Przedwczesne protesty wyborcze są nieskuteczne
Protestów nie można składać po I turze wyborów prezydenckich. Z tego powodu pojawił się zarzut, iż to „nie zapewnia skutecznego środka odwoławczego, co jest sprzeczne z zobowiązaniami w ramach OBWE". Sąd Najwyższy zauważył, że w wielu państwach europejskich kwestionowanie różnych aspektów procesu wyborczego możliwe jest dopiero po jego zakończeniu. Dobitnym tego przykładem są m.in. Niemcy czy Austria.

Dopuszczalność kwestionowania poszczególnych elementów procedury wyborczej jest zawsze wynikiem uprzedniej decyzji ustawodawczej – wyjaśnia w komunikacie biuro prasowe Sądu Najwyższego.
Postulaty na przyszłość
Zapadające w tym zakresie rozstrzygnięcia, nie mogą być więc traktowane jako przejaw dowolności postępowania czy przyjmowanej interpretacji podstaw prawnych, ale są ściśle uwarunkowane istniejącym prawem. Komentowane zastrzeżenie we wstępnych ustaleniach ODHIR (Oświadczenie o wstępnych ustaleniach i wnioskach. Wstępne ustalenia, autorstwa Międzynarodowej Misji Obserwacji Wyborów) ustawodawca krajowy może potraktować jako postulaty de lege ferenda.
W prawie polskim konstrukcja prawna polegająca na możliwości złożenia protestu od całościowego wyniku (tj. po drugiej turze wyborów prezydenckich) oczywiście nie oznacza, że proces wyborczy nie jest wcześniej poddawany kontroli, w tym weryfikacji sądowej. Istnieje bogaty rejestr środków, który pozwala na weryfikację prawidłowości wyborów na etapie przedwyborczym (np. rejestrację kandydatów, korzystających z biernego prawa wyborczego, jak też zamieszczenie w rejestrze wszystkich uprawnionych do głosowania, tj. korzystania z czynnego prawa wyborczego).
Zgodnie z polskimi regulacjami, na etapie przedwyborczym nie jest jednak dopuszczalne składanie protestów przeciwko ważności wyborów.
Przeczytaj także: Jak złożyć protest wyborczy w wyborach na prezydenta?
Dwie tury są oceniane
Dotychczasowa praktyka Sądu Najwyższego wskazuje, że protesty złożone po pierwszej turze wyborów, a przed rozpoczęciem biegu terminu na wnoszenie protestów, rozpoznawane są niezwłocznie, a składający protest informowany jest o możliwości ponownego wniesienia protestu w terminie.
SN podkreśla, że nie zachodzą żadne przeszkody, aby treścią protestu złożonego w terminie zostały objęte okoliczności dotyczące pierwszej tury wyborów, a nawet ją poprzedzające.
Ponadto, formalne pozostawienie przedwczesnego protestu bez rozpoznania nie oznacza, że orzekając o ważności wyborów Sąd Najwyższy nie może uwzględnić okoliczności w nim przywołanych. Wynika to z faktu, że Sąd Najwyższy, orzekając w pełnym składzie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, bierze pod uwagę wszelkie okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla ważności wyborów, również te, które nie mogły być przedmiotem zarzutów protestu przeciwko ważności wyborów.








