LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Rzecznik broni humanistycznych wartości. Brońmy rzecznika!

Populizm rządzi już nie tylko w polityce, ale też w ekonomii i prawie. Coraz trudniej dziś usłyszeć, że rozdawnictwo typu 500 plus może mieć jakiś niedobry wpływ na finanse państwa, a potem też na gospodarkę, nie słychać też wsparcia dla rzecznika praw obywatelskich, który upomina się o humanitarne traktowanie podejrzanego.

krzysztof sobczak 002

Fala niezwykle surowej krytyki, żeby nie powiedzieć hejtu, wylała się na Adama Bodnara bo spytał, czy w odniesieniu do mężczyzny podejrzanego o zabójstwo dziewczynki na Śląsku konieczne było zakuwanie w zespolone kajdanki z łańcuchem, wyprowadzenie go boso i bez spodni, ale za to z dobrym widokiem dla kamer. Szczególnie, że jak zauważa Rzecznik, nie stawiał on oporu. Adam Bodnar chciał też wiedzieć, czy zapewniono mu podczas przesłuchań obrońcę, bo z doniesień medialnych wynikało, że chyba nie.

Czytaj: RPO w ogniu krytyki, bo upomniał się o prawa podejrzanego>>
 

To wystarczyło by politycy z obozu rządzącego i wtórujący im dziennikarze z tej samej opcji ogłosili, że Bodnar broni mordercy, że nie mamy rzecznika praw obywatelskich, ale mamy rzecznika zwyrodnialców, mordujących dzieci, no i że jak najszybciej powinien on podać się do dymisji.

Gdyby Adam Bodnar chciał uniknąć takich opinii to nie występowałby z takimi oświadczeniami. Ale wtedy sprzeniewierzyłby się wartościom, do których obrony zobowiązał się przyjmując urząd rzecznika. Wartościom, które na szczęście podziela jeszcze część naszego społeczeństwa, chociaż chyba nie większość. W każdym razie do ataku na Rzecznika znalazło się wielu chętnych, a do jego obrony znacznie mniej. A właściwie to media pełne są inwektyw pod adresem Bodnara, a obrońców prawie nie słychać. Negatywnie o nim, ścigając się wręcz w epitetach, wypowiedzieli się wszyscy politycy Zjednoczonej Prawicy, których dziennikarze o to spytali, a ci nie pytani pozamieszczali odpowiednie wpisy na Twitterze.

Właściwie to nic w tych opiniach zaskakującego. Bez słuchania i czytania można dość wiernie podać treść opinii tych polityków na temat tego typu wystąpienia RPO. Bo takie oni mają poglądy, od dawna je prezentują i w dużym stopniu dzięki nim zdobyli władzę.

Pewnym zaskoczeniem jest natomiast to, że w obronie Bodnara nie stają politycy opozycji. We wszystkim, no może poza 500 plus, które obiecują zachować, nie zgadzają się z PiS-em, dla zasady wręcz idą zawsze na czołowe zderzenie. A tu nie, nie bronią Rzecznika, a jeśli już są o to pytani, to zachowują dystans.

Nie podzielają tych wartości? Raczej podzielają, tylko boją się o tym głośno mówić. Bo wiedzą, że upokarzanie podejrzanych i pozbawianie ich przynależnych im w praworządnym państwie uprawnień oraz robienie z tego medialnego widowiska podoba się nie tylko politykom partii rządzącej, ale także dużej części społeczeństwa. Wiedzą o tym i nie chcą się temu elektoratowi narażać.

Zapewne uznają to za dobrą taktykę wyborczą i może mają trochę racji. Ale ta polityka ma też słabe strony, bo trudno będzie wygrywać z opcją nie szanującą standardów praworządności, samemu dystansując się od nich.

 

Polecamy książki prawnicze