- Będziemy solidarnie współpracować z państwami Europy w walce z terroryzmem - zapowiedziała.  Premier podkreśliła, że expose wygłasza w wyjątkowej sytuacji, kiedy kilka dni temu we Francji dokonano zamachu terrorystycznego. - Na naszych oczach rozegrał się dramat niewinnych ludzi - powiedziała. - Obejmuję urząd premiera w czasie, w którym nasz świat, budowany na wartościach wolności, demokracji i tolerancji, coraz agresywniej atakowany jest przez tych, którzy nie szanują prawa do wolności innych. Nie zgadzamy się na taką wizję świata" - powiedziała.

Mówiąc o najważniejszych zadaniach nowego rządy wymieniła Obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn oraz 500 zł na drugie lub, w rodzinach o mniejszych dochodach, pierwsze dziecko - to m.in. cele nowego rządu na pierwsze sto dni, o których mówiła w środę w expose premier Beata Szydło. - Zmiana będzie polegać na tym, żeby jak największa liczba Polaków mogła korzystać z owoców rozwoju. Dotyczy to całości spraw, którymi się zajmiemy, ale w pierwszym rzędzie tego, co może i powinno być zrobione szybko - powiedziała Szydło. Dodała, że dziś jej rząd "zawiera z Polakami kontrakt na cztery lata". - Jeśli Polacy będą zadowoleni z efektów proponowanej przez nas zmiany, mam nadzieję i wierzę w to głęboko, że przedłużą go na kolejne cztery lata - dodała.

Jak powiedziała, w czasie pierwszych stu dni jej rząd chce zająć się kwestią "500 zł na dziecko, począwszy od drugiego, a w rodzinach o mniejszych dochodach, od pierwszego dziecka". - Dziecko to nie koszt, to inwestycja - zaznaczyła. - Po drugie obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn; po trzecie podniesienie do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku" - kontynuowała premier.
Jak wskazała, kolejnymi celami będą: bezpłatne leki od 75. roku życia oraz podwyższenie minimalnej stawki godzinowej do 12 zł. - Zdecydowanie odrzucamy tezę, która ciąży nad nami od 25 lat, że w sprawach odnoszących się do interesów społeczeństwa, szczególnie jego gorzej materialnie sytuowanej części, nic nie da się zrobić. Da się - powiedziała Szydło. Dodała, że środki przeznaczane na te cele nie będą traktowane jako wydatki, tylko "jako inwestycje w rozwój kraju i społeczeństwa".

Mówiąc o celach gospodarczych rządu premier stwierdziła, że rozwój kraju nie może być skoncentrowany w kilku metropoliach, musi dotyczyć obszaru całego kraju. - Wrócimy do polityki wyrównywania szans, wrócimy do polityki zrównoważonego rozwoju – powiedziała szefowa rządu w Sejmie. - Chcemy, by równe szanse mieli wszyscy, bez względu na to, czy mieszkają w małych, czy dużych miejscowościach, na północy, na południu, na wschodzie czy zachodzie naszej ojczyzny. Żeby każdy miał równe szanse bez względu na to, czy urodził się na terenach popegeerowskich czy w Warszawie, bez względu na to, jaki jest w tej chwili jego status – mówiła Szydło.
- Chcemy, by na Śląsku znów biło serce polskiego przemysłu. Chcemy, by rozkwitała Łódź. (…) Nie dokonamy tych zmian z dnia na dzień ani z roku na rok, ale trzeba te sprawy postawić i trzeba je podjąć. Nie trzeba się bać podejmowania trudnych decyzji – podkreślała.

Szydło wskazywała, że wielkim wyzwaniem jest sprawa niskich emerytur. Zapowiedziała, że jej rząd będzie dążył do ich podnoszenia, w szczególności jeśli chodzi o emerytury najniższe, niepozwalające na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Możliwości zaspokojenia przez państwo godnego życia starszemu pokoleniu uwarunkowane są głównie poziomem PKB. Mechanizmy gromadzenia środków na te cele to w istocie kwestia techniczna. W dłużej perspektywie czeka nas poważna debata na temat systemu emerytalnego – powiedziała szefowa rządu. Jak zaznaczyła, decyzja będzie należała do obywateli. - Będziemy pytać obywateli we wszystkich ważnych dla nich sprawach – zapowiedziała.

Premier zapowiedziała również zmiany w zasadach kierowania przez nią pracami rządu. - Rozważamy ostateczne uporządkowanie sposobu kierowania rządem przez premiera, chodzi m.in. o nadanie szefowi rządu prawa do wydawania ministrom wiążących poleceń - zapowiedziała w środowym expose premier Beata Szydło. - Mówiąc o zmianach w rządzie, rozważamy także ostateczne uporządkowanie tego wszystkiego, co łączy się ze sposobem kierowania nim przez prezesa Rady Ministrów. Chodzi w szczególności o nadanie mu prawa do wydawania wiążących poleceń poszczególnym ministrom - powiedziała Szydło. (ks/pap)

Czytaj także: 
Premier zapowiada uzdrawianie systemu sprawiedliwości>>>
Premier w expose zapowiada zmiany w podatkach>>>
Szydło: inwestycje w gospodarkę jedyną drogą do stworzenia godziwie opłacanych i stałych miejsc pracy>>>
Premier: likwidacja obowiązku szkolnego sześciolatków w ciągu pierwszych stu dni>>>
Premier: trzeba zmienić polskie szkolnictwo wyższe>>>
Premier: będzie pakt o podniesieniu płac i program budowy tanich mieszkań>>>
Premier zapowiedziała zmiany istotne dla małych firm>>>