W ocenie Adama Bodnara sam fakt niesłusznego postawienia zarzutów czy niesłusznego oskarżenia może wyrządzić szkodę i krzywdę, za co "władza powinna ponieść odpowiedzialność". 

- Wieloletnie utrzymywanie stanu oskarżenia czy przedstawienia zarzutów może prowadzić do wyrządzenia znacznych szkód o charakterze materialnym, rodzinnym i moralnym. Jest to szczególnie jaskrawe, gdy chodzi o osobę wykonującą zawód zaufania publicznego albo prowadząca działalność gospodarczą. Gdy zarzuty dotyczą np. policjantów, komorników, czy pracowników zajmujących wysokie stanowiska w służbie cywilnej, mogą oni być zawieszeni w czynnościach - uzasadnia. 

 


Projekty były, do zmian nie doszło 

RPO przypomina, że w 2012 r. i  2013 r. w Sejmie zgłoszono projekty zmian w kpk, mające na celu umożliwienie ubiegania się o odszkodowanie i zadośćuczynienie za „niewątpliwie niesłuszne” postawienie zarzutów lub „oczywiście bezpodstawne” oskarżenie. 

W przypadku jednego z projektów Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa stwierdziła, że brak możliwości odszkodowania i zadośćuczynienia w takich sytuacjach "jest luką prawną, która nie da się pogodzić z art. 77 Konstytucji czyli prawem do wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez władze". Do zmian jednak nie doszło.

Czytaj: Polacy akceptują wymuszanie zeznań przez tortury>>

Droga cywilna nie jest skuteczna 

Jak przypomina Bodnar, obecnie można dochodzić takich roszczeń jedynie w ramach postępowania cywilnego. 

- Procedura ta jest jednak nieefektywna. Zgodnie z kodeksem cywilnym, podstawą odpowiedzialności cywilnej organu władzy jest bezprawność jego działania. A to na powodzie spoczywa obowiązek wykazania zasadności zarzutów - podkreśla. 

Orzecznictwo sądów pokazuje, że stan "bezprawności" jest trudny do wykazania w takich postępowaniach, a jednocześnie jest standardem wyższym niż "niesłuszność" aresztowania czy skazania zapisane w kpk. Sąd Najwyższy uznał, że postępowanie karne przeciwko obywatelowi może być uznane za bezprawne w myśl kc przy oczywistym braku dowodów winy, świadomości sfabrykowania dowodów i niezachowania podstawowych przepisów procedury. Do stwierdzenia bezprawności nie wystarcza zaś, że postępowanie karne zakończono uniewinnieniem. 

Jest to też - jak podkreśla RPO -  uciążliwe i kosztowne. Wiąże się bowiem z koniecznością uiszczenia wpisu sądowego i pokryciem innych kosztów postępowania. Zostaną one zwrócone dopiero po zakończeniu procesu - jeśli pozew będzie uwzględniony.

Czytaj: Dostęp do adwokata wystarczający? MS - tak, RPO i adwokaci postulują zmiany>>

Standardy konstytucyjne

Tymczasem w myśl konstytucji "każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej, a ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw". 

- Przepis ten daje szeroką podstawę do dochodzenia odszkodowania za taką szkodę. Z kolei wymóg zadośćuczynienia roszczeniom z tytułu bezprawnego pozbawienia wolności wynika z zobowiązań międzynarodowych, zgodnie z art. 9 ust. 5 i art. 14 ust. 6 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 5 ust. 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 3 Protokołu nr 7 do Konwencji - dodaje. 

 


Zasadne jednakowe standardy

Zdaniem rzecznika zasadne byłoby zastosowanie jednakowych standardów odpowiedzialności Skarbu Państwa i w kpk, i w kc. W obu tych regulacjach powinny się one opierać na standardzie niesłuszności bo - jak zaznacza - wydaje się on lepiej zapewniać konstytucyjne prawo do naprawienia szkody wyrządzonej niezgodnym z prawem działaniem władzy.