Sędziowie Trybunału, którzy rozpatrywali wnioski Pawła L., Dariusza L. i Piotra C. stwierdzili, że jest "powszechny niepokój dotyczący zmian wpływających na niezależność sądownictwa w Polsce", ale uznali, że "biorąc pod uwagę obecny stan rzeczy, nie ma zasadniczej podstawy do odmowy ekstradycji do Polski". Wyrok zapadł w środę 31 października i został opublikowany na stronie internetowej Wysokiego Trybunału w czwartek.

Trybunał nawiązał w nim do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE z 25 lipca br. i stwierdził, że mężczyźni mają prawo do przedstawienia argumentacji, która miałaby pokazać, że w ich sytuacji istnieje zagrożenie złamania ich podstawowego prawa do uczciwego procesu, ale uznali, że w tym przypadku takie obawy nie byłyby uzasadnione. Jednak stwierdzili, że na podstawie ograniczonego materiału, który jest im dostępny wydaje się, iż "te sprawy nie spełniłyby tego wymogu i osoby, które mają być poddane ekstradycji w związku ze zwykłymi przestępstwami - bez politycznej lub innej wrażliwej treści - miałyby niewielkie szanse na stwierdzenie występowania wymaganego ryzyka".

Czytaj:
Irlandzki sąd spyta unijny trybunał, czy w Polsce jest praworządność >>

TSUE: sąd nie wyda podejrzanego, jeśli nie ma pewności, że w kraju czeka go rzetelny proces>>  
Trybunał dodał, że jego rozważania "odnoszą się do wszystkich, którzy podlegają ekstradycji do Polski, o ile nie będzie konkretnego powodu stawiającego daną osobę w sytuacji szczególnego zagrożenia naruszeniem art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka; prawa do sprawiedliwego procesu.   


To pierwsze takie orzeczenie w Wilekiej Brytanii. Jednak nie jedyny w Europie, ponieważ proces kwestionowania wniosków o wydanie do Polski poszukiwanych przestępców został rozpoczęty po tym, jak w marcu sąd w Irlandii - rozpatrujący sprawę Polaka Artura C., poszukiwanego przez polską prokuraturę w związku z zarzutami dotyczącymi przemytu narkotyków - zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o opinię w trybie pilnym (stosowaną w sprawach, w których ktoś przebywa w areszcie) na temat tego, czy Polak będzie sądzony w swoim kraju w uczciwym procesie. Sąd wskazywał na obawy co do praworządności w Polsce w związku z uruchomieniem wobec niej przez Komisję Europejską procedury z art. 7 traktatu unijnego. TSUE stiwrdził w swoim orzeczeniu, że każdy sąd ma sam dokonywać takiej oceny, a razie potrzeby zwracać się z pytaniami do polskich instytucji.

Kilka sądów, poza Irlandią także m.in. z Hiszpanii i Holandii, wystąpiło już do polskich sądów z takimi pytaniami.

Czytaj:
Rzeszów: Dwa przekazy o praworządności dla hiszpańskiego sądu >>

Prezes SO wyjaśnia irlandzkiemu sądowi, że niezawisłość nie jest zagrożona >>
Sędzia Gąciarek do Irlandii: Jestem niezawisły, ale to jest zagrożone >>