BEZPŁATNY E-BOOK Metodyka postępowania w razie awarii systemów PISP, KSeF, e-Doręczenia
Zmień język strony
Prawo.pl

Kożuchowska-Warywoda: KSSiP daje optymalny model dojścia do zawodu sędziego

W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości optymalnym modelem dojścia do zawodu sędziego jest kształcenie w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, zarówno na aplikacji zwykłej, jak i uzupełniającej. Praca sędziego wymaga umiejętności miękkich i komunikacyjnych. Błędy w komunikacji przekładają się na wymierne koszty dla systemu – zwiększoną liczbę apelacji, wydłużenie postępowań, spadek zaufania obywateli do sądów – mówi sędzia Marta Kożuchowska-Warywoda, dyrektor Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Marta Kozuchowska Warywoda 2026

Patrycja Rojek-Socha: Czy KSSiP daje większe szanse na to, że sędzia zyska także lepsze umiejętności komunikacyjne?

Marta Kożuchowska-Warywoda: KSSiP przeciwdziała tym ryzykom, kształcąc umiejętność sprawnego i zrozumiałego prowadzenia rozpraw, rozwijając kompetencje w zakresie jasnego uzasadniania rozstrzygnięć oraz przygotowując do pracy w warunkach presji i dużego obciążenia. Obecnie trwają prace nad zmianą programów aplikacji. Jednym z priorytetów jest także to, by referendarze i asystenci ze zdanym egzaminem sędziowskim, którzy ze względu na nieprawidłowo ukształtowaną KRS nie przystąpili do konkursów sędziowskich, mogli to zrobić przed obecną Radą.

Czytaj: Kożuchowska-Warywoda: Sędziowie po 65. roku życia panaceum na braki kadrowe w sądach>>

Zespół problemowy do spraw zreformowania zasad dostępu do urzędu sędziego przy Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądów i Prokuratury pracuje obecnie nad modelem dojścia do zawodu sędziego. Jakie MS ma pomysły na uregulowanie tej kwestii, biorąc pod uwagę obecną sytuację kadrową w sądach i fakt, że konkursy sędziowskie dopiero ruszyły?

Przypomnijmy, że wstrzymanie konkursów wynikało bezpośrednio z faktu, że skład poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa był nieprawidłowy. Skład Rady się zmienił, mamy w niej 13 sędziów wskazanych w opiniowaniu przez zgromadzenia sędziowskie, ale Rada musi mieć też czas na przeprowadzenie konkursów i zaopiniowanie kandydatów na stanowiska sędziowskie.

Natomiast Ministerstwo od dłuższego czasu podejmuje działania organizacyjne i legislacyjne, które mają poprawić sytuację kadrową sądów. Pierwszym z nich jest regularne i systematyczne zwiększanie limitu miejsc na obydwu aplikacjach. Przykładem działań legislacyjnych jest choćby możliwość podejścia przez absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury po raz trzeci do egzaminu sędziowskiego. Taka zmiana obowiązuje od kwietnia br. i jest realną szansą dla aplikantów KSSiP, którzy w poprzednich latach dwukrotnie nie zdali tego egzaminu. Oczywiście uważam, że jest jak najbardziej zasadna, biorąc pod uwagę, ile wysiłku wkłada się w ukończenie aplikacji, w tym aplikacji uzupełniającej, i ile to kształcenie trwa. Kolejna kwestia to przepis ustawy praworządnościowej, nad którą proceduje Sejm, a który zakłada, że asystenci i referendarze, którzy mają zdany egzamin sędziowski i którzy w ciągu przewidzianych ustawą pięciu lat, np. z powodu wadliwego składu poprzedniej KRS, nie podeszli do konkursów sędziowskich, będą mieć taką możliwość do 31 grudnia 2029 r.

Czytaj: Referendarz z większymi kompetencjami, ale konkurs sędziowski nie dla niego>>

Tyle że nie wiadomo, czy ustawa regulująca też status sędziów powołanych od 2018 r., czyli przy udziale kwestionowanej KRS, nie zostanie zawetowana przez prezydenta...

Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze, także takie, na wypadek sytuacji, gdy prace nad tą nowelizacją utkną w Sejmie. Jeśli zajdzie taka konieczność, zaproponujemy nowelizację obejmującą punktowo tylko regulację dot. osób, którym wygasła możliwość podejścia do konkursów. Wsłuchujemy się w tym zakresie w postulaty m.in. referendarzy, ale też asystentów, mając świadomość, że daje to szansę na szybkie pozyskanie dodatkowych orzeczników.
Te dwa rozwiązania powinny odciążyć kadrowo sądy. Kolejnym działaniem, które już zostało wdrożone i które będzie kontynuowane w następnych latach, o co już zabiegamy w budżecie na 2027 r., jest systematyczne zwiększanie liczby asystentów. Plan docelowy jest taki, by na każdego sędziego przypadał jeden asystent. Sądzę, że zmiany, jakie wprowadziliśmy, choćby w zakresie dostępu do tego zawodu dla studentów prawa czy wzrostu wynagrodzeń dla asystentów, a także kampanie, które prowadzimy, spowodują, że ten zawód będzie coraz bardziej atrakcyjny.

Polecamy w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >

Wśród referendarzy i asystentów jest też duża grupa osób, które zdały prawnicze egzaminy zawodowe i podobnie jak adwokaci, radcy prawni czy notariusze chciałyby mieć możliwość, po określonym stażu pracy, podejścia do konkursów sędziowskich. Czy w tym zakresie MS rozważa zmiany?

Jeśli chodzi o inne propozycje w zakresie dojścia do zawodu sędziego, osobiście uważam, że optymalnym modelem jest jednak Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury oraz aplikacje: zwykła i uzupełniająca, ale nad spójnością całej drogi zastanawia się też zespół przy KKUSiP. I to z różnych powodów, m.in. ze względu na program szkolenia, a także nacisk na umiejętności miękkie i komunikacyjne przyszłych sędziów. Nie wystarczy znać dobrze przepisy, by być dobrym sędzią.
Oczywiście wiemy, że limity przyjęć na aplikację uzupełniającą są niewielkie w stosunku do liczby chętnych, ale planujemy ich systematyczne zwiększanie. Analizujemy możliwości, aby prowadzić zajęcia również w nowych filiach szkoły. To może być sporym ułatwieniem i zachęcać osoby, które pracują i wiążą swoją karierę z zawodem sędziego.

Zobacz w LEX: Informatyzacja postępowania cywilnego – pierwsze doświadczenia i pułapki nowelizacji KPC >

 

A czy, biorąc pod uwagę zwiększanie kompetencji referendarzy, ta grupa zawodowa nie powinna dostać dodatkowej zachęty właśnie w zakresie możliwości startu w konkursach sędziowskich, na zasadach takich samych jak choćby adwokaci czy radcy prawni?

Myślę, że zawód referendarza jest już dziś bardzo atrakcyjny. Referendarze wykonują zadania z zakresu ochrony prawnej, a ich wynagrodzenie jest ściśle powiązane z wynagrodzeniem sędziów. Potwierdza to również duże zainteresowanie tymi stanowiskami i liczba osób, które ubiegają się o ich objęcie.
Oczywiście dostrzegamy dysproporcję w możliwości przystępowania do konkursów sędziowskich przez prawników, którzy zdali egzaminy zawodowe. Rozważamy różne rozwiązania, które mogłyby tę dysproporcję zmniejszyć. Analizujemy również, czy w zakresie dopuszczania do konkursów np. adwokatów, radców prawnych i notariuszy z określonym stażem nie powinny zostać wprowadzone zmiany.

Zobacz też w LEX: AI w kancelarii prawnej – jak korzystać bezpiecznie i zgodnie z prawem? >

Czy to oznacza, że dojście do zawodu sędziego powinno wieść wyłącznie przez KSSiP?

Zdecydowanie za wcześnie na takie oceny. Powtórzę, że MS rozważa różne rozwiązania, a co istotne, nad swoim projektem pracuje specjalny zespół w Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury. Poczekajmy na efekty tej pracy. W resorcie analizujemy natomiast zmiany w samej aplikacji.
 Jestem zwolenniczką wydłużenia aplikacji uzupełniającej przynajmniej do dwóch lat, ponieważ jej program, w porównaniu z aplikacją zwykłą, jest mocno skrócony, a efektem jest choćby niższa zdawalność egzaminu sędziowskiego przez absolwentów aplikacji uzupełniającej. Istotne będzie także systematyczne zwiększanie limitów przyjęć, połączone z dostosowaniem programów aplikacji.

Czytaj też w LEX: Przewodnik po zmianach w doręczeniach pism (PISP, e-Doręczenia, doręczenia tradycyjne) dla profesjonalnych pełnomocników >

 

Ponoć nadal, także w dyskusji w Komisji Kodyfikacyjnej, przewija się kwestia ewentualnej likwidacji asesury i zastąpienia jej „sędzią na próbę” czy „młodszym sędzią”. Taka propozycja, przypomnijmy, pojawiła się w projekcie Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Warto wracać do tego tematu?

Komisja Kodyfikacyjna, jako zespół ekspertów, pracuje nad kompleksowymi rozwiązaniami dotyczącymi modelu kształcenia sędziów i ścieżki dojścia do zawodu sędziego. Jest to jedno z zagadnień, które ma istotne znaczenie z uwagi na gwarancje konstytucyjne, chociaż na pewno nie jest to najbardziej pilna zmiana legislacyjna.

Czytaj też w LEX: Instytucja asesora sądowego w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości – czy istnieje potrzeba reformy jej statusu ustrojowego? >

A jeśli chodzi o sytuację kadrową w sądach, jak ona obecnie wygląda?

Zacznijmy od tego, że etaty, które faktycznie zostały opróżnione w ciągu ostatnich ośmiu czy dziesięciu lat, mówiąc kolokwialnie, cały czas pracują, bo zbieramy je np. dla asesorów sądowych, których co roku jest ponad 200. W tym roku, przypomnę, jest mowa o 209. Biorąc pod uwagę możliwość przystąpienia do trzeciego terminu egzaminu sędziowskiego, na przyszły rok trzeba będzie przygotować zdecydowanie więcej etatów asesorskich, już dziś szacujemy ich liczbę na 300 miejsc.
W 2024 r., w momencie największego kryzysu, ówczesny minister sprawiedliwości podjął decyzję o przekształceniu ponad 100 etatów sędziowskich w etaty referendarskie, żeby wspomóc wydziały cywilne. Systematycznie przygotowujemy obwieszczenia wolnych stanowisk sędziowskich w sądach okręgowych i apelacyjnych na ok. 300 wolnych stanowisk sędziowskich. Prezesi sądów otrzymali listę wolnych stanowisk, które cyklicznie będą ogłaszane w trzytygodniowych odstępach, aby umożliwić wizytatorom sporządzanie opinii. Niezależnie od tego, w związku z procesem przechodzenia sędziów w stan spoczynku, na bieżąco zwalniają się kolejne etaty, co pozwoli na ogłoszenie do końca roku kolejnych ponad 100 wolnych stanowisk. W 2026 r. uprawnienia do przejścia w stan spoczynku nabędzie 158 sędziów. W kolejnych latach ta liczba będzie systematycznie rosła – w 2027 r. będzie to już 175 osób. Za pięć lat, w 2031 r., uprawnienia do przejścia w stan spoczynku nabędzie 327 orzeczników.

Czytaj też w LEX: Wnoszenie pism za pośrednictwem portalu informacyjnego krok po kroku >

 

Polecamy książki prawnicze