O trudnych etapach "odmrażania" sądów Prawo.pl pisało wielokrotnie. Proces rozpoczął się 18 maja, a ułatwić miało go wprowadzenie przez tarczę antykryzysową 3 e-rozpraw w sprawach cywilnych. Różne praktyki - mimo rekomendacji ministerstwa - są w różnych sądach. Gorącą dyskusję wzbudziła też kwestia jawności rozpraw. Początkowo nawet Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia zalecało ograniczenie obecności osób postronnych w sądach, swoje stanowisko w tym zakresie właśnie zmieniło. Tym bardziej, że są też sądy które obecności publiczności nie ograniczają, a nawet - jak Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieście - wprowadzają możliwość publiczności online w e-rozprawach.  

Czytaj: Sądy testują rozprawy online, w Łodzi pierwsza z udziałem publiczności>>

Po pierwsze e-doręczenia 

RPO w piśmie skierowanym do ministra sprawiedliwości podkreśla, że wciąż nierozwiązana pozostaje kwestia braku możliwości doręczania i przyjmowania korespondencji sądowej – jak określa to Kodeks postępowania cywilnego – "za pośrednictwem systemu teleinformatycznego", mimo że stosowne przepisy obowiązują już od wielu lat.

- Rozwiązania takie zdają się lepiej funkcjonować w sądownictwie administracyjnym. W sądach powszechnych nadal obowiązuje w większości tradycyjny, papierowy obieg pism i dokumentów - pisze. 

 


Dostrzega równocześnie, że resort i Rada Ministrów podejmowały próbę wprowadzenia przepisów dotyczących e-komunikacji z sądami do kolejnych noweli tarczy antykryzysowej. Dwukrotnie zostały jednak usunięte na etapie prac sejmowych. Wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska w wywiadzie dla Prawo.pl zapewniała, że będzie kolejna próba. 

- Ze zrozumiałych względów taka sytuacja jest szczególnie niekorzystna dla obywateli w obecnym okresie epidemii. Nadal doznają różnych ograniczeń w swobodnym przemieszczaniu się (z racji choćby objęcia kwarantanną), a godziny pracy Poczty Polskiej, mimo stopniowej normalizacji pozostają skrócone - wskazuje RPO. 

Czytaj: Kina się otwierają, sądy zamykają dla publiczności - konstytucyjne prawo zagrożone>>

Rozprawy „odmiejscowione” czyli online

To również budzi wątpliwości RPO.  Przypomina, że tarcza antykryzysowa 3 wprowadziła w okresie stanu zagrożenia epidemicznego oraz stanu epidemii, ale również w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich – możliwość przeprowadzanie tzw. rozpraw  "odmiejscowionych", tj. przy użyciu urządzeń umożliwiających bezpośredni przekaz na odległość, czyli wideokonferencji.

- Taki sposób prowadzenia rozpraw miałby się stać zasadą. Rozprawa na żywo w sądzie jest możliwa wtedy, gdy nie wywoła to „nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w niej uczestniczących”. Jeżeli nie można zastosować ww. rozwiązań technicznych, a rozpoznanie sprawy przewodniczący uzna za konieczne, sprawa jest rozpoznawana na posiedzeniu niejawnym – chyba że strona, odpowiednio i z wyprzedzeniem pouczona, sprzeciwi się takiemu rozwiązaniu - przypomina RPO. 

 


Dodaje, że to rozwiązanie go niepokoi, "ponieważ takie specjalne, wyjątkowe rozwiązania prawne, z zasady muszą być stosowane ostrożnie". - Nowe rozwiązania – ze względu na ich ogólną formułę, zwroty niedookreślone i klauzule generalne – mogą wywoływać praktyczne trudności i nadmiernie ograniczać prawo do sądu. Całościową ich ocenę utrudnia też brak przepisów wykonawczych, dostosowanych do nowych rozwiązań - dodaje. 

RPO zwraca też uwagę na kwestie techniczne. - Czy to na uczestniku postępowania ma ciążyć odpowiedzialność za właściwe zapewnienie prawidłowości transmisji danych, z zachowaniem powagi sądu i poszanowania praw uczestników postępowania? W niektórych sytuacjach wideorozprawa – w której strona miałaby uczestniczyć z dowolnego miejsca – nie będzie możliwa ze względu na okoliczności faktyczne: wspólne zamieszkiwanie skonfliktowanych stron (przymusowe chociażby w przypadkach kwarantanny), w sprawach na tle przemocy domowej, w sytuacji konfliktu współwłaścicieli na tle korzystania z nieruchomości, ale też np. w sprawach o odwołanie darowizny w sytuacji zarzutu znęcania się nad starszym darczyńcą - dodaje. 

Czytaj: E-rozprawy - także w sprawach karnych, propozycje zmian w "tarczy" 4>>
 

Niejawność procedowania będzie regułą?  

RPO wraca również do problemu jawności. Wskazuje, że obawia się iż w związku z brakiem możliwości technicznych przeprowadzenia rozprawy online regułą może stać się – wbrew art. 45 ust. 1 Konstytucji – rozpoznawanie spraw cywilnych na posiedzeniach niejawnych, chyba że strony skutecznie i w krótkim terminie zdążą się temu sprzeciwić. Wskazuje równocześnie, że takie ograniczanie jawności nie będzie miało żadnego uzasadnienia w sytuacji gdy zmieniony zostanie stan epidemii czy zagrożenie epidemicznego. A możliwość - zgodnie z przepisami - jest przez rok po. - W tej zatem części przepis wymaga pilnej zmiany - dodaje.