TK - uzasadniał sędzia Pruszyński, odnosząc się do orzeczenia TK dotyczącego m.in. wyboru prof. Ślebzaka.
Według sądu rejonowego, „przejście w stan spoczynku oznacza proces dynamiczny - zmianę jednego statusu w drugi". - Warunkiem koniecznym przejścia w fazę pasywną jest wcześniejsze i faktyczne znajdowanie się w fazie aktywnej, czyli w służbie czynnej. Stan spoczynku nie jest samodzielnym, odrębnym bytem prawnym, ani powszechnym prawem socjalnym - wywodził sędzia.
Właściwą drogą do dochodzenia ewentualnych roszczeń z tytułu bezprawnego uniemożliwienia objęcia urzędu jest pozew odszkodowawczy, a nie powództwo o wypłatę świadczenia uposażenia sędziego w stanie spoczynku - dodał sędzia Pruszyński.
Kolejne czworo sędziów niedopuszczonych do orzekania
Równie napięta sytuacja jest wokół Trybunału Konstytucyjnego obecnie. Przypomnijmy, że 9 kwietnia w Sejmie, w obecności m.in. notariusza, odbyło się ślubowanie szóstki sędziów TK wybranych 13 marca przez Sejm. Czwórka z nich – prof. Krystian Markiewicz, prof. Marcin Dziurda, prof. Maciej Taborowski oraz sędzia Anna Korwin-Piotrowska – ślubowała po raz pierwszy. Prezydent Karol Nawrocki jak dotąd nie zaprosił ich bowiem na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego. Nie było też dotąd informacji, że tego zaproszenia nie będzie. Dr Magdalena Bentkowska i prof. Dariusz Szostek zrobili to po raz drugi, ponieważ 1 kwietnia br. złożyli ślubowanie podczas uroczystości z udziałem prezydenta w Pałacu. Kwestię ślubowania sędziów TK reguluje art. 4 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (ustawa z 30 listopada 2016 r.). Zgodnie z nim osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie. Odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału. Z kolei, w myśl art. 5, stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania. Prezes Święczkowski przydzielił następnie sprawy i gabinety dwójce sędziów, którzy ślubowali w Pałacu Prezydenckim, a w przypadku pozostałych poinformował, że nie może nawiązać stosunku służbowego, dopóki nie dostanie informacji od prezydenta, że ich ślubowanie w Sejmie traktuje jako ślubowanie zgodne z ustawą. Kolejnym etapem było wydanie – 6 maja – przez Europejski Trybunał Praw Człowieka zabezpieczenia, nakazującego Polsce zapewnienie, by jej właściwe władze publiczne powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm 13 marca 2026 roku. A 12 maja Trybunał wydał wyrok, w którym wskazał, że art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK, rozumiany w ten sposób, iż nakłada na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na sędziego TK, jest niekonstytucyjny. Zaznaczył również, że ślubowanie "wobec" prezydenta oznacza "w obecności" prezydenta.
Zgłoszono jednak dwa zdania odrębne – m.in. sędzia Jarosław Wyrembak wskazał, że ten wyrok może być oceniany jako precedens zagrażający w wymiarze systemowym, konstytucyjnym i ustawowym regułom obsadzania urzędów, organów i stanowisk. Następnie 11 czerwca Sejm wybrał kolejnego sędziego TK – prof. Sławomira Patyrę. Również nie złożył dotąd ślubowania.
pru/pap






