LEX Kancelaria Prawna - oferta promocyjna
Zmień język strony
Prawo.pl

Referendarz mediatorem? Sądy i NRA sceptyczne

Kończą się prace rządowe nad ustawą o mediatorach sądowych. Regulacja budzi sporo wątpliwości, choćby w zakresie rezygnacji z konieczności uzyskania przez nich pozytywnego wyniku z egzaminu specjalizacyjnego. Sądy i NRA uważają z kolei, że rozszerzony powinien zostać katalog prawników, którzy nie mogą być mediatorami, o referendarzy i asystentów sędziów. Projekt jest na etapie Rady Ministrów.

prawnik mlotek
Źródło: iStock

Projekt trafił do opiniowania prawie rok temu i od początku był przez środowisko mediatorów, a przynajmniej przez jego część, krytykowany. Zresztą było już kilka podejść do uregulowania rynku mediacji w Polsce. Zarówno poprzednie, jak i obecne kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości stoi bowiem na stanowisku, że potrzebne jest stworzenie mechanizmów umożliwiających weryfikację tego, co mediatorzy wiedzą i potrafią. Tym bardziej że mediacja, w zamierzeniach, miała usprawniać pracę sądów. Na ostatniej prostej zrezygnowano m.in. z konieczności uzyskania przez nich pozytywnego wyniku z egzaminu specjalizacyjnego. Powiększyła się też, o profesorów i doktorów nauk prawnych, grupa osób, które nie będą musiały przechodzić przez szkolenie specjalizacyjne. Minister sprawiedliwości będzie mógł również powołać Radę Mediacyjną, która miałaby mu doradzać.

Z analizy uwag zgłoszonych do projektu i nieuwzględnionych przez autorów wynika, że część z nich dotyczyła też art. 4 projektowanej ustawy, a konkretnie tego, czy referendarze i asystenci powinni być mediatorami.

Czytaj: Wpis do rejestru mediatorów bez egzaminu>>

Ustawa o mediatorach jak puszka Pandory - walczą o dostęp do rynku>>

Przepis modyfikowany

Chodzi o art. 4, który zresztą w trakcie prac nad projektem został zmodyfikowany. Zgodnie ze wstępną wersją składał się z dwóch ustępów. Z pierwszego wynikało, że mediatorem sądowym nie może być sędzia, prokurator, asesor sądowy, asesor prokuratury, aplikant aplikacji sędziowskiej, aplikant aplikacji prokuratorskiej, funkcjonariusz instytucji uprawnionej do ścigania przestępstw oraz ławnik sądowy w czasie trwania kadencji. Jak wskazano, nie dotyczy to sędziów oraz prokuratorów w stanie spoczynku.

Z kolei ust. 2 brzmiał: mediatorem sądowym nie może być referendarz sądowy lub asystent sędziego w sprawach rozpoznawanych w sądzie, w którym jest zatrudniony.

W trakcie prac art. 4 nowej ustawy o mediatorach został skrócony. Zgodnie ze zmianą mediatorem sądowym nie będzie mógł być sędzia, prokurator, asesor sądowy, asesor prokuratury, aplikant aplikacji sędziowskiej, aplikant aplikacji prokuratorskiej, funkcjonariusz instytucji uprawnionej do ścigania przestępstw w zakresie działania tej instytucji oraz ławnik sądowy w czasie trwania kadencji. Nie będzie to także dotyczyć sędziów oraz prokuratorów w stanie spoczynku.

Zobacz w LEX: Informatyzacja postępowania cywilnego – pierwsze doświadczenia i pułapki nowelizacji KPC >

Wątpliwości po stronie sądów i adwokatury

Uwagi, które wpłynęły ze strony sądów i m.in. Instytutu Legislacji i Prac Parlamentarnych Naczelnej Rady Adwokackiej, dotyczą wstępnej wersji projektu. Sąd Apelacyjny w Łodzi w swojej opinii wskazał, że systemowo referendarz sądowy stoi w hierarchii wyżej niż aplikant, a skoro mediatorem nie może być aplikant sądowy (prokuratorski), to nie jest zrozumiałe, że referendarz może nim być.

Wydaje się, że warto byłoby rozważyć pozostawienie aplikantom, referendarzom, asystentom czy urzędnikom sądowym możliwości praktykowania w charakterze mediatorów, jednocześnie dając możliwość sprecyzowania warunków tej praktyki przez przełożonych wyrażających zgodę na podjęcie dodatkowej działalności. Takie rozwiązanie będzie lepiej dostosowane do potrzeb różnych sądów i dostępności wykwalifikowanych mediatorów na danym obszarze. Trzeba bowiem wyraźnie wskazać, że istnieje grupa bardzo skutecznych mediatorów, którzy na co dzień pracują w strukturach sądów, i ograniczenie możliwości korzystania z ich usług będzie, zwłaszcza dla małych sądów w niewielkich ośrodkach, szczególnie na wschodzie kraju, wielką stratą – podkreślono.

Polecamy w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >

Sąd Apelacyjny w Lublinie zwracał natomiast uwagę, że pomijana jest sytuacja delegacji asystenta i referendarza. Jak wskazano, pominięcie tego zagadnienia może prowadzić do sytuacji, w której asystent lub referendarz zatrudnieni w sądzie II instancji mogą prowadzić mediację w sprawach, które w przyszłości mogą trafić do „ich” sądu.

Także NRA w swojej opinii podkreśliła, że zasadne jest objęcie zakazem obu tych form wykonywania zawodu prawnika w sądzie.

Jeżeli zamiarem projektodawcy jest, jak czytamy w uzasadnieniu do projektu, „zwiększenie transparentności systemu poprzez udostępnienie centralnego rejestru oraz wzmocnienie zaufania społecznego do tej formy rozwiązywania sporów poprzez możliwość uzyskania z rejestru informacji o wykwalifikowanych i profesjonalnych mediatorach”, łączenie obu tych aktywności zawodowych z byciem mediatorem sądowym budzi wątpliwości – podsumowano.

Czytaj też w LEX: Instytucja asesora sądowego w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości – czy istnieje potrzeba reformy jej statusu ustrojowego? >

Iwona Chełminiak-Szymkiewicz, starszy referendarz sądowy, prezes zarządu Stowarzyszenia Referendarzy Sądowych Lex Iusta, uważa, że w tym przypadku referendarze powinni znaleźć się wśród zawodów prawniczych wykluczonych z możliwości bycia mediatorami sądowymi, a na pewno w zakresie spraw, które trafiają do sądów, w których orzekają.

 Dostępu do mediacji obywatelom to nie ograniczy, natomiast zawsze istnieje ryzyko, że kontynuacja głównej sprawy, w której mediatorem był referendarz i która ma być rozpatrywana w ramach ochrony prawnej, trafi właśnie do tego samego referendarza. Tego niestety nie da się wykluczyć, a to będzie rodzić konflikt interesów – zaznacza.

Czytaj w LEX: Dylematy wokół konstytucyjnego statusu prawniczych zawodów zaufania publicznego. Prawnicze zawody zaufania publicznego w Konstytucji RP >

 

 

MS: Zbyt szerokie ograniczenie mija się z celem

Uwagi te nie zostały uwzględnione, bo, jak wskazali projektodawcy, zbyt szerokie ograniczanie możliwości prowadzenia mediacji w stosunku do tych grup nie byłoby celowe. Jak wskazuje, rola asystentów sędziów jest tylko pomocnicza, wykonują oni czynności na polecenie przewodniczącego i nie posiadają władczych uprawnień, aby samodzielnie kształtować sytuację stron w procesie w sposób ostateczny, tak jak robi to sąd.

Z kolei referendarze sądowi wykonują zadania z zakresu ochrony prawnej, a nie z zakresu wymiaru sprawiedliwości, jak sędziowie. Nie ma więc uzasadnienia, aby stosować ograniczenia w prowadzeniu przez nich dodatkowej działalności, w tym prowadzeniu mediacji. Jednocześnie trzeba mieć na uwadze, że bezstronność i neutralność mediatora są naczelnymi zasadami mediacji, a w przypadku wątpliwości w tym zakresie mediator, niezależnie od wykonywanego zawodu podstawowego, powinien odmówić prowadzenia mediacji. Wynika to z przepisów powszechnie obowiązujących oraz kodeksów etycznych mediatorów – dodano.

Promptowanie, czyli sztuka zadawania trafnych pytań przez prawników - zobacz w LEX >

 

Prokurator Krajowy wskazuje na… obrońców

Z kolei Prokurator Krajowy w swoich uwagach wskazał, że należałoby wprowadzić dodatkowy wymóg przewidujący, że nie może być w sprawie mediatorem obrońca lub pełnomocnik jednej ze stron.

Gdyby przyjąć, że dopuszczalne jest łączenie tych ról procesowych, zaprzeczałoby to bezstronności mediatora – wskazał.

Postulował również, by w rozdziale 9 Kodeksu postępowania karnego wprowadzić przepis, zgodnie z którym osoba, która była w sprawie mediatorem, nie może następnie zostać w tej sprawie obrońcą lub pełnomocnikiem.

- Osoba biorąca udział w mediacji powinna mieć gwarancję, że informacje przekazywane przez nią mediatorowi nie zostaną następnie wykorzystane przeciwko niej w procesie karnym przez przeciwnika procesowego. Ponadto, gdyby obrońca był mediatorem względnie mediator został obrońcą, doszłoby do konfliktu między treścią art. 178 pkt 1 k.p.k. oraz art. 178a k.p.k., ponieważ zakresy zakazów dowodowych w stosunku do mediatora i obrońcy nie są identyczne – podsumowano.

Typowe błędy profesjonalnych pełnomocników w pismach procesowych w sprawach karnych - czytaj w LEX >

Projektodawcy wskazali jednak, że jedną z nadrzędnych zasad mediacji jest możliwość wyboru mediatora przez skonfliktowane strony.

Mediatorem wybranym przez strony może być osoba, która w ocenie stron posiada odpowiednie kompetencje do prowadzenia mediacji i pomocy w rozwiązaniu sporu w ich sprawie. Osoba taka nie musi posiadać kompetencji wymaganych przez przepisy. Mając na względzie tę zasadę, projektowane przepisy pozostawiają stronom prymat wskazania mediatora oraz wyboru osoby, którą akceptują strony, nawet jeśli nie spełnia ona przesłanek ustawowych – podkreślono.

I dodano, że zakaz łączenia ról mediatora z pełnieniem roli pełnomocnika lub obrońcy strony wynika wprost z przepisów dotyczących mediacji (m.in. z zasady bezstronności i neutralności mediatora), a także z regulacji soft law i kodeksów etycznych mediatorów.

Tym samym nie ma konieczności doprecyzowywania przepisów w tym zakresie – podsumowano.

Czytaj więcej w LEX: Postępowanie mediacyjne w sprawie karnej >

 

 

Polecamy książki prawnicze