LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prof. Misztal-Konecka: Nierealny i groźny apel ministra

W związku z pismem prokuratora generalnego Waldemara Żurka do 21 sędziów orzekających w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego prezes kierująca pracą tej Izby prof. dr hab. Joanna Misztal-Konecka odpowiedziała, że to jest „atak na niezależność władzy sądowniczej, niezawisłość sędziów oraz gwarantowane konstytucyjnie prawo do rozpoznania sprawy przez sąd w rozsądnym terminie”. I brak szacunku dla sędziów.

joanna misztal konecka

Wezwania do zaprzestania sprawowania wymiaru sprawiedliwości stanowią bezprecedensowy atak na niezależność władzy sądowniczej, niezawisłość sędziów oraz gwarantowane konstytucyjnie prawo do rozpoznania sprawy przez sąd w rozsądnym terminie – napisała do ministra prof. Joanna Misztal-Konecka.

- Uznaję za konieczne zwrócenie uwagi na kilka fundamentalnych kwestii jedynie dlatego, że pismo powyższe podpisał przedstawiciel władzy wykonawczej – prokurator generalny, który swoje powołanie na stanowisko również wywodzi z aktu prezydenta, a treść pisma została upubliczniona - wskazała.

Czytaj: Kolegium SN: Prokurator generalny wzywał sędziów do sprzeniewierzenia się ślubowaniu>>

Groźba bezprawna

Według prof. Misztal-Koneckiej żaden uprawniony do tego podmiot nie odebrał wskazanym sędziom uprawnień do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Sugestie, jakoby państwo polskie – reprezentowane przez prokuratora generalnego – miało prowadzić przeciwko osobom, którym powierzyło stanowiska sędziów Sądu Najwyższego, działania, a w szczególności zarzucać im przekroczenie uprawnień (art. 231 par. 2 k.k.), przywłaszczenie funkcji publicznej lub żądać naprawienia rzekomo wyrządzonej przez nich szkody, stanowią groźbę bezprawną i usiłowanie wpływania na czynności konstytucyjnego organu państwowego, co podlega stosownej penalizacji.

Sparaliżowanie prac Izby

Ponadto, realizacja wyrażonego w piśmie wezwania do „zaprzestania podejmowania czynności w charakterze Sędziów Sądu Najwyższego” doprowadziłaby do całkowitego sparaliżowania prac Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która zajmuje się sprawami z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, własności intelektualnej, rodzinnego i opiekuńczego, a także sprawami dotyczącymi rejestracji przedsiębiorców i rejestracji zastawów. - Są to sprawy o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki, jak też życia osobistego i rodzinnego osób pozostających pod ochroną RP - zaznaczyła.

Zwróciła uwagę, że prawodawca przewiduje, że dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania Izby Cywilnej Sądu Najwyższego powinno w niej orzekać 45 sędziów. Aktualnie obsadzonych jest 31 stanowisk, co w oczywisty sposób przekłada się na konieczność wydłużonego oczekiwania na rozpoznanie skargi kasacyjnej. Czas ten wynosi obecnie zwykle od 3 do 5 lat, podczas gdy standardem powinien być okres roczny, maksymalnie dwuletni. Już obecny stan kadrowy Izby, stanowiący wynik obstrukcji prezesa Rady Ministrów w publikacji obwieszczeń o wolnych stanowiskach sędziowskich, prowadzi do stwierdzania naruszania prawa stron do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie i zasądzania odszkodowań z tego tytułu. W okresie od 2019 r. do 30 września 2025 r. w Izbie Cywilnej wydano ponad 40 tys. orzeczeń, a Skarb Państwa nie poniósł kosztów wynikających z przewlekłości postępowania.

- Zdecydowana większość tych spraw została zakończona w wyniku orzeczeń wydanych przez sędziów, których dotyczy Pana pismo, a którzy stanowią obecnie ponad 2/3 stanu osobowego Izby Cywilnej - wskazała prof. Misztal-Konecka.

Stanowczy sprzeciw

Jej zdaniem realizacja oczekiwań prokuratora generalnego wstrzymania się od orzekania przez sędziów wymienionych w piśmie z 19 września 2025 r. oznaczałaby, że pozostałych 10 sędziów Izby powinno rozpoznawać trzykrotnie więcej spraw niż obecnie. - Gdyby to jednak nie nastąpiło, należałoby przyjąć, że standardem stanie się rozpoznawanie skarg kasacyjnych po 9-12 latach od ich wpływu do Sądu Najwyższego, co jest absolutnie nieakceptowalne, jeżeli z należytą powagą traktujemy dobro wymiaru sprawiedliwości, w tym prawo strony do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie – wskazuje prezes Izby Cywilnej. I podkreśla, że w każdej takiej sprawie – niezależnie od ogromnego społecznego kosztu przewlekłości postępowania sądowego – zasadne będzie domaganie się od Skarbu Państwa sum pieniężnych do 20 tys.  zł oraz dodatkowo naprawienia szkody wynikającej ze stwierdzonej przewlekłości, której rozmiarów nie sposób nawet prognozować.

- Kierowanie przez prokuratora generalnego tego rodzaju żądań świadczy o braku elementarnego szacunku dla sędziów wykonujących z pełnym poświęceniem swoje obowiązki, nierespektowaniu niezależności Sądu Najwyższego i niezrozumieniu, na czym polega trójpodział władzy w demokratycznym państwie prawnym, jak również na czym polega dobro wymiaru sprawiedliwości. Stanowisko prokuratora generalnego budzi stanowczy sprzeciw – uważa prof. Misztal-Konecka.

Pismo zostało wystosowane przez ministra sprawiedliwości 19 września br. Stwierdził w nim, że orzekanie przez sędziów, którzy uzyskali nominację w wadliwym procesie przed Krajową Radą Sądownictwa od 17 stycznia 2018 r., generuje poważne koszty dla Skarbu Państwa w postaci kar stosowanych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Obecnie czeka tam na osądzenie ok. 700 spraw, w których orzekali sędziowie powołani przez nową KRS. 

 

Polecamy książki prawnicze