Komisja Kodyfikacyjna: potrzeba uregulowania odwołania rzecznika dyscyplinarnego sędziów
Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądownictwa i Prokuratury przygotowała opinię do projektu Ministerstwa Sprawiedliwości, wprowadzającego zmiany w sędziowskich dyscyplinarkach. W jej ocenie to, czego brakuje, to wyraźnej regulacji normującej odwołanie rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców przed upływem kadencji. Zaznacza, że jest to istotne m.in. na tle sporu co do skuteczności odwołania przez ministrów sprawiedliwości z obecnej większości rządzącej rzecznika powołanego za czasów Zbigniewa Ziobro.

Chodzi o projekt, który pod koniec stycznia br. trafił do wykazu prac legislacyjnych (UD538). Zakłada on m.in. odejście od modelu wyodrębnionych sądów dyscyplinarnych przy sądach apelacyjnych, składających się z sędziów wybranych przez ministra sprawiedliwości na sześcioletnie kadencje i kierowanych przez prezesów sądów dyscyplinarnych. Zadania sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji miałyby wykonywać sądy apelacyjne działające w składzie trzech sędziów tego sądu. O tym, że zmiany w zakresie sędziowskich dyscyplinarek są konieczne, mówi się od dłuższego czasu. Nowy model sądownictwa dyscyplinarnego dla sędziów przedstawiano m.in. podczas konferencji „Oddając głos sędziom i prokuratorom - postulaty środowiska sędziowskiego i prokuratorskiego co do przyszłego kształtu ustroju wymiaru sprawiedliwości oraz odpowiedzialności dyscyplinarnej”, zorganizowanej przez Katedrę Polityki Prawa Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego w październiku 2024 r. Do dyskusji wrócono m.in. wiosną 2025 r. w związku z decyzjami o odwołaniu ze stanowisk rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców.
Przypomnijmy, że w kwietniu 2025 r. ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar zdecydował o odwołaniu z funkcji rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba i jego zastępcy Przemysława Radzika. 31 lipca 2025 r. o odwołaniu drugiego zastępcy, Michała Lasoty, zdecydował obecny minister Waldemar Żurek. Schab, Radzik i Lasota zostali odwołani przez ministrów ze swoich funkcji mimo trwającej kadencji. MS uzasadniało to toczącymi się wobec nich postępowaniami dyscyplinarnymi. Wskazywano równocześnie na lukę w przepisach i konieczność zmian w przepisach. Po zmianie art. 112 ustawy o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.) z dniem 3 kwietnia 2018 r. rzecznika dyscyplinarnego i jego dwóch zastępców powołuje minister na czteroletnią kadencję, ale przepisy u.s.p. nie regulują przyczyn wygaśnięcia kadencji przed jej upływem. We wrześniu Waldemar Żurek powołał Joannę Halinę Raczkowską - sędzię Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie - na stanowisko rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Wcześniej na stanowisko to został powołany sędzia Mariusz Ulman, ale we wrześniu zrezygnował.
W lutym br. sędzia Izby Odpowiedzialności Zawodowej Barbara Skoczkowska orzekła, że minister sprawiedliwości był uprawniony do odwołania sędziego Piotra Schaba ze stanowiska rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych oraz jego zastępców Przemysława Radzika i Michała Lasoty. Tyle że jest również m.in. postanowienie sędziego Wiesława Kozielewicza (byłego prezesa Izby, przeszedł w stan spoczynku), które upubliczniono pod koniec stycznia br. Wskazano w nim, że „wobec pominięcia w ustawie o ustroju sądów powszechnych wyraźnej podstawy prawnej odwołanie rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców przez ministra sprawiedliwości przed upływem kadencji de lege lata nie jest prawnie możliwe i skuteczne”.
Czytaj: Zmiany w sędziowskich dyscyplinarkach coraz bliżej>>
Co jeszcze proponuje MS?
Projekt MS zakłada odejście od modelu wyodrębnionych sądów dyscyplinarnych przy sądach apelacyjnych, składających się z sędziów wybranych przez ministra sprawiedliwości na sześcioletnie kadencje i kierowanych przez prezesów sądów dyscyplinarnych, na rzecz powrotu do wykonywania zadań sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji przez sądy apelacyjne działające w składzie trzech sędziów tego sądu (wyłanianych do każdej sprawy spośród wszystkich sędziów danego sądu dyscyplinarnego, z wyjątkiem prezesa sądu, wiceprezesów sądu oraz rzecznika dyscyplinarnego).
Nowela ma też wprowadzić modyfikacje w zakresie instytucji oskarżyciela dyscyplinarnego poprzez - jak zapisano - odejście od swobodnego wyboru i powołania przez ministra rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych oraz dwóch jego zastępców. Po zmianach rzecznik i zastępcy mieliby być powoływani spośród kandydatów przedstawionych przez zgromadzenia ogólne sędziów sądów apelacyjnych. Projekt ma również zakładać zapewnienie obsługi administracyjnej tych rzeczników dyscyplinarnych przez sądy będące miejscem służbowym ich powołania - obecnie zadania te pełni Biuro Krajowej Rady Sądownictwa. Z kolei zastępcy rzecznika dyscyplinarnego, działający przy sądach apelacyjnych i przy sądach okręgowych, nie byliby już - zgodnie z projektowanymi rozwiązaniami - powoływani przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, lecz wybierani przez właściwe zgromadzenia ogólne sędziów tych sądów.
Sędzia i prokurator nie będzie ujawniać przynależności do stowarzyszenia
Propozycja MS przewiduje m.in.:
- zniesienie regulacji zakładających zakaz kwestionowania umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych oraz organów kontroli i ochrony prawa, a także zakaz ustalania lub oceny przez sąd lub inny organ władzy zgodności z prawem powołania sędziego lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości;
- zniesienie przepisów zobowiązujących do składania pisemnych oświadczeń o członkostwie w zrzeszeniu, w tym w stowarzyszeniu, o funkcji pełnionej w organie fundacji nieprowadzącej działalności gospodarczej, o członkostwie w partii politycznej;
- uchylenie regulacji przewidujących odpowiedzialność dyscyplinarną z tytułu „odmowy wykonywania wymiaru sprawiedliwości”, „działania lub zaniechania mogącego uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie organu wymiaru sprawiedliwości”, a także „działania kwestionującego istnienie stosunku służbowego sędziego, skuteczność powołania sędziego lub umocowanie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej”.
Chodzi o przepisy tzw. ustawy kagańcowej wprowadzone ustawą z 20 grudnia 2019 r., w tym m.in. art. 88a par. 1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, który wprowadził obowiązek dla sędziów złożenia pisemnego oświadczenia o członkostwie w zrzeszeniu, w tym w stowarzyszeniu - ze wskazaniem nazwy i siedziby zrzeszenia, pełnionych funkcji oraz okresu członkostwa, oraz o funkcji pełnionej w organie fundacji nieprowadzącej działalności gospodarczej - ze wskazaniem nazwy i siedziby fundacji oraz okresu pełnienia funkcji. Tożsame przepisy dotyczą też prokuratorów.
Czas uregulować odwoływanie rzecznika dyscyplinarnego w trakcie kadencji
Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądownictwa i Prokuratury w swojej opinii przyznaje, że z punktu widzenia modelowego proponowane zmiany wzmacniają niezależność sądownictwa dyscyplinarnego (sędziowie nie są wybierani przez ministra sprawiedliwości), a także gwarantują stronom realizację praw konstytucyjnych oraz zapewniają sprawność systemu dyscyplinarnego. Dodaje, że mimo odejścia od sądownictwa dyscyplinarnego umieszczonego w strukturze sądownictwa apelacyjnego przyjęcie przedstawionych propozycji podniosłoby standard ochrony prawnej w sprawach dyscyplinarnych z uwagi na wyższy poziom kontroli sprawowanej przez Sąd Najwyższy w drugiej instancji (Izba Karna).
Jak wskazuje, również sposób powoływania sędziów dyscyplinarnych, z udziałem zgromadzeń sędziów, pozwalałby w I instancji w pełni wziąć odpowiedzialność za kształtowanie wysokich standardów zawodowych przez całe środowisko sędziowskie, a nie tylko wąsko określoną grupę sędziów sądów apelacyjnych.
Wreszcie należy podkreślić, że proponowany model sądownictwa dyscyplinarnego jest zgodny z wymogami standardów europejskich. Dla uznania, że sądownictwo dyscyplinarne w sprawach sędziów spełnia wymogi prawa europejskiego, wymagane jest, aby było ono sprawowane przez organy niezależne i bezstronne - zaznacza Komisja.
W jej ocenie konieczne jest jednak m.in. unormowanie kwestii podstaw odwołania przed upływem kadencji rzecznika dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępców.
Nadmienić trzeba przy tym, że na tle sporu co do skuteczności odwołania przez ministra sprawiedliwości osób, które piastowały te funkcje, potrzebę wyraźnej regulacji w tym zakresie dostrzeżono w postanowieniu wydanym przez sędzię Sądu Najwyższego Barbarę Skoczkowską (jedną z dwóch sędziów prawidłowo powołanych do Sądu Najwyższego, a orzekających w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej) w dniu 11 lutego 2026 r. w sprawie o sygn. akt II ZO 36/22. Regulacja ta jest zatem konieczna, a istniejąca w tym zakresie luka w przepisach powinna zostać wypełniona - wskazano.
Czytaj: Nowe orzeczenie SN: Sędzia Schab, rzecznik dyscyplinarny sędziów, prawidłowo odwołany>>
Co proponuje Komisja?
Komisja ma też swoje propozycje w zakresie sędziowskich dyscyplinarek. Po pierwsze, w jej ocenie bardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby obsadzenie sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji sędziami różnego szczebla (wyłonionymi spośród sędziów sądów rejonowych, okręgowych oraz apelacyjnych), dysponującymi autorytetem w zakresie orzecznictwa i doświadczeniem zawodowym.
Takie rozwiązanie nie tylko zwiększyłoby reprezentatywność sądownictwa dyscyplinarnego, ale także wzmocniłoby samorządność środowiska sędziowskiego i pozwalałoby na wzbogaconą analizę spraw deliktów dyscyplinarnych z perspektywy różnych doświadczeń orzeczniczych i osobistych. Takie rozwiązanie przyczyniłoby się również do zwiększenia wśród sędziów autorytetu zapadających orzeczeń. Z tego powodu Komisja konsekwentnie proponuje, aby przyjąć inny model kształtowania sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji, i o ile ten sąd nadal byłby usytuowany przy sądach apelacyjnych (tak jak w obecnym stanie prawnym), to składałby się z sędziów wybranych przez zgromadzenia ogólne sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych spośród kandydatur zgłoszonych prezesom sądów apelacyjnych - wskazuje.
Jak dodaje, liczbę sędziów dyscyplinarnych przy sądach apelacyjnych powinna ustalać Krajowa Rada Sądownictwa, ale już wybór sędziów - na 5-letnią kadencję - dokonywany byłby w sposób demokratyczny w wyborach przeprowadzonych w czasie zgromadzeń ogólnych właściwych sądów, względnie przez projektowany nowy organ samorządu sędziowskiego w postaci zebrania przedstawicieli sędziów apelacji.
Wybrani w takich głosowaniach sędziowie dyscyplinarni - jak wskazano w opinii - wybieraliby przewodniczącego i wiceprzewodniczącego sądu dyscyplinarnego, zaś składy sędziowskie byłyby losowane; przewodniczącym składu każdorazowo byłby sędzia orzekający na stałe w sprawach karnych.
Komisja proponuje również modelowo inne określenie sądu drugiej instancji. Sądem drugiej instancji byłby Sąd Najwyższy w Izbie Karnej.
- Za takim rozwiązaniem przemawia kilka argumentów. Po pierwsze, Izba Karna rozpoznaje nadzwyczajne środki zaskarżenia według procedury karnej, a więc tej samej procedury, która stosowana jest w postępowaniach dyscyplinarnych. Bezspornie jest to więc organ najbardziej wyspecjalizowany w Sądzie Najwyższym w rozpoznawaniu tej kategorii spraw. Podkreślić w tym aspekcie trzeba, że w IOZ orzekają w zdecydowanej większości sędziowie, którzy nie specjalizują się w procedurze karnej i sprawach karnych, co nie gwarantuje właściwej jakości orzekania w dyscyplinarnym postępowaniu odwoławczym, a co ma znaczenie, albowiem w systemie dyscyplinarnym sędziów nie przewidziano dostępu do kasacji. Po drugie, sędziowie orzekający w Izbie Karnej przed zmianami, które nastąpiły w związku z wejściem w życie w dniu 3 kwietnia 2018 r. ustawy o Sądzie Najwyższym, rozpoznawali sprawy dyscyplinarne sędziów sądów powszechnych i wojskowych (będąc w składach jako przewodniczący składu orzekającego), a także rozpoznawali sprawy dyscyplinarne innych zawodów prawniczych oraz nieprawniczych. Po trzecie, skład osobowy sędziów Izby Karnej gwarantuje wysoką jakość i sprawność w rozpoznawaniu spraw dyscyplinarnych - podsumowano.






