Pisma procesowe mogą tłumaczyć tylko przysięgli bez pośredników
Związek Zawodowy Tłumaczy Przysięgłych otrzymał w zeszłym tygodniu odpowiedź na pismo od Prokuratury Krajowej. Tłumacze przysięgli zostali poinformowani, że 20 stycznia 2025 r. skierowano do wszystkich prokuratur regionalnych przypomnienie, że jest obligatoryjny obowiązek zlecania tłumaczeń procesowych tłumaczom przysięgłym, a nie pośrednikom.

Wcześniej, w październiku 2024 r., Związek Tłumaczy Przysięgłych zwrócił się do Dariusza Korneluka, I zastępcy prokuratora generalnego o zaprzestanie zlecania pośrednikom przez prokuratorów tłumaczeń poświadczonych.
Prokuratorzy zwracali się do biur tłumaczeń ze zlecaniami. Takie działanie jest sprzeczne z interesem wymiaru sprawiedliwości, a także niezgodne z obowiązującymi w Polsce przepisami prawa.
Taki przypadek miał miejsce np. w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, Wydział ds. Wojskowych. Okazało się, że asystent prokuratora nie zna przepisów, konkretnie art. 204 kodeksu postępowania karnego, mówiącego o tym, że do tłumaczeń poświadczonych należy powoływać bezpośrednio tłumacza.
Należy wezwać tłumacza, jeżeli zachodzi potrzeba przesłuchania:
- głuchego lub niemego, a nie wystarcza porozumienie się z nim za pomocą pisma;
- osoby niewładającej językiem polskim.
Należy również wezwać tłumacza, jeżeli zachodzi potrzeba przełożenia na język polski pisma sporządzonego w języku obcym lub odwrotnie albo zapoznania strony z treścią przeprowadzanego dowodu. Ponadto do tłumacza stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące biegłych.
Co więcej, tłumaczenie materiałów przysłanych z zagranicy nadal odbywało się poprzez pośredniczące biuro, które pytało tłumaczy przysięgłych o stawki urzędowe, jednocześnie przekazując dane wrażliwe i zdjęcia osób.
- Poszukiwanie tłumacza przez pośrednika znacznie wydłuża czas wykonania tłumaczeń, potrzebnych do przeprowadzenia procesu z powodu wydłużenia się łańcucha realizacji zlecenia – wyjaśnia Jan Bukowski, Przewodniczący Związku Tłumaczy Przysięgłych w Polsce.







