SN: Koniec zawieszenia prokuratora, który kontaktował się z pokrzywdzonym
Okoliczność, że prokurator przyjmował informacje od pokrzywdzonego na WhatsApp w sprawie prowadzonego śledztwa, nie jest powodem do dalszego zawieszenia go w wykonywaniu czynności służbowych. Przesłanką przedłużenia zawieszenia nie może być także fakt, że sprawa jest komentowana w mediach i że prokuratorowi postawiono zarzuty dyscyplinarne – orzekła Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.

Prokurator prowadził głośne śledztwa, między innymi przeciwko gangowi wołomińskiemu, mafijnym układom w branży hazardowej oraz środowiskom faszystowskim. Został awansowany przez poprzedniego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę do Prokuratury Krajowej.
W 2025 r. prokurator został zawieszony w czynnościach służbowych przez przełożonego Prokuratora Regionalnego w Białymstoku w związku z postępowaniem dyscyplinarnym. Zawieszenie obejmowało okres od 7 maja 2025 r. na pół roku. W tym czasie Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej prowadził śledztwo w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przez tego prokuratora.
Śledztwo wszczęto po tym, jak we wrocławskiej prokuraturze w czasie postępowania dotyczącego mafii vatowskiej, zabezpieczono smarftona jednego z podejrzanych, a następnie pokrzywdzonego. Analiza biegłego ujawniła zaskakującą kilkuletnią korespondencję na WhatsApp prokuratora z właścicielem telefonu, Dariuszem G.
Zarzuty przekroczenia uprawnień
W komunikacie rzecznika prasowego Prokuratury Krajowej wyjaśniano, że przekroczenie uprawnień miało polegać na utrzymywaniu poza procesowych kontaktów przez prokuratora z ustaloną osobą, będącą uczestnikiem dwóch postępowań tj. postępowania prowadzonego wówczas w Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu (obecnie postępowanie to jest prowadzone w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu). A także - na ujawnianiu istotnych informacji procesowych osobom nieuprawnionym i działaniu w ten sposób na szkodę interesu publicznego, polegającego na prawidłowym funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Po sześciu miesiącach zawieszenia sąd dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym postanowił 4 listopada 2025 r. przywrócić prokuratora do pracy. Podstawą wydania orzeczenia było uznanie przez sąd dyscyplinarny, że zajmowanie urzędu prokuratorskiego w czasie trwania postępowania dyscyplinarnego nie będzie narażało na szwank dobrego imienia prokuratury, ani powodowało szkody dla interesu publicznego. A to jest warunek konieczny do zawieszenia prokuratora w czynnościach służbowych.
Dwa odwołania od postanowienia
Od tego postanowienia odwołanie złożyli:
- zastępca rzecznika dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla lubelskiego okręgu regionalnego oraz
- zastępca Prokuratora Regionalnego w Białymstoku
Prokurator Justyna Ewa Rutkowska-Skowronek, zastępca rzecznika, wniosła o umorzenie postępowania, gdyż w październiku upłynął sześciomiesięczny okres zawieszenia prokuratora w czynnościach służbowych.
Natomiast obrońca prokuratora wnosił o merytoryczne rozpoznanie odwołania w celu przywrócenia dobrego imienia prokuratora i rozstrzygnięcie zagadnienia: czy prokurator prowadzący śledztwo może mieć kontakt z pokrzywdzonym? Jego zdaniem odpowiedź jest pozytywna.
Obrońca podkreślił, że prokurator kontaktował się z pokrzywdzonym, którym była spółka w postępowaniu przygotowawczym, a telefon był służbowy. Żadna z pozyskanych informacji nie zaszkodziła sprawie. I nie wiadomo, które przekazane informacje były bezprawne. Dlatego, że przedstawiciel pokrzywdzonej spółki występował następnie jako oskarżyciel posiłkowy i wspólnie z prokuratorem przygotowywali akt oskarżenia.
SN: Sąd dyscyplinarny miał rację
Sąd Najwyższy uznał, że sprawa może być rozpoznana merytorycznie, mimo, że termin zawieszenia w czynnościach służbowych minął. Jak stwierdził przewodniczący trzyosobowego składu sędzia Marek Siwek, upływ okresu aresztowania nie jest przeszkodą, aby rozważać wniesione w sprawie środki zaskarżenia. Mogą być one rozpoznane po upływie terminu. Tu sytuacja była inna: skoro odpadł termin wnioskowany pierwotnie, to siłą rzeczy można sprawę rozpoznać.
Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN uznała, że postanowienie Sądu Dyscyplinarnego przy PG jest słuszne.
- Z przepisów o zawieszeniu prokuratora w czynnościach wynika, że chodzi o konieczność natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych. Jest to reakcja natychmiastowa i obliczona na określony czas trwania związana z faktem, że natychmiastowe oddziaływanie jest niezbędne – wyjaśniał sędzia Marek Siwek. – A jeśli chodzi o przedłużenie zawieszenia to konieczne jest spełnienie szczególnej przesłanki - nie wystarczy ocena czynu, ale też należy rozważyć, jakie czynniki ważą na przedłużeniu zawieszenia. Zdaniem Sądu Najwyższego sam fakt postawienia zarzutów dyscyplinarnych nie jest okolicznością wystarczającą do przedłużenia zawieszenia. Analiza wniosków prowadzi do wniosku, że dalsze zawieszenie prokuratora w czynnościach nie jest konieczne. A z pewnością taką przesłanką nie może być fakt, że sprawa jest komentowana w mediach – dodał sędzia przewodniczący.
Postanowienie Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 24 czerwca 2026 r., sygnatura akt II ZO 138/25.






