Chróścik: Obowiązkowe zastępstwo prawne w sprawach gospodarczych to za mało
Zapowiedź rozszerzenia obowiązkowego zastępstwa adwokacko-radcowskiego na wszystkie sprawy gospodarcze oceniam pozytywnie, choć jako rozwiązanie niewystarczające wobec zmian, jakie zaszły w obrocie prawnym i gospodarczym w ostatnich dwóch dekadach. Docelowo tzw. przymus adwokacko-radcowski powinien objąć także inne sprawy cywilne należące do właściwości sądów okręgowych jako sądów pierwszej instancji oraz postępowania przed sądami apelacyjnymi - mówi Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Krzysztof Sobczak: Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego potwierdziła, że pracuje nad propozycją wprowadzenia przymusu adwokacko-radcowskiego do spraw gospodarczych, toczących się przed sądami okręgowymi i w sprawach odwoławczych. To kolejna próba stanowienia obowiązku profesjonalnej reprezentacji obywateli przed sądami, co ma zapewnić im większe bezpieczeństwo.
Włodzimierz Chróścik: Samorząd radców prawnych ciągle monitoruje i analizuje zagadnienie obowiązkowego profesjonalnego zastępstwa procesowego, dostrzegając jego znaczenie dla sprawności postępowania oraz jakości ochrony prawnej stron. W 2025 r. temat ten był przedmiotem pogłębionych prac samorządu, obejmujących analizy, ogólnopolskie badanie prowadzone z udziałem radców prawnych i przedstawicieli nauki prawa, a także konferencję i debaty środowiskowe poświęcone możliwym zmianom w procedurze cywilnej. Wypracowaliśmy propozycje, a wyniki badań i postulaty przekazaliśmy Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego. Pamiętajmy, że stan prawny w zakresie przymusu adwokacko-radcowskiego w postępowaniu cywilnym pozostaje w zasadniczym kształcie taki sam od 2005 r. Przez ponad dwie dekady zmienił się sposób funkcjonowania obrotu prawnego, skala profesjonalizacji usług, poziom skomplikowania spraw oraz „definicja” prawidłowej strategii procesowej. Np. w sprawach gospodarczych, gdzie procedura jest jeszcze bardziej rygorystyczna, strona musi sprawnie formułować twierdzenia, wnioski dowodowe i zarzuty, dochować terminów oraz rozumieć skutki procesowe podejmowanych czynności. To pokazuje, że obecny zakres obowiązkowego zastępstwa wymaga ponownej oceny. Środowiska prawnicze już wcześniej wskazywały na potrzebę rozszerzenia obowiązkowego zastępstwa adwokacko-radcowskiego. W 2016 r. apelowaliśmy o to w uchwale sygnatariuszy Porozumienia samorządów i stowarzyszeń zawodów prawniczych, a wnioskodawcą jej przyjęcia była Krajowa Rada Radców Prawnych. Wskazaliśmy wtedy, że przymus adwokacko-radcowski służy interesowi stron postępowania oraz interesowi wymiaru sprawiedliwości. Stronom zapewnia pomoc prawną na odpowiednim poziomie, a sądom pozwala sprawniej prowadzić postępowania dzięki wyższemu poziomowi pism procesowych i lepszemu uporządkowaniu stanowisk stron.
Czytaj: Spór gospodarczy w sądzie okręgowym tylko z pełnomocnikiem?>>
Prawnicy apelują o rozszerzenie przymusu adwokacko-radcowskiego>>
Jak szerokie miałoby być to postulowane rozszerzenie przymusu adwokacko-radcowskiego?
Docelowo obowiązkowe zastępstwo w postępowaniu cywilnym powinno objąć szerszy zakres spraw niż wyłącznie sprawy gospodarcze. Te ostatnie powinny zostać objęte przymusem profesjonalnego zastępstwa niezależnie od tego, czy są rozpoznawane przez sądy rejonowe, okręgowe czy apelacyjne, co uzasadnia ich specyfika, stopień skomplikowania oraz szczególne rygory proceduralne postępowania gospodarczego.
W odniesieniu do pozostałych spraw cywilnych najbardziej przejrzystym kryterium wyznaczenia zakresu obowiązkowego zastępstwa procesowego jest właściwość sądu okręgowego. Sprawy rozpoznawane przez sądy okręgowe jako sądy pierwszej instancji mają z reguły większą wagę, wyższą wartość przedmiotu sporu albo większy stopień trudności prawnej. Dlatego profesjonalizacja postępowania cywilnego powinna objąć sprawy należące do właściwości sądów okręgowych jako sądów pierwszej instancji, a w konsekwencji również postępowania przed sądami apelacyjnymi. W takim właśnie kierunku powinny zmierzać przyszłe działania ustawodawcy. Oparcie obowiązku na właściwości sądu okręgowego pozwala uniknąć tworzenia nadmiernie szczegółowego katalogu spraw. W praktyce oznacza objęcie obowiązkowym zastępstwem postępowań, w których od strony wymaga się znajomości własnej sytuacji prawnej oraz umiejętności przełożenia jej na język procedury: prawidłowego sformułowania stanowiska, zgłoszenia dowodów, zachowania terminów i oceny skutków podejmowanych czynności procesowych. Z perspektywy wdrażania nowych rozwiązań zasadne byłoby jednak przyjęcie podejścia etapowego. W pierwszej kolejności obowiązkowym zastępstwem radców prawnych i adwokatów mogłyby zostać objęte wszystkie sprawy gospodarcze. Rozszerzanie obowiązkowego zastępstwa procesowego powinno być jednak powiązane z postępującą cyfryzacją wymiaru sprawiedliwości. Postępowanie gospodarcze mogłoby być prowadzone w całości z wykorzystaniem infrastruktury Portalu Informacyjnego Sądów Powszechnych. Radcowie prawni i adwokaci już dziś powszechnie korzystają z tego narzędzia, co stwarza dobre warunki do wdrożenia takich rozwiązań. Wykorzystanie portalu pozwoliłoby uporządkować komunikację procesową, usprawnić obieg pism oraz lepiej dostosować postępowanie gospodarcze do realiów współczesnego obrotu gospodarczego.
A czy do zabezpieczenia interesu stron nie są wystarczające obowiązkowe pouczenia sądowe. Na ile zwiększają one zakres bezpieczeństwa obywatela uczestniczącego w postępowaniu sądowym? Czy przydatne w tym zakresie mogą być coraz bardziej dostępne narzędzia informatyczne?
Z naszego punktu widzenia pouczenia sądowe nie zawsze pozwalają stronie działającej bez profesjonalnego pełnomocnika skutecznie prowadzić sprawę. W praktyce sprowadzają się do zacytowania szeregu przepisów, które mogą być niezrozumiałe dla stron. Taka informacja jest potrzebna, ale strona nadal musi zdecydować, jak sformułować żądanie, jakie dowody zgłosić, jak odpowiedzieć na twierdzenia drugiej strony i jak ocenić ryzyka procesowe. Dostęp do narzędzi opartych na nowych technologiach może pomagać w porządkowaniu informacji, analizie dokumentów czy komunikacji z sądem. W sprawach wymagających prawidłowej strategii procesowej najważniejsza pozostaje jednak profesjonalna ocena sytuacji prawnej i procesowej. Pouczenie sądu albo narzędzie informatyczne może pomóc stronie zrozumieć pojedynczą czynność, ale nie zastępuje prowadzenia sprawy przez radcę prawnego lub adwokata.
Czy zabiegi o rozszerzanie przymusu adwokacko-radcowskiego nie mogą być odebrane jako działania środowisk prawniczych w swoim interesie? Przymus korzystania z określonych usług nie kojarzy się dobrze.
Rozumiem, że używane dla tej instytucji potoczne słowo „przymus” może budzić opór. Każde rozwiązanie obowiązkowe wymaga dobrego uzasadnienia. W postępowaniu sądowym takim uzasadnieniem jest ochrona strony przed skutkami błędu procesowego w sprawach, które wymagają szczególnego przygotowania.
Członkowie Komisji Kodyfikacyjnej, którzy pracują nad tym projektem zauważają, chyba słusznie, że wprowadzenie przymusu adwokacko-radcowskiego w określonych kategoriach spraw będzie wiązać się z kosztami. A szczególny problem może być z osobami, których nie stać na opłacenie profesjonalnej pomocy prawnej.
To jest jeden z kluczowych warunków dobrej regulacji. Rozszerzenie obowiązkowego zastępstwa adwokacko-radcowskiego nie może oznaczać, że część obywateli zostanie postawiona przed barierą finansową. Dlatego rozmowa o tej zmianie musi też iść razem z rozmową o dostępie do pomocy prawnej dla osób, które nie są w stanie samodzielnie ponieść jej kosztów. Moim zdaniem rozszerzenie obowiązkowego zastępstwa adwokacko-radcowskiego może służyć lepszej ochronie praw stron oraz sprawności postępowań, jeżeli zostanie powiązane ze spójnym i nowoczesnym podejściem do systemu nieodpłatnej pomocy prawnej oraz pomocy prawnej świadczonej przez profesjonalnych pełnomocników z urzędu. Osoba, której nie stać na opłacenie pełnomocnika, powinna mieć zapewniony dostęp do pomocy prawnej w sprawie objętej obowiązkowym zastępstwem. Liczba radców prawnych i adwokatów jest wystarczająca, aby zapewnić pomoc prawną zarówno z wyboru jak i z urzędu w przypadku rozszerzenia przymusu adwokacko-radcowskiego w opisany przeze mnie sposób. Kluczowe znaczenie ma więc sprawny mechanizm wyznaczania pełnomocników z urzędu, odpowiednie finansowanie tej pomocy i taka organizacja systemu, która pozwoli stronie skorzystać z profesjonalnego wsparcia wtedy, gdy wymaga tego charakter sprawy.
System bezpłatnej pomocy prawnej istnieje i ciągle jest poprawiany. Na ile rozszerzanie przymusu adwokacko-radcowskiego miałoby opierać się na tym systemie, a na ile na klasycznej pomocy prawnej z urzędu?
System nieodpłatnej pomocy prawnej i pomoc prawna z urzędu powinny się uzupełniać, bo odpowiadają na różne potrzeby. Nieodpłatna pomoc prawna jest bardzo ważna na pierwszym etapie. Pozwala obywatelowi zrozumieć sytuację, uporządkować problem, uzyskać podstawową ocenę prawną i podjąć decyzję, czy sprawa wymaga dalszych działań przed sądem. Jeżeli jednak sprawa trafia do postępowania, w którym obowiązkowe byłoby zastępstwo adwokacko-radcowskie, zasadnicze znaczenie ma już pomoc prawna z urzędu. To ona zapewnia stronie pełnomocnika, który prowadzi sprawę procesowo: przygotowuje pisma, formułuje stanowisko, pilnuje terminów, zgłasza dowody i reprezentuje stronę przed sądem.
Czytaj: Bezpłatna pomoc prawna zamiast drogiej usługi tzw. kancelarii odszkodowawczych>>
MS chce zwiększyć dostępność bezpłatnej pomocy prawnej>>






