Temat kontaktów do łatwych nie należy. Widać to choćby po forach rodziców. Są tacy, którzy zwierzają się ze swoich obaw związanych z wakacjami dziecka z byłym lub byłą, inni skarżą się na brak współpracy i zrozumienia. Problemem są zarówno ci rodzice, co kontakty utrudniają, jak i ci, którzy od wakacyjnej opieki na dzieckiem próbują się wykręcić. Prawnicy podkreślają, że i w jednym, i w drugim przypadku cierpią głównie dzieci, które w tym okresie po prostu chcą odpocząć.

Tu warto przypomnieć, że w kwietniu, w piśmie do ministra sprawiedliwości, Rzecznik Praw Dziecka zaproponował by rodzicowi, który utrudnia kontakty z dzieckiem mimo orzeczenia sądu groziła grzywna lub ograniczenie wolności. Postulował także wprowadzenie definicji opieki naprzemiennej – jako jednej z możliwych form sprawowania opieki nad dziećmi przez rozstających się rodziców. Na konieczność uregulowania tych kwestii od dawna zwracają uwagę również pełnomocnicy, kuratorzy i sędziowie.

Czytaj: Postępowanie informacyjne w trakcie, a nie przed rozwodem - MS zmienia własny projekt >>
 

Jakub Łukasiewicz, Rafał Łukasiewicz

Sprawdź  
POLECAMY

Lubię cię, ale wole być ostrożny

Choć wiele polskich rozwodów pod względem emocji przypomina te rodem z włoskich filmów, są i takie, gdzie pozornie wszystko układa się jak najlepiej. Co więcej bywa, że rozwodzący się nie widzą nawet potrzeby uregulowania takich kwestii jak choćby wakacje z dzieckiem, bo wychodzą z założenia, że problemów nie będzie. To może być jednak złudne. Czasem wystarczy, że jedno z rodziców postanowi ułożyć sobie na nowo życie i na wspólny wyjazd zabierze nową lub nowego partnera, czasem sporny może być sam sposób spędzania z dzieckiem czasu.

Czytaj też: Orzekanie w wyroku rozwodowym o kontaktach z dzieckiem >>>

- Niezależnie od tego, czy rozwód przebiega w sposób pokojowy czy nie, czy strony potrafią współpracować czy też nie, ja wychodzę z założenia, że należy im pomóc i stworzyć scenariusz na tzw. czarną godzinę. Czyli na taki moment kiedy pojawiają się jakieś niesnaski, nieporozumienia i kontakty mogą być tematem, powodującym konflikt, bo np. rodzice moją rozbieżne pomysły lub poglądy jak spędzać z dzieckiem czas. Regulacja dotycząca okresu wakacyjnego jest standardem jeśli chodzi o kontakty i o to jaki czas reguluje się w takim orzeczeniu dotyczącym kontaktów - zaznacza Aleksandra Ejsmont, radca prawny, specjalizująca się w sprawach rodzinnych (Kancelaria Radcy Prawnego Aleksandra Ejsmont).

WZORY DOKUMENTÓW:

 

Przyznaje, że czasem zdarza się, że kontakty trzeba będzie dopiero uregulować - bo pojawił się problem, albo co jest częstsze, bo np. przy ich pierwotnym ustaleniu dzieci były w innym wieku. - Wiek dziecka ma ogromne znaczenie  - inaczej wyglądają kontakty wakacyjne z dwulatkiem, a inaczej z 10-latkiem. Dla dwuletniego dziecka przerwy w kontaktach z jednym albo drugim rodzicem trwające tydzień, dwa nie są jeszcze problemem. Ale okres dwutygodniowy może być zbyt długi. 10-latek pewnie podchodzi do tego inaczej. Poza tym, w przypadku starszych dzieci jest większy problem z wakacjami, ponieważ mają dwumiesięczną przerwę w szkole. Bardzo często się więc zdarza, że trzeba zmienić formułę i to się dzieje - mówi.

Czytaj też: Orzecznictwo w sprawach o wykonywanie kontaktów z dziećmi >>>

 

Czytaj: Rozwód? Kontakty z dzieckiem do jak najszybszego uregulowania>>

Dwa tygodnie z jednym z rodziców, dwa z drugim

Adwokatka Patrycja Kasica (kancelaria adwokacka Adwokat Patrycja Kasica) podkreśla, że kwestie kontaktów wakacyjnych jak najbardziej powinny być uregulowane i to precyzyjnie. - Przypomnijmy, rodzice mogą mieć nawet spór o to, który weekend jest pierwszym weekendem miesiąca, więc powinno to być uregulowane w wyroku rozwodowym, czy też jako załącznik do wyroku w formie porozumienia rodzicielskiego. Wakacje są czasem kontaktów szczególnych, innych niż w roku szkolnym. Służą temu by ten rodzic, który nie ma miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i nie opiekuje się nim na stałe, miał możliwość pogłębienia więzi i innego kontaktu niż w roku szkolnym. Jeśli rodzice rozstali się, a nie byli małżeństwem, to również kontakty wakacyjne powinny być uregulowane w postanowieniu o kontaktach, plus odrębne uregulowania związane z wakacjami - mówi.

Czytaj też: Utrudnianie kontaktów z dzieckiem – rozwiązania prawne i praktyka w Polsce i w Europie oraz postulaty de lege ferenda >

Jak dodaje, to nawet nie jest tak, że chodzi tylko o złośliwość rodziców wobec siebie. - Ale dochodzi stres wakacyjny, kwestie kolonii, konieczność zorganizowania wyjazdów dziecka, jest bardzo potrzebna ścisła współpraca rodziców i to by wiedzieli, rezerwując kolonie lub wyjazdy kiedy przypada ich czas kontaktów z dzieckiem. Standardowo to się rozkłada dwa tygodnie na dwa tygodnie w pierwszym miesiącu wakacji i tak samo w drugim. Ale bywa różnie i zdarza się, że potrzebne jest postanowienie sądów - zaznacza.

Co, jeśli byli partnerzy nie są w stanie porozumieć się co do kontaktów z dzieckiem? - Są dwie podstawowe ścieżki. Pierwsza - składamy wniosek o uregulowanie kontaktów, do sądu rejonowego właściwego ze względu miejsca zamieszkania dziecka. Druga ścieżka - idziemy do mediatora, jeśli jesteśmy w stanie ze sobą rozmawiać i zawieramy przed mediatorem ugodę, a potem prosimy sąd by ją zatwierdził. W sprawach rodzinnych jest też taka zasada, którą stosują sędziowie rodzinni - mam takie doświadczenia, że bardzo zachęcają do zawarcia ugody i bardzo zachęcają do udziału w mediacjach - mówi mecenas Ejsmont.

Czytaj też: Orzekanie w wyroku rozwodowym o kontaktach z dzieckiem >

Jak dodaje, sędziowie mają świadomość, że mediacje są szansą dla całej rodziny, oczywiście już w zmienionej formule. - Zawsze najlepszym jest, jeżeli to rodzice sami wypracują rozwiązania, ustalą jak będą wyglądały kontakty. Poza tym mediacje dają możliwość stworzenia dodatkowych zapisów, które nie zawsze da się przeforsować w sądzie. Można też porozumieć się np. w zakresie dzielenia kosztów kolonii. Takim rozwiązaniem praktykowany przez rodziców jest wybranie jednego wyjazdu - obozu, kolonii dla dziecka, poza wspólnymi wyjazdami i ustalenie, że kosztami się dzielimy po połowie - zaznacza Aleksandra Ejsmont.

A dziecka i tak nie zobaczysz

Niestety część rodziców mimo decyzji sądów i porozumień kontakty utrudnia, tym bardziej te wakacyjne.  - Jeżeli dochodzi do utrudniania kontaktów wakacyjnych to rozwiązanie problemu też zależy od tego jakie mamy wcześniejsze regulacje. Jeśli dochodziło już do utrudniania kontaktów to jest pytanie, czy w orzeczeniu, które je reguluje mamy zastrzeżoną karę - czyli sąd już w orzeczeniu regulującym kontakty zastosował zagrożenie obowiązkiem zapłaty na rzecz drugiego rodzica, czy też nie.
Jeśli nie, to musimy wszcząć odrębną procedurę i ona jest dwuetapowa. W pierwszym etapie sąd zagraża ukaraniem - to jest narzędzie podstawowe, z którego możemy następnie skorzystać. Rodzice mają pomysły żeby w takich sytuacjach wzywać policję, ale to w niczym nie pomoże, bo funkcjonariusze zazwyczaj odsyłają strony do sądu. Ci, którzy utrudniają, powinni mieć świadomość, że dla nich jest to prywatna zemsta, a umyka ich uwadze, że krzywdzą swoje dzieci. Bo izolują je od drugiego rodzina i uniemożliwiają pogłębianie więzi i spędzanie inaczej czasu - zaznacza Aleksandra Ejsmont.

MS wielokrotnie przypominało, że brak realizacji kontaktów może prowadzić do wszczęcia odpowiedniego postępowania, a następnie nakazania zapłaty określonej sumy pieniężnej na podstawie przepisów art. 598[15], art. 598[16] i art. 598[22] Kodeksu postępowania cywilnego. O co chodzi? Jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów, sąd opiekuńczy, uwzględniając jej sytuację majątkową, może zagrozić jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem. Chodzi o określoną kwotę za każdy kontakt. Gdy to nie pomoże, sąd ma możliwość nakazania zapłaty tej kwoty.

 

 

Prawnicy podkreślają jednak, że nawet to często nie pomaga. - Nie ma niestety dobrych rozwiązań. To jest tak samo jak w przypadku, gdy ktoś nie stosuje się do postanowienia o kontaktach, które podkreślam jest natychmiast wykonalne, chyba że jest to kolejne postanowienie o zmianę i wniesiono zażalenie. Dlatego uważam, że każdorazowo wakacje powinny być regulowane postanowieniem o innym zabezpieczeniu kontaktów. Inaczej zabezpieczymy te kontakty dla dziecka pięcioletniego, które chodzi do przedszkola i ma taką opiekę latem, a inaczej dla tego, które ma wolne przez dwa miesiące. Możemy też wnosić o nakazanie zapłaty grzywny a potem o jego wykonanie. Przy czym najczęściej takie sytuacje są oczywiście w przypadku tych osób, które już w toku postępowań głównych opiekuńczych pokazywali, że nie dają rękojmi. Druga strona wie czego się spodziewać, dlatego postępowania o kontaktach są kazuistyczne i jest w nich wskazanie na zagrożenie grzywną - podsumowuje mecenas Kasica.

 

Jakub Łukasiewicz, Rafał Łukasiewicz

Sprawdź  
POLECAMY