Decyzja o alimentach w 7 dni, ok. 1000 zł na dziecko. Wkrótce projekt?
Po wielu latach szybkie alimenty mają stać się faktem. Ministerstwo Sprawiedliwości już zapowiedziało projekt, który w wykazie prac legislacyjnych ma się znaleźć w najbliższych miesiącach. Założenie jest takie, że alimenty podstawowe byłyby procentowo uzależnione od płacy minimalnej, pozew wnoszony byłby za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, a sąd wydawałby alimentacyjny nakaz zapłaty w terminie do siedmiu dni. Prawnicy z zapowiedzi się cieszą, ale jak podkreślają, ważne jest choćby to, jak zostanie uregulowana wysokość alimentów i możliwość sprzeciwu – od tego zależy, czy przepisy nie będą martwe.

Przypomnijmy, że droga do alimentów natychmiastowych jest wyboista. Pomysł pojawił się już wiosną 2019 r., projektem zajął się nawet Sejm, po czym dotknęła go dyskontynuacja prac – sporna była m.in. kwestia ustalenia wysokości alimentów. Potem Zjednoczona Prawica wróciła – po wyborach – ponownie do tematu. Ale skończyło się na opiniowaniu. Obecny rząd po pomysł sięgnął już wiosną 2024 r. - powołana została nawet specjalna grupa, która miała zająć się tablicami alimentacyjnymi. 23 lipca 2025 r. Ministerstwo Sprawiedliwości udostępniło publicznie tzw. tablicę alimentacyjną – arkusz kalkulacyjny zawierający wartości procentowe, które miały wspierać sądy oraz uczestników postępowań w ustalaniu wysokości świadczeń alimentacyjnych. Krytyka była tak duża, że 25 lipca 2025 r. rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że MS z pomysłu się wycofało.
Teraz mamy kolejną odsłonę – ministerstwo wraca do pomysłu szybkich alimentów, alimentów podstawowych, i chce wprowadzenia alimentacyjnego nakazu zapłaty. Ma to być jeden z filarów ochrony praw dzieci w postępowaniach okołorozwodowych.
Czytaj: Alimenty natychmiastowe - mniej niż 500 złotych na dziecko>>
MS chce wprowadzić alimentacyjny nakaz zapłaty>>
Tablice alimentacyjne do poprawki, alimenty natychmiastowe - do wdrożenia>>
Wraca sprawa alimentów natychmiastowych, w MS trwają prace>>
Alimenty w 7 dni, uzależnione od płacy minimalnej
Założenie jest proste, przedstawione zostało niedawno podczas konferencji ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Wprowadzone mają być alimenty podstawowe (wcześniej analizowano nazwę „natychmiastowe") oraz możliwość elektronicznego postępowania w tych sprawach. To – jak informuje MS – ma być „maksymalnie uproszczona procedura", która pozwoli szybko uzyskać wsparcie finansowe dla dziecka w sytuacji, gdy obowiązek alimentacyjny nie został wcześniej ustalony uprzednim wyrokiem sądu, ugodą ani aktem notarialnym.
MS chce, by pozew mógł być wnoszony za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Cały proces byłby cyfrowy, co eliminowałoby konieczność osobistego stawiania się w sądzie czy wysyłania dokumentów pocztą. Pozew będzie można złożyć również w wersji drukowanej. Do pozwu trzeba będzie dołączyć jedynie oświadczenia (składane pod rygorem odpowiedzialności karnej) potwierdzające, że drugi rodzic nie łoży na utrzymanie dziecka. System ma być zintegrowany z rejestrami publicznymi (np. PESEL), dzięki czemu sam będzie weryfikować więzy pokrewieństwa i nie będzie potrzeby dołączania odpisów aktów urodzenia. Dodatkowo referendarz, zamiast sędziego, będzie mógł wydać alimentacyjny nakaz zapłaty, do 7 dni od dnia wniesienia kompletnego i prawidłowego pozwu. Ma być on natychmiast wykonalny, a jeśli zobowiązany rodzic będzie unikał płacenia, sprawa będzie mogła być skierowana do egzekucji komorniczej.
Sprawdź też w LEX: Czy równocześnie mogą toczyć się sprawa z pozwu o alimenty i sprawa z wniosku o ograniczenie władzy rodzicielskiej? >
Pozwany rodzic miałby z kolei prawo wnieść sprzeciw w ciągu 14 dni od doręczenia nakazu. Jeśli to zrobi, nakaz – zgodnie z tym, o czym informowało MS – straci moc w całości, a sprawa zostanie przekazana do rozpoznania sądowi w zwykłym trybie. Przy czym sąd, aby zapewnić ciągłość finansową, automatycznie wydaje postanowienie o zabezpieczeniu alimentów na czas trwania procesu. Alimenty podstawowe mają być połączone z płacą minimalną w ten sposób, że kwota alimentów podstawowych będzie stanowić określony procent minimalnego wynagrodzenia (zależny od liczby dzieci). Będzie ona co roku (od 1 marca) automatycznie aktualizowana wraz ze wzrostem płacy minimalnej – bez konieczności składania nowych wniosków. Będzie też możliwość zmiany kwoty. Jeśli np. potrzeby dziecka wzrosną lub zmieni się sytuacja finansowa rodziców, każda ze stron będzie mogła w postępowaniu sądowym żądać zmiany wysokości świadczeń na zasadach ogólnych.
Zobacz też linię orzeczniczą w LEX: Dopuszczalność obniżenia alimentów w procesie o uchylenie alimentów >
Ile te alimenty miałyby wynosić? Z sygnałów, które płyną z ministerstwa, wynika, że rozważane jest, by na jedno dziecko było to 21 proc. pensji minimalnej (obecnie, przy założeniu minimalnej w wysokości 4806 zł byłoby to 1009,26 zł), na dwoje dzieci po 19 proc. (po 913,14 zł), na troje dzieci odpowiednio po 17 proc. minimalnego wynagrodzenia (po 817,02 zł), na czworo dzieci po 15 proc. (720,09 zł) i na pięć i więcej dzieci po 13 proc. (po 624,78 zł).
Diabeł tkwi w szczegółach? Problemy mogą być kadrowe
Aleksandra Ejsmont, radczyni prawna (Kancelaria Radcy Prawnego Aleksandra Ejsmont), podkreśla, że dla pełnomocników, którzy na co dzień zajmują się sprawami rodzinnymi i prawami dzieci, frustrujące jest to, że rządzący od lat mówią o alimentach natychmiastowych, a żadne regulacje w tym temacie nie zostały wprowadzone. - To powinno zostać uregulowane i te regulacje powinniśmy mieć już bardzo dawno temu – mówi. Jak dodaje, pewnym ograniczeniem może być też to, że MS chce, by całe postępowanie dotyczące alimentów podstawowych było elektroniczne. – Myślę, że problemu nie będzie, jeśli strona będzie miała pomoc profesjonalnego pełnomocnika, natomiast w przypadku, gdy sama będzie chciała złożyć taki pozew, mogą pojawić się trudności. Kolejną kwestią, która budzi wątpliwości, jest propozycja, by wystarczyło oświadczenie potwierdzające, że drugi rodzic nie łoży na utrzymanie dziecka. Z naszego doświadczenia wiemy, że sytuacje bywają naprawdę bardzo, bardzo różne, pewne dokumenty bazowe powinny zostać złożone. Nawet jeśli zakładamy, że cała procedura ma być uproszczona - wskazuje mec. Ejsmont.
Sędzia Anna Begier z Sądu Rejonowego we Wrześni, przewodnicząca Zespołu ds. Prawa Cywilnego Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia", podkreśla, że projekt ustawy nie został jeszcze opublikowany, a jak wiadomo – dodaje – diabeł tkwi w szczegółach.
Pytanie np., jacy referendarze sądowi będą wydawali nakazy alimentacyjne – jeśli ma to być jakiś specjalny nowo utworzony zespół na całą Polskę, tak jak e-sąd w Lublinie, takie nakazy będzie można uzyskać szybciej i to zachęciłoby strony do składania pozwów tego rodzaju. Jeśli referendarze dotychczas zatrudnieni w sądach – to w wydziałach rodzinnych ich nie ma, pojedyncze etaty zdarzają się rzadko i tylko w największych sądach. Zaś sądów rejonowych jest ponad trzysta, a znając życie, nie spodziewałabym się trzystu nowych etatów referendarskich, choć w wydziałach rodzinnych referendarze już teraz przydaliby się choćby na część etatu i w najmniejszych sądach. Jeżeli wydawanie nakazów alimentacyjnych spadnie na sędziów, w kwestii szybkości postępowania nie zmieni się nic, nawet jeśli te sprawy będą zadekretowane jako pilne, bo w wydziałach rodzinnych wszystkie sprawy są w praktyce pilne, a występuje przeciążenie i niedokadrowanie – mówi.
Sprawdź w LEX: Jakie terminy przedawnienia obowiązują w związku z egzekucją alimentów? >
Co z wysokością alimentów?
W ocenie Ejsmont konieczne jest dopracowanie kwestii wysokości alimentów.
Pamiętajmy, że propozycje alimentów natychmiastowych pojawiały się już wielokrotnie. Problemem zawsze okazywały się zaproponowane kwoty alimentów. Mają one być procentowo uzależnione od płacy minimalnej, w wielu krajach alimenty uzależnia się procentowo od dochodu rodzica, który ma je płacić. Oczywiście to jest też kwestia weryfikacji tychże dochodów. Być może też nie zawsze takie rozwiązanie by się sprawdziło. Wszystko musi zostać uwzględnione przez projektodawcę. Wysokość alimentów podstawowych musi zostać jednak dobrze uregulowana, tak by uwzględniała też sytuację gospodarczą, ale przede wszystkim potrzeby dziecka – mówi radczyni.
Czytaj też w LEX: Deepfake i dowody generowane przez sztuczną inteligencję w sprawach o rozwód >
Danuta Wawrowska, adwokatka, pomysłodawczyni kampanii „Alimenty to nie prezenty" i projektu systemowych zmian w zakresie alimentów, podkreśla, że samą ideę alimentów nakazowych ocenia bardzo dobrze, a – jak mówi – takich uregulowań alimentów, które natychmiastowo zaspokajałyby potrzeby finansowe dzieci, środowisko prawnicze, sędziowie, pełnomocnicy domagali się od dawna.
Od początku uważaliśmy, że ujednolicenie sposobu orzekania o alimentach przełoży się na podwyższenie ściągalności alimentów. Co istotne, spór w zakresie wysokości świadczenia alimentacyjnego w konsekwencji przekłada się na relacje między rodzicami i dziećmi. Z kolei skonfliktowani rodzice nie byli i nadal nie są w stanie zgodnie uczestniczyć w procesie wychowania dziecka, co jest ewidentnie sprzeczne z dobrem dziecka. Uregulowanie kwestii alimentów natychmiastowych powinno znacząco wpłynąć na zmniejszenie liczby zwykłych pozwów kierowanych do sądu i pozytywnie na zabezpieczenie finansowe dzieci. Pozostaje mieć nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami ministra Żurka projekt przejdzie szybko przez konsultacje międzyresortowe i we wrześniu trafi do wykazu prac legislacyjnych rządu – mówi adwokatka.
Jej zdaniem zaletą projektu jest znaczne odformalizowanie dotychczasowej procedury poprzez wprowadzenie uproszczonego wzorca formularza pozwu, który będzie można składać również online. – Pomysł uregulowania tego w formie postępowania nakazowego też jest dobrym krokiem, gdyż są to szybkie postępowania, zaś alimenty mają rygor natychmiastowej wykonalności, więc są natychmiast wykonalne przez komornika. Jeśli taki rodzic będzie się uchylał od płacenia alimentów zasądzonych nakazem, to komornik będzie mógł niezwłocznie przystąpić do egzekucji – wskazuje.
Zobacz też linię orzeczniczą: Konsekwencje utraty pracy lub niewykorzystywania możliwości uzyskania dochodu przez obowiązanego alimentacyjnie dla zakresu obowiązku alimentacyjnego >
Odnosząc się do kwot, mówi, że to, czy są duże czy małe, okaże się w praktyce.
Natomiast to, co ważne, projekt zakłada automatyczną waloryzację. A jeśli chodzi o wysokość alimentów w sytuacji szczególnych potrzeb dziecka, to zawsze będzie można – np. – domagać się wyższych alimentów na drodze sądowej w trybie zwykłym. Pamiętajmy, że obecnie najniższe alimenty z Funduszu Alimentacyjnego wynoszą 1000 zł i propozycja ministerialna w zasadzie temu odpowiada. W tym momencie najważniejsze jest to, by prace nad projektem zostały zakończone, by projekt szybko trafił do prac w Sejmie – bo daje to szansę na realne przyspieszenie spraw, wsparcie dzieci, ale też na odciążenie sądów. A najważniejsze – alimenty podstawowe, powtórzę – nie będą wykluczać dotychczasowej ścieżki w uzyskaniu wyższych świadczeń dla dziecka – podsumowuje mec. Wawrowska.
A sędzia Begier dodaje, że ustalenie rozsądnej wysokości alimentów rzeczywiście nie będzie łatwym zadaniem. – Co pokazuje ubiegłoroczna porażka tablic alimentacyjnych. Tutaj należy wskazać, że powoływana w mediach kwota przeciętnych alimentów zasądzanych w Polsce, czyli 1500 zł, jest myląca – to kwota alimentów zasądzanych nie na jedno dziecko, ale w sprawie – a więc również jeśli dzieci jest kilkoro. Narzędzia statystyczne MS nie gromadzą danych o kwocie na jednego powoda. Faktycznie przeciętne alimenty są niższe – zaznacza.
Sprzeciw będzie wymagał poprawki?
Mecenas Wawrowska ma jednak wątpliwości w zakresie uregulowania sprzeciwu, a konkretnie tego, że jego wniesienie skutkować będzie uchyleniem nakazu w całości, a więc brakiem zabezpieczenia alimentacyjnego dla dziecka.
W mojej ocenie w przypadku alimentów nakaz alimentacyjny powinien pełnić rolę postanowienia zabezpieczającego, a jego ewentualne uchylenie bądź zmiana winno nastąpić w rozstrzygnięciu końcowym sądu rozpoznającego sprawę. Wprawdzie przepisy przewidują, że na wniosek strony sąd powinien wydać postanowienie zabezpieczające w sprawie alimentów bezzwłocznie, nie później niż w terminie tygodnia od dnia jego wpływu do sądu, to w praktyce jest to termin niestety instrukcyjny, zwykle nieprzestrzegany przez sądy. Realia są takie, że czekamy miesiącami na decyzje i dopiero po kilkukrotnym upominaniu się o przyspieszenie rozpoznania wniosku o wydanie postanowienia zabezpieczającego sąd takie zabezpieczenie wydaje. Jeśli więc MS proponuje alimentacyjny nakaz zapłaty, to jego wydanie powinno odpowiadać rygorom postanowienia zabezpieczającego czy pełnić funkcję takiego postanowienia. I nakaz powinien być utrzymany dopóty, dopóki sąd nie rozpozna sprawy. W mojej ocenie ten zapis wymaga sugerowanej zmiany i jeśli nie zostanie to uwzględnione na etapie konsultacji międzyresortowych, to innymi drogami będę taką zmianę postulować – wskazuje adwokatka.
W podobnym tonie wypowiada się sędzia Begier. – Utrata mocy sprzeciwu w całości rzeczywiście jest niepokojąca. Wydaje się, że powinien on stanowić nadal tytuł zabezpieczenia. Sądy nie będą w stanie natychmiast wydawać postanowień zabezpieczających. Jeśli tak będzie, nowa procedura może nie odciążyć sądów, a i uprawnionym niewiele da. Chyba że alimenty natychmiastowe będą określone na takim poziomie, że pozwanym nie będzie się opłacało składać sprzeciwów. Pytanie tylko, czy wtedy powodowie będą chcieli składać pozwy o takie alimenty, czy iść zwykłą ścieżką – podsumowuje.
Czytaj też w LEX: Między teorią a doświadczeniem codzienności: relacja rodzic – dziecko w warunkach pieczy współdzielonej. Zagadnienia wybrane >
Referendarze dadzą radę
Paulina Sochacka, starszy referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym w Gliwicach, nie ma wątpliwości, że referendarze sądowi posiadają odpowiednie kompetencje do wydawania alimentacyjnych nakazów zapłaty.
Mamy doświadczenie, już teraz samodzielnie prowadzimy szereg spraw, m.in. w postępowaniu cywilnym, gospodarczym wydajemy nakazy zapłaty, w tym w postępowaniu nakazowym z weksla. Nakaz zapłaty, od którego nie wniesiono środka zaskarżenia, ma skutki prawomocnego wyroku. Oczywiście, że nakaz w sprawie o alimenty to nie to samo, ale procedowanie byłoby podobne. Do wydania nakazu zapłaty konieczne jest przeanalizowanie pozwu oraz dokumentów złożonych do pozwu. Już teraz część spraw o alimenty kończy się wyrokiem zaocznym, a w przypadku nakazu zapłaty pozwany też będzie miał prawo wniesienia sprzeciwu i przedstawienia w nim swojej sytuacji majątkowej, i to bez opłaty sądowej. W razie wniesienia sprzeciwu sprawa trafia na rozprawę i podlega rozpoznaniu na zasadach ogólnych. Co istotne, pojawiło się założenie, że będzie określona wysokość alimentów podstawowych, co dodatkowo uprościłoby postępowanie – mówi.
I przyznaje, że dla sądownictwa alimentacyjny nakaz zapłaty miałby duże znaczenie. – Sprawy o zasądzenie, podwyższenie alimentów stanowią duży odsetek spraw rozpatrywanych w sądach rodzinnych. Powstanie przepisów umożliwiających wydawanie alimentacyjnych nakazów zapłaty i przekazanie kompetencji do prowadzenia tych spraw referendarzom sądowym znacznie odciąży sędziów – podsumowuje.
Czy można przyznać fundusz alimentacyjny, gdy ojciec dziecka jest nieznany? - sprawdź w LEX >






